Netflix ustępuje i usuwa kontrowersyjne produkcje, ale...

W specjalnym raporcie Netflix poinformował o usuniętych z platformy produkcjach. Jak dotąd Netflix usunął kilka swoich produkcji ze względu na żądania kilku państw. Zapowiada publikację corocznego raportu, w którym będzie informował o tego typu żądaniach i ich efektach
Netlix usunął takie produkcje jak "Noc żywych trupów", na żądanie niemieckiej komisji ochrony młodzieży czy "Być patriotą - zaprasza Hasan Minhaj" na żądanie Arabii Saudyjskiej, nie usunął jednak obraźliwego dla chrześcijan "Pierwszego kuszenia Chrystusa" pomimo żądania Brazylii i milionów podpisów pod petycjami.
Serial jest "parodią" godzącą w uczucia religijne chrześcijan. W serialu Jezus jest gejem, a Maryja jest uzależniona od marihuany. Jest w nim również scena namawiania przez Boga Maryi do seksu.
- komentował publicysta Robert Tekieli
Czytaj również: Już milion siedemset tysięcy osób podpisało petycję przeciwko obrażającemu Jezusa serialowi Netflixa
cyk
Źródło: Mashable, Onet.pl, DoRzeczy.pl
Serial jest "parodią" godzącą w uczucia religijne chrześcijan. W serialu Jezus jest gejem, a Maryja jest uzależniona od marihuany. Jest w nim również scena namawiania przez Boga Maryi do seksu.
- Netflix służy dziś już całkowicie jawnie, tak samo jak Wikipedia, pompowaniu rewolucyjnej sieczki LGBT w głowy młodzieży całego globu. Przeciw Bożonarodzeniowemu netflixowemu 46-min. filmowi "The First Temptation of Christ" protestuje już 1,5 mln ludzi. Jezus jest w nim gejem
- komentował publicysta Robert Tekieli
Czytaj również: Już milion siedemset tysięcy osób podpisało petycję przeciwko obrażającemu Jezusa serialowi Netflixa
cyk
Źródło: Mashable, Onet.pl, DoRzeczy.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 09.02.2020 00:49
Komentarze
Jan Wróbel: Wielkobudżetowy kryminał z Netflixa, w którym najbardziej frapuje… Pan Bóg
08.01.2026 18:57

Komentarzy: 0
Krytyk filmowy ze mnie żaden, ale od czego jest silna wola? Przełamuję zatem wrodzoną skromność i zachwalam Państwu film kryminalny „Żywy czy martwy”. Nie dlatego, że to film amerykański, z tych fajnych fajny, trzeci już w serii „Na noże”. Dekoracje bogate, aktorstwo z najwyższej półki, przemyślna, wielopiętrowa intryga i co nieco pastiszu, chyba niezbędnego we współczesnych ekranizacjach „starego, dobrego kryminału”, aby nie trąciły myszką. Umówmy się – filmy bardzo dobre powstają, co jednak w tym filmie frapuje, to Pan Bóg.
Czytaj więcej
Ta wyspa przeżywa turystyczny boom. Wszystko za sprawą hitu Netflixa
03.01.2026 20:54
Nowe doniesienia. Zwrot w sprawie właściciela TVN
31.12.2025 11:30
Właściciel TVN na sprzedaż. Trump zabrał głos
08.12.2025 10:59
Zmiany u właściciela TVN. Sensacyjne wieści ws. Warner Bros. Discovery
05.12.2025 12:15



