[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Rosja kłamała, kłamie i będzie kłamać. Płaciła, płaci i będzie płacić
![[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Rosja kłamała, kłamie i będzie kłamać. Płaciła, płaci i będzie płacić](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/dce8d1df-041a-42c2-a4c8-f7985f8be739/42921.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Rosja kłamała, kłamie i będzie kłamać. Za zgrabne kłamstwa Rosja płaciła, płaci i będzie płacić. Kłamstwa i finansowanie kłamców to fundamentalne kanony kremlowskiej polityki zagranicznej a narzędziem rozpowszechniania kłamstw i płatnikiem jurgieltu były są i będą służby specjalne. Kłamała carska Ochrana a mający siedzibę w Paryżu carski wywiad zwany Agenturą Zagraniczną miał na swojej liście płac dziesiątki dziennikarzy francuskichj oraz płacił tysiące rubli miesięcznie w subsydiach m.in. dla gazet Le Figaro, Echo de Paris i Gaulois. Równocześnie carskie ministerstwo finansów przepłacało francuskich dziennikarzy, żeby tworzyli przychylny klimat dla rosyjskich starań o kolejne francuskie pożyczki. Paryski przedstawiciel resortu Artur Raffałowicz miał w kieszeni wszystkie liczące się gazety francuskie z wyjątkiem socjalistycznej (potem komunistycznej) L’Humanite. Po przegraniu wojny z Japonią w 1905 roku, Raffałowicz wydawał miesięcznie do 200.000 franków na łapówki dla dziennikarzy, żeby minimalizowali porażkę Rosji.
Z doświadczeń Ochrany korzystała od swoich pierwszych dni bolszewicka CzeKa subsydiując dziesiątkami tysięcy funtów ukazujący się w Wielkiej Brytanii socjalistyczny dziennik Daily Herald, który zrewanżował się podczas wojny z Polską w 1920 roku medialnym patronatem nad zorganizowanym przez skomunizowany związek zawodowy dokerów bojkotem transportów broni i amunicji dla armii polskiej.
Wielką fabryką kłamstwa był sowiecki Komitern. Znany autor i były oficer GRU, Wiktor Suworow pisał, że Komitern to organizacja "sprzedajnych łajdaków i wyrzutków, gotowych na rozkaz Kremla walczyć wbrew interesom własnych krajów i narodów." Komintern posiadał oddziały w różnych krajach, a zadaniem każdego z nich było szerzenie propagandy oraz tworzenie i mobilizowanie lokalnych agentów wpływu zwanych przez Lenina "pożytecznymi idiotami". Kiedy na Ukrainie i na Północnym Kaukazie umierający z głodu nie mieli siły grzebać zmarłych i notowano liczne przypadki ludożerstwa, podejmowane na bankietach i obwożone po Rosji wybitne autorytety Zachodu przekonywały opinię publiczną, że najstraszliwszy głód we współczesnej historii jest wytworem antysowieckiej propagandy. Irlandzki dramaturg George Bernard Shaw, amerykańskie dziennikarz, laureat nagrody Pulitzera, Walter Duranty albo dwukrotny premier Francji Edouard Herriot to tylko niektórzy pierwcy komunizmu i Związku Sowieckiego pasieni w tym czasie astrachańskim kawiorem.
Przygotowując globalne przywództwo Związku Sowieckiego, KGB miało na swych usługach tysiące dziennikarzy na całym świecie, dzięki czemu mogło prowadzić koronkowe operacje dezinformacyjne rozpisane na kilka lub kilkanaście krajów. Skutki tych operacji wracają echem nawet teraz, jak choćby narracja Służby A Pierwszego Zarządu Głównego KGB z lat 80-tych XX wieku, że wirus HIV "uciekł" z amerykańskiego laboratorium wojny biologicznej.. Na fabrykację KGB dały się wziąć nawet tak znane media jak wówczas konserwatywny dziennik londyński Daily Express, brytyjski kanał telewizyjny Channel 4 oraz niemiecka Deutschland Rundfunk.
