REKLAMA

"Za chrześcijanami nikt się nie wstawia". Iraccy wyznawcy Chrystusa boją się o swoją przyszłość

Chrześcijanie z Iraku wracający z wygnania na Równinę Niniwy boją się o swoją przyszłość. „Jeśli Irak kolejny raz stanie się polem walki, czeka nas ogromne cierpienie i kolejny exodus” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Benham Benoka.
Abraham Sobkowski OFM "Za chrześcijanami nikt się  nie wstawia". Iraccy wyznawcy Chrystusa boją się o swoją przyszłość
Abraham Sobkowski OFM / Wikimedia Commons
Za chrześcijanami nikt się nie wstawia. Obecnie jesteśmy prześladowani przez szyickie bojówki i władze w Bagdadzie nic z tym nie robią. Po wycofaniu wojsk koalicyjnych będziemy zupełnie bezbronni

- tłumaczy ks. Benoka.
 
Chrześcijanie na Równinie Niniwy są najsłabszymi z najsłabszych mieszkańców Iraku. Cierpimy od lat z powodu prześladowania, którego nie widać końca. Po pokonaniu dwa lata temu tzw. Państwa Islamskiego zaczęliśmy powoli wracać do domów, z których fundamentaliści nas wygnali, odbudowywać je i podnosić z gruzów zniszczone kościoły. Niestety znów jesteśmy na celowniku. Tym razem tzw. «Brygady 30» składającej się z szyickich muzułmanów, którzy przejęli kontrolę m.in. nad chrześcijańskim miastem Bertella

- wyjaśnia kapłan.
 
Każdego dnia wyznawcy Chrystusa padają ofiarą kolejnych aktów agresji, niszczone są nasze kościoły, napadane i gwałcone kobiety. Rząd w Bagdadzie pozostaje głuchy na nasze prośby o pomoc. Czujemy się coraz mniej bezpieczni, szczególnie teraz kiedy mówi się o możliwości wycofania wojsk koalicyjnych

- dodaje.

cwp/vaticannews.va

 

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura