loading
Proszę czekać...
Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka
Opublikowano dnia 19.01.2020 09:07
„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.

pexels.com/Walkerssk

 Patrzę zatem ze zdumieniem na kelnera w mieście w północno-zachodnich Indiach, skąd już tylko krok - co prawda duży - żeby znaleźć się w Pakistanie. Czy on Japończyków nie widział? Może żadnego w życiu? Ale przecież mówi potem, że pracował na Goa, a w tej ekskolonii portugalskiej (przestała nią być ledwo 60 lat temu) przybysze z Tokio czy Honsiu zjawiają się regularnie! Byłem co prawda w Japonii pięć razy, ale z faktu przebywania w ich obecnej stolicy czy tej dawnej - Kyoto czy w Suzuka czy Mito czy Hokkaido czy wreszcie Nagasaki (a wszędzie tam byłem, choć szczególnie przeżyłem pobyt w tym ostatnim mieście, związanym z misjonarską posługą świętego Maksymiliana Kolbe) - nie dostaje się skośnych oczu ani żółtej cery. Cóż, przeżyje i to. Odpowiadam, że jestem z Polski. Tak, tak, między Rosją a Niemcami. Z geografii miejscowi są lepsi niż z lingwistyki stosowanej. Nie pyta na szczęście - a zdarzyło mi się to parę razy na różnych kontynentach - czy w Polsce mówi się po rosyjsku... 

Skądinąd to, że szereg razy brano mnie za Rosjanina wynika oczywiście z faktu, że dla osób zwłaszcza z innych kontynentów mających kontakt z rosyjskimi biznesmenami czy turystami język polski przypomina rosyjski (i odwrotnie). To nie lingwiści, subtelnie rozstrzygający różnicę miedzy naszą mową ojczystą a najbliższym jej językiem obcym czyli słowackim. 

Jestem więc w Radżastanie. Następnego dnia przeczytam w gazecie, że od 55 lat nie było tu tak zimno, a więc  niemal tyle co żyje. Ale czy to z powodu, sensacja: ujemnych temperatur (całe minus pół stopnia!) można ze mnie robić rodaka cesarza czy samurajów? Czy ja naprawdę przypominam „Boski Wiatr”- „kamikadze”- samobójców atakujących wraże okręty? Daj spokój, Hindusie! Ale młody krajan Mohandasa Mahatmy Gandhiego rzutem na taśmę przypomina sobie coś, co jest związane z Polską. Rozpaczliwy wysiłek widnieje na jego ciemnej twarzy... Jest! Tak - kiwa głową - a z Polski to jest wódka „Belvedere”, prawda? Potwierdzam, nie wschodząc w szczegóły przemian własnościowych w naszym przemyśle spirytusowym. Widzę ulgę na twarzy rozmówcy.  

Tak, Panie Dzieju, tysiące kilometrów od Polski nie Robert Lewandowski ani nawet polski papież, jeno polska wódka jest ambasadorem Rzeczypospolitej. To tak a propos toastów na Nowy Rok Pański 2020... 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (08.01.2020) 

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] Co czytała Europa w 2019 roku? cz. 2
Kolejny przegląd europejskich rynków wydawniczych i tego co czytała Europa w zeszłym roku. Dziś informacje o bestsellerach z Rosji, Czech, Estonii, Austrii i Włoch.
avatar
ks. Janusz
Chyła

[Tylko u nas] Ks. Janusz Chyła: Zmartwychwstał  
Śmierć Jezusa nie kończy jego ziemskiego dzieła. Wręcz przeciwnie, na nowo rozpoczyna. Ofiara krzyża byłaby finałem tragicznym, gdyby nie wydarzenia, które nastąpiły później.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Prawy Sierpowy: Idzie nowe, ale czy lepsze?
Dziś przeglądając twittera i inne fora, spostrzegłem zadziwiające zjawisko.\n\nOtóż okazuje się że w wyścigu bierze udział de facto tylko dwóch kandydatów.\n\nPan Prezydent Andrzej Duda i Małgorzata Kidawa Błońska. Cała reszta jakby nie miała zamiaru konkurować i grała rolę zajęcy mających odwracać uwagę i skupiać głosy niezdecydowanych. Niby tam jakieś prztyczki idą w stronę przeciwników, ale to nie ma nawet 10 % tej zawziętości jaka jest demonstrowana pod adresem obecnego prezydenta. To może oznaczać tylko jedno, właśnie na naszych oczach dochodzi do polaryzacji obozów politycznych na dwie przeciwne strony. Powoli kończy się system wielopartyjny na rzecz dwupartyjnego, podobnego do tego w USA

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.