Pamiętacie zbiórkę na seicento? Pieniądze zniknęły, prokuratura wkroczyła do akcji

Kiedy doszło do zderzenia seicento z rządową kolumną wiozącą premier Beatę Szydło, wiele osób - szczególnie związanych z ówczesną opozycją parlamentarną - zadeklarowało zbiórkę na rzecz właściciela samochodu Sebastiana Kościelnika. Pieniądze wpłacić miało ok. 8000 osób. Okazuje się jednak, że kwota ta zniknęła.
 Pamiętacie zbiórkę na seicento? Pieniądze zniknęły, prokuratura wkroczyła do akcji
YT, print screen/DriveTubePL

8 tys.osób zebrało 150 tys. zł w internetowej zbiórce na rzecz Sebastiana Kościelnika. Okazuje się, że prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie.
 

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Podgórze na razie jest "w sprawie" a nie "przeciwko". Śledczy próbują namierzyć wszystkich, którzy wpłacili pieniądze na zbiórkę. - Na chwilę obecną prowadzone są czynności zmierzające do potwierdzenia tożsamości ponad 8 tysięcy darczyńców

- powiedział portalowi WP prok. Janusz Hnatko.

Według relacji prokuratora, sprawa może mieć przebieg międzynarodowy, bowiem autor zbiórki, który sam zawiadomił o zniknięciu pieniędzy, przebywa na terenie Wielkiej Brytanii.

Rafał B. miał, według WP,  zrzucać winę za zniknięcie pieniędzy na swoją żonę. Jak pisze portal, część pieniędzy miał także zarekwirować komornik.

Wśród poszkodowanych ma być także redaktor naczelny polskiej edycji Newsweeka Tomasz Lis.



adg

źródło: wp.pl

#REKLAMA_POZIOMA#


Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy samorządy wytrzymają napór ideologii LGBT?
Tygodnik

Opinie

Popkultura