Szukaj
Konto

Aktywistka ekologiczna: Słowo „zwierze domowe" obraźliwe dla czworonogów, lepsze „towarzysz”

06.02.2020 15:09
pies Bilbo
Źródło: foto. N.S.
Komentarzy: 0
Aktywiści ekologiczni z organizacji PETA wywołali potężną falę drwin w internecie. Wszystko przez występ ich rzecznika prasowego, Jennifer White, w popularnym programie Good Morning Britain.
White w trakcie programu stwierdziła, że słowo "pet", oznaczające w języku angielskim zwierzę domowe, zwierzaka jest wobec naszych pupili obraźliwe, bo sugeruje, że są przedmiotami.

- Wiele osób, które trzymają w domu psy czy koty, nazywa je zwierzakami i przedstawiać siebie jako właścicieli. Co sugeruje, że zwierzęta są własnością, jak na przykład samochód. Kiedy zwracasz się do zwierząt nie jako do żywych stworzeń którymi są ale jak do nieożywionych przedmiotów, to może to mieć wpływ na ich traktowanie

- powiedziała White, która dodała, że poprawnie byłoby nazywać swoje zwierzęta "towarzyszami".

Wypowiedź wywołała lawinę szyderczych komentarzy, a wydawca programu "Good Morning Britain" postanowił zapytać o opinię swoich widzów. W specjalnej sondzie na Twitterze można było zagłosować i podzielić się swoją opinią na temat tego czy PETA ma rację. Z organizacją zgodziło się 0,4 proc. ankietowanych, odpowiedź "nie, PETA do reszty zwariowała" kliknęło 96,6 proc. uczestników.

Źródło: Stefczyk. info
s
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.02.2020 15:09