Dzisiaj jest podobnie, gdyż w Moskwie nic się nie zmienia, być może od czasu do czasu skarpetki. Od kilku tygodni to Polska jest celem zmasowanej kampanii fałszywek wpisanych w sześć podstawowych narracji. Są to:
Narracje te uwiarygadniał osobiście rosyjski prezydent i jest to pewna nowość, bowiem ani car, ani Lenin, ani Stalin ani poźniejsi sekretarze generalni KPZR nie zniżali się do angażowania własnego autorytetu w bezczelne kłamstwa propagandowe.
Zmasowana kampania wulgarnych i niewybrednych ataków na Polskę autorstwa od Władimira Putina przez znanych w Rosji polityków i dziennikarzy po anonimowych trolli ma, moim zdaniem, dwa źródła. Pierwszym jest kumulacja rocznic. Wprawdzie planowane uderzenie w Yad Vashem z okazji 75 rocznicy uwolnienia więźniów Auschwitz zakończyło się fiaskiem wskutem zdecydowanej postawy polskiego prezydenta, to jednak czeka nas jeszcze:
Drugim źródłem jest przekonanie rosyjskiej elity, że gdzieś z tyłu za wszystkimi porażkami Kremla kryją się knowania Polski. Przecież ukończono 94 procent mega-inwestycji Nord Stream 2, zostało do położenia tylko 160 kilometrów rur i naraz Stany Zjednoczone stopują sankcjami gazociąg, a to przecież Polska od początku była przeciwna tej budowie i domagała się jej zatrzymania. To przecież Polak jest przewodniczącym Światowej Agencji Antydopingowej, która nie zezwala Rosji na organizację wielkich imprez sportowych i odbiera medale rosyjskim sportowcom. Polska dostarcza gaz Ukrainie i psuje moskiewskie dźwignie nacisku. Polska swymi podszeptami sprawia, że Łukaszenka robi się hardy i zaczyna flirt z Amerykanami. Polska jest głównym animatorem przymierza byłych republik sowieckich oraz krajów strefy wpływów Kremla i wciąga je pod parasol USA. Warszawa i Waszyngton tworzą z nich blokadę wielkiej wizji wspólnej przestrzeni od Władywostoku po Lizbonę zarządzanej przez triumwirat Moskwa-Berlin-Paryż.
Z obserwowanej ostatnio wzmożonej aktywności informacyjnych bojowników o wielkość Rosji można wysnuć wniosek, że na Kremlu postanowiono nie pozostawić Polskich "spisków" bez odpowiedzi. Na arenie międzynarodowej Polskę należy "opluć" i zgnoić, aby nikt nie czuł do niej sympatii. Jednocześnie trzeba wykorzystać cały posiadany potencjał agentów wpływu i pudeł rezonansowych oraz rusofili i "pożytecznych idiotów", aby siać wewnątrz Polski, spory, niesnaski, kłótnie, szerzyć strach i niepokoje. Nie łudźmy się, przez najbliższe miesięce z Moskwy lać się będzie na Polskę strumień pomyj, a do Polski strumień pieniędzy dla agentury wpływu.
Już to wystarcza, żeby konsekwentnym "opluwaniem" obrzydzić Polskę i Polaków światowej opinii publicznej oraz elitom politycznym tak, aby w
decydującej chwili nikt nie wyraził sympatii i chęci.
Rafał Brzeski
Wielką fabryką kłamstwa był sowiecki Komitern. Znany autor i były oficer GRU, Wiktor Suworow pisał, że Komitern to organizacja "sprzedajnych łajdaków i wyrzutków, gotowych na rozkaz Kremla walczyć wbrew interesom własnych krajów i narodów." Komintern posiadał oddziały w różnych krajach, a zadaniem każdego z nich było szerzenie propagandy oraz tworzenie i mobilizowanie lokalnych agentów wpływu zwanych przez Lenina "pożytecznymi idiotami". Kiedy na Ukrainie i na Północnym Kaukazie umierający z głodu nie mieli siły grzebać zmarłych i notowano liczne przypadki ludożerstwa, podejmowane na bankietach i obwożone po Rosji wybitne autorytety Zachodu przekonywały opinię publiczną, że najstraszliwszy głód we współczesnej historii jest wytworem antysowieckiej propagandy. Irlandzki dramaturg George Bernard Shaw, amerykańskie dziennikarz, laureat nagrody Pulitzera, Walter Duranty albo dwukrotny premier Francji Edouard Herriot to tylko niektórzy pierwcy komunizmu i Związku Sowieckiego pasieni w tym czasie astrachańskim kawiorem.
