Jerzy Bukowski: Dzik skasował rezolucję
10.01.2020 11:16

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zwierzę najpierw zaatakowało w parku kobietę raniąc ją powierzchownie w nogę, a następnie w pobliżu bloków w okolicy ulicy Jagodowej przewróciło drugą i rzuciło się na jej psa.
W dniu, w którym krakowscy radni zawzięcie i długo dyskutowali nad projektem rezolucji, w której chcieli wystąpić do marszałka województwa małopolskiego o niewyznaczanie obwodów łowieckich w mieście, ponieważ prowadzenie polowań na terenach często uczęszczanych przez mieszkańców może być zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi, a zabijanie bezbronnych zwierząt jest moralnie wątpliwe, agresywny dzik zaatakował trzy osoby w Lesie Borkowskim.
Po schwytaniu go i uśpieniu został przewieziony do Zakładu Higieny Weterynaryjnej, gdzie został zbadany pod kątem wścieklizny oraz innych chorób (nie stwierdzono ich). Poszkodowani zgłosili się na badania lekarskie.
Jak poinformował media rzecznik małopolskiej policji młodszy inspektor Sebastian Gleń, zwierzę najpierw zaatakowało w parku kobietę raniąc ją powierzchownie w nogę, a następnie w pobliżu bloków w okolicy ulicy Jagodowej przewróciło drugą i rzuciło się na jej psa.
- Na pomoc poszkodowanej pośpieszył przechodzący tamtędy mężczyzna, który próbował przegonić dzika, ale został przez niego zraniony w nogę. Kobieta z psem zdołała się oddalić w bezpieczne miejsce - powiedział Gleń.
Poturbowany mężczyzna wezwał policję, która szybko pojawiła się na miejscu i nadzorowała teren uniemożliwiając dzikowi przemieszczenie się w kierunku osiedla. Kiedy lekarz weterynarii w asyście policjanta zaaplikował zwierzęciu środek usypiający z broni pneumatycznej wpadło ono w szał i zaczęło szarżować w ich kierunku.
- Policjant oddał strzał z paralizatora obezwładniając agresywne zwierzę. Po chwili środek usypiający zaczął działać - poinformował rzecznik policji.
Być może właśnie to wydarzenie przesądziło o odrzuceniu przez Radę Miasta Krakowa wspomnianego w pierwszym akapicie projektu rezolucji.
Po schwytaniu go i uśpieniu został przewieziony do Zakładu Higieny Weterynaryjnej, gdzie został zbadany pod kątem wścieklizny oraz innych chorób (nie stwierdzono ich). Poszkodowani zgłosili się na badania lekarskie.
Jak poinformował media rzecznik małopolskiej policji młodszy inspektor Sebastian Gleń, zwierzę najpierw zaatakowało w parku kobietę raniąc ją powierzchownie w nogę, a następnie w pobliżu bloków w okolicy ulicy Jagodowej przewróciło drugą i rzuciło się na jej psa.
- Na pomoc poszkodowanej pośpieszył przechodzący tamtędy mężczyzna, który próbował przegonić dzika, ale został przez niego zraniony w nogę. Kobieta z psem zdołała się oddalić w bezpieczne miejsce - powiedział Gleń.
Poturbowany mężczyzna wezwał policję, która szybko pojawiła się na miejscu i nadzorowała teren uniemożliwiając dzikowi przemieszczenie się w kierunku osiedla. Kiedy lekarz weterynarii w asyście policjanta zaaplikował zwierzęciu środek usypiający z broni pneumatycznej wpadło ono w szał i zaczęło szarżować w ich kierunku.
- Policjant oddał strzał z paralizatora obezwładniając agresywne zwierzę. Po chwili środek usypiający zaczął działać - poinformował rzecznik policji.
Być może właśnie to wydarzenie przesądziło o odrzuceniu przez Radę Miasta Krakowa wspomnianego w pierwszym akapicie projektu rezolucji.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2020 11:16
Dziś poznamy kandydata PiS na premiera. Miejsce nie jest przypadkowe
07.03.2026 09:38
Referendum w Krakowie. Tusk mówi o "rozróbie", a Majchrowski ostrzega
02.03.2026 19:25
Awaria sieci ciepłowniczej w Krakowie. Poważne utrudnienia
21.02.2026 10:28
Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
19.02.2026 08:24
W Muzeum Etnograficznym w Krakowie została zarejestrowana Solidarność
18.02.2026 11:28




