Szukaj
Konto

[Nieoficjalnie] Awaria samochodu Macrona. "Nie, bo nie. Nie odpalę. I właśnie tak zrobił"

03.02.2020 19:25
Wikimedia
Źródło: Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Jak nieoficjalnie podaje Dziennik.pl, opancerzony samochód goszczącego w Polsce Emmanuela Macrona, uległ awarii i nie ruszył z miejsca.

Po wizycie w Pałacu Prezydenckim Macrona czekało niemiłe zaskoczenie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jego opancerzony Renault Espace odmówił posłuszeństwa i nie dało się go uruchomić. Awaria musiała być poważna, ponieważ służby odpowiedzialne za ochronę zdecydowały, że prezydent Francji przesiądzie się do nieopancerzonego Citroena C6. Tę limuzynę podstawił ambasador Francji


- podaje dziennik.pl.

Jeszcze wcale nie tak dawno kiedy francuski prezydent przemieszczał się gdziekolwiek na świecie, używał Citroenów w wersjach na specjalne zamówienie, które przygotowywała słynna firma karoseryjna Chapron


- skomentował tę sprawę dla serwisu dziennik.pl Maciej Pertyński, dziennikarz motoryzacyjny i juror plebiscytu World Car of the Year.

Jeszcze jako dzieciak w 1967 r., kiedy w Sopocie machałem wśród rozentuzjazmowanego tłumu w Sopocie z "barana" mojego ojca, widziałem Charlesa de Gaulle'a w kabriolecie DS-21 - i od razu było widać, że to jedzie KTOŚ. (...) A potem niestety szefowie rządów Najstarszej Córy Kościoła zaczęli używać dziwadeł. Był DS7 (SUV!), a teraz na koniec - van. Renault Espace


- tłumaczy ekspert, podkreślając, że prezydencki samochód może posiadać dokładnie te same wady, jak model tej samej marki produkowany seryjnie.

Czyli: a ja pańskiego płaszcza nie mam, i co pan mi teraz zrobi. Nie, bo nie. Nie odpalę. I właśnie tak zrobił. Cholera, może jednak nie powinniśmy przyjmować propozycji francuskiej pomocy z elektrowniami atomowymi?


- pyta Maciej Pertyński.

cwp/dziennik.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.02.2020 19:25