"Powinien odwiesić do szafy togę i zostać politykiem". Prezydencki minister ostro o protestach sędziów

Paweł Mucha, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy w rozmowie z Interią ostro ocenił protesty sędziowskie, przypominając treść Konstytucji RP mówiącej o niezawisłości władzy sędziowskiej. Prezydencki minister odniósł się także do zbliżających się obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau.
Krzysztof Białoskórski / Kancelaria Sejmu "Powinien odwiesić do szafy togę i zostać politykiem". Prezydencki minister ostro o protestach sędziów
Krzysztof Białoskórski / Kancelaria Sejmu
Wikimedia Commons
Jeżeli biorę do ręki Konstytucję RP, to w treści tego projektu ustawy znajduję po kolei odwzorowanie wartości konstytucyjnych. Mamy w art. 178 Konstytucji zasadę niezawisłości sędziowskiej, której elementem jest apolityczność. To pewien paradoks, bo mówi się o ustawie dyscyplinującej sędziów, a sędziowie z definicji, jeżeli mówimy o niezawisłych sędziach, mają być apolityczni

- przypomniał Paweł Mucha.
 
Sędzia nie ma się wypowiadać na temat realizacji kompetencji przez organy władzy publicznej, ani oceniać działania rządu, czy konkretnego ministra. Powtarzam to z uporem, ale absolutnie jestem do tego przekonany, że jeśli ktoś ma takie aspiracje, to powinien togę odwiesić do szafy i zostać politykiem

- dodał prezydencki minister.

Komentując brak udziału prezydenta Dudy w uroczystościach rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau w Jerozolimie, stwierdził, że  najbardziej adekwatna data [obchodów - red.], to Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu obchodzony 27 stycznia, a najbardziej adekwatne miejsce to były niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau.
 
To tutaj odbywają się główne uroczystości z udziałem ocalonych, ocalałych z Holocaustu w formule międzynarodowej i odbywają się w miejscu uświęconym krwią ofiar zamordowanych w tym obozie. I nie ulega wątpliwości, że to są najważniejsze uroczystości, gdzie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie mógł się wypowiedzieć

- podkreślił.
 
Nie jest też tajemnicą, że ta prywatna fundacja, która organizuje uroczystości w Jerozolimie jest związana z oligarchą rosyjskim żydowskiego pochodzenia, który jest powiązany - mówiąc wprost z administracją rosyjską. To pewien scenariusz, w który Polska się nie wpisała i prezydent podjął słuszną decyzję. Będziemy przypominać prawdę historyczną podczas uroczystości związanych z wyzwoleniem obozu, a także przez zaangażowanie polskich instytucji. Działania podejmowane przeciwko Polsce w sferze próby fałszu historii są nieskuteczne

- ocenił prezydencki minister.

cwp/interia/pl

Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?
Tygodnik

Opinie

Popkultura