Przygotowując globalne przywództwo Związku Sowieckiego, KGB miało na swych usługach tysiące dziennikarzy na całym świecie, dzięki czemu mogło prowadzić koronkowe operacje dezinformacyjne rozpisane na kilka lub kilkanaście krajów. Skutki tych operacji wracają echem nawet teraz, jak choćby narracja Służby A Pierwszego Zarządu Głównego KGB z lat 80-tych XX wieku, że wirus HIV "uciekł" z amerykańskiego laboratorium wojny biologicznej.. Na fabrykację KGB dały się wziąć nawet tak znane media jak wówczas konserwatywny dziennik londyński Daily Express, brytyjski kanał telewizyjny Channel 4 oraz niemiecka Deutschland Rundfunk.
Dzisiaj jest podobnie, gdyż w Moskwie nic się nie zmienia, być może od czasu do czasu skarpetki. Od kilku tygodni to Polska jest celem zmasowanej kampanii fałszywek wpisanych w sześć podstawowych narracji. Są to:
- Polska fałszuje historię II wojny światowej na własną modłę,
- Polska odmawia potępienia antysemityzmu,
- Polska jest wdzięczna Hitlerowi za eksterminację Żydów,
- Polska sojusznikiem III Rzeszy od 1938 roku,
- Polska została wyzwolona przez Armię Czerwoną i odbudowana przez Związek Sowiecki
- Pakt Ribbentrop-Mołotow nie miał żadnego wpływu na rozpoczęcie wojny przez III Rzeszę.
Narracje te uwiarygadniał osobiście rosyjski prezydent i jest to pewna nowość, bowiem ani car, ani Lenin, ani Stalin ani poźniejsi sekretarze generalni KPZR nie zniżali się do angażowania własnego autorytetu w bezczelne kłamstwa propagandowe.
Zmasowana kampania wulgarnych i niewybrednych ataków na Polskę autorstwa od Władimira Putina przez znanych w Rosji polityków i dziennikarzy po anonimowych trolli ma, moim zdaniem, dwa źródła. Pierwszym jest kumulacja rocznic. Wprawdzie planowane uderzenie w Yad Vashem z okazji 75 rocznicy uwolnienia więźniów Auschwitz zakończyło się fiaskiem wskutem zdecydowanej postawy polskiego prezydenta, to jednak czeka nas jeszcze:
- w kwietniu 10 rocznica tragedii smoleńskiej oraz 80 rocznica zbrodni katyńskiej,
- w maju 75 rocznica zakończenia II wojny światowej z giga paradą na Placu Czerwonym,
- w sierpniu 40 rocznica powstania "Solidarności", która rozpoczęła demontaż Związku Sowieckiego,
- no i również w sierpniu 100 rocznica przegranej przez bolszewików Bitwy Warszawskiej, czego Kreml nie jest stanie przebaczyć i zapomnieć.
