loading
Proszę czekać...
Ryszard Czarnecki: Żegnaj, Holandio…
Opublikowano dnia 25.01.2020 19:30
Nie ma już Holandii! Nie dlatego, że Niemcy najechały ją w 1940 roku, aby zaraz po tym zarekwirować wszystkie(!) rowery w tymże Królestwie, pozbawiając w ten sposób miejscowych środka komunikacji niezbędnego wszak także dla ruchu oporu.

Benutzer:AlterVista - Praca własna - Wikimedia Commons

Co prawda oba te państwa paręnaście lat potem zgodnie utworzyły Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, ale bardziej pamiętliwi niż holenderscy politycy są holenderscy kibice piłkarscy: do dzisiaj, choć minęło już osiem dekad od początku niemieckiej okupacji w czasie futbolowych meczy z sąsiadem znad Renu skandują: „oddajcie nam nasze rowery!”. Nie ma już Holandii dlatego, że od teraz Holandia jest Niderlandami. Mi to nie przeszkadza, bo bardzo często, także na tych łamach, używałem jakże dumnie brzmiącej nazwy: „Królestwo Niderlandów”.

Piszę te słowa akurat właśnie w Holandia, uppps, sorry, w Niderlandach. Piszę je w mieście Apeldoorn. To w jakiejś mierze sportowa, a na pewno siatkarska stolica tego ósmego co do siły demograficznej kraju członkowskiego UE. Napisałem: ósmego, ale za dwa tygodnie będzie to już siódmy kraj, bo przecież Brexit za (bliskim) pasem. Akurat odbywa się tu turniej kwalifikacyjny siatkarek do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Biało-Czerwone na razie wygrywają, humor mi zatem, póki co, dopisuje. Domy inne niż w Polsce, przypominające raczej Wielką Brytanię, parterowe, stojące rzędami wzdłuż ulicy. I oczywiście z odsłoniętymi oknami – bo przecież Holendrzy, przepraszam, Niderlandczycy, nie maja nic do ukrycia… O tej tradycji mówiła mi jeszcze moja ś.p Mama, która podróżowała po Holandii i obyczaj ten ją zdumiewał. Była przyzwyczajana bardziej do tradycji brytyjskiej: „my home is my castle” - co można przetłumaczyć: „mój dom jest moją twierdzą”. Przysłowie to określa brytyjską praktykę - tam ekshibicjonistyczne zakusy pokazywania wszystkiego na talerzu nie są dobrze widziane.

Owa zamiana Holandii na Niderlandy będzie holenderskiego, przepraszam niderlandzkiego podatnika kosztowała. Ciekawe, że tak, naprawdę nie wiadomo, ile? Jedne źródła mówią, że 200 tysięcy euro, inne szacują to na kwotę aż… 12 razy większą, bo 3 miliony euro. Jak zwał, tak zwał, jak liczył, tak liczył, ale kto bogatemu zabroni?

Pogoda w niderlandzkim Apeldoorn psia, deszcz zacina. O ile domy są zupełnie inne niż w Polsce, to drzewa i kolory liści jako żywo przypominają polską jesień, choć w ramach ocieplenia klimatycznego mamy styczeń.

Charakterystyczne są oficjalne powody, dla których znika Holandia, a pojawiają się majestatycznie brzmiące Niderlandy. Chodzi o to, co nazywa się „image”. Otóż Haga nie chce, aby Holandia – o Boże, Niderlandy – kojarzyły się tak jak dotychczas z coffee shopami, narkotykami, ulicami z czerwonymi lataniami w Amsterdamie czyli po prostu z prostytucją. Odtąd maja się kojarzyć z tulipanami, serami, wiatrakami i innymi atrakcjami turystycznymi. Nie wiem, jak oni na to wpadli, bo przecież Polska Fundacja Narodowa nie obejmuje swym działaniem Niderlandów...

 *tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (15.01.2020)

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] Co czytała Europa w 2019 roku? cz. 2
Kolejny przegląd europejskich rynków wydawniczych i tego co czytała Europa w zeszłym roku. Dziś informacje o bestsellerach z Rosji, Czech, Estonii, Austrii i Włoch.
avatar
ks. Janusz
Chyła

[Tylko u nas] Ks. Janusz Chyła: Zmartwychwstał  
Śmierć Jezusa nie kończy jego ziemskiego dzieła. Wręcz przeciwnie, na nowo rozpoczyna. Ofiara krzyża byłaby finałem tragicznym, gdyby nie wydarzenia, które nastąpiły później.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Prawy Sierpowy: Idzie nowe, ale czy lepsze?
Dziś przeglądając twittera i inne fora, spostrzegłem zadziwiające zjawisko.\n\nOtóż okazuje się że w wyścigu bierze udział de facto tylko dwóch kandydatów.\n\nPan Prezydent Andrzej Duda i Małgorzata Kidawa Błońska. Cała reszta jakby nie miała zamiaru konkurować i grała rolę zajęcy mających odwracać uwagę i skupiać głosy niezdecydowanych. Niby tam jakieś prztyczki idą w stronę przeciwników, ale to nie ma nawet 10 % tej zawziętości jaka jest demonstrowana pod adresem obecnego prezydenta. To może oznaczać tylko jedno, właśnie na naszych oczach dochodzi do polaryzacji obozów politycznych na dwie przeciwne strony. Powoli kończy się system wielopartyjny na rzecz dwupartyjnego, podobnego do tego w USA

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.