Drugim źródłem jest przekonanie rosyjskiej elity, że gdzieś z tyłu za wszystkimi porażkami Kremla kryją się knowania Polski. Przecież ukończono 94 procent mega-inwestycji Nord Stream 2, zostało do położenia tylko 160 kilometrów rur i naraz Stany Zjednoczone stopują sankcjami gazociąg, a to przecież Polska od początku była przeciwna tej budowie i domagała się jej zatrzymania. To przecież Polak jest przewodniczącym Światowej Agencji Antydopingowej, która nie zezwala Rosji na organizację wielkich imprez sportowych i odbiera medale rosyjskim sportowcom. Polska dostarcza gaz Ukrainie i psuje moskiewskie dźwignie nacisku. Polska swymi podszeptami sprawia, że Łukaszenka robi się hardy i zaczyna flirt z Amerykanami. Polska jest głównym animatorem przymierza byłych republik sowieckich oraz krajów strefy wpływów Kremla i wciąga je pod parasol USA. Warszawa i Waszyngton tworzą z nich blokadę wielkiej wizji wspólnej przestrzeni od Władywostoku po Lizbonę zarządzanej przez triumwirat Moskwa-Berlin-Paryż.
Z obserwowanej ostatnio wzmożonej aktywności informacyjnych bojowników o wielkość Rosji można wysnuć wniosek, że na Kremlu postanowiono nie pozostawić Polskich "spisków" bez odpowiedzi. Na arenie międzynarodowej Polskę należy "opluć" i zgnoić, aby nikt nie czuł do niej sympatii. Jednocześnie trzeba wykorzystać cały posiadany potencjał agentów wpływu i pudeł rezonansowych oraz rusofili i "pożytecznych idiotów", aby siać wewnątrz Polski, spory, niesnaski, kłótnie, szerzyć strach i niepokoje. Nie łudźmy się, przez najbliższe miesięce z Moskwy lać się będzie na Polskę strumień pomyj, a do Polski strumień pieniędzy dla agentury wpływu.
Już to wystarcza, żeby konsekwentnym "opluwaniem" obrzydzić Polskę i Polaków światowej opinii publicznej oraz elitom politycznym tak, aby w
decydującej chwili nikt nie wyraził sympatii i chęci.
Rafał Brzeski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.01.2020 22:14
Komentarze
Obcy obiekt naruszył przestrzeń NATO
17.04.2026 08:12
Fikcja sankcji: Europa nadal kupuje rosyjski gaz
16.04.2026 20:25

Komentarzy: 0
Jak informuje portal European Conservative, Unia Europejska od lat przedstawia swoje sankcje energetyczne wobec Rosji jako dowód determinacji politycznej. Jednak dane za marzec 2026 r. po raz kolejny obalają tę narrację: UE pozostała największym nabywcą rosyjskiego gazu, zarówno LNG, jak i gazu rurociągowego, płacąc Moskwie €1,45 miliarda w ciągu jednego miesiąca.
Czytaj więcej
Akcja ABW i poważne zarzuty. Żołnierz WOT w rękach służb
16.04.2026 14:25

Komentarzy: 0
Funkcjonariusze ABW w czwartek zatrzymali żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej. Według ustaleń śledczych miał działać na rzecz obcego wywiadu; śledztwo prowadzone jest z art. 130. kodeksu karnego. Szpiegostwo należy do najpoważniejszych przestępstw przeciwko państwu i może być zagrożone karą nawet do 30 lat pozbawienia wolności, a w skrajnych przypadkach dożywociem.
Czytaj więcej
Tragiczna noc na Ukrainie. 12 osób nie żyje, wśród ofiar dziecko
16.04.2026 07:30

Komentarzy: 0
Do 12 wzrosła liczba zabitych w atakach, które w nocy i nad ranem Rosja przeprowadziła na kilka miast Ukrainy, w tym Kijów i Odessę - poinformowały w czwartek lokalne władze. W stolicy zginęło 12-letnie dziecko; celem ataków były też Charków i Dnipro.
Czytaj więcej
Polskie wojsko poderwało myśliwce. Zamknięte dwa lotniska
15.04.2026 19:42

Komentarzy: 0
Lotnictwo wojskowe rozpoczęło operację w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością Rosjan prowadzących ataki rakietowe na Ukrainę – informuje Dowództwo Operacyjne RSZ. Jak wskazano, chodzi o prewencyjne działania dyżurnej pary myśliwców i samolotu wczesnego ostrzegania. W związku z sytuacją wstrzymano działalność dwóch lotnisk.
Czytaj więcej
