Krysztopa: Jacek Nizinkiewicz chciał sięgnąć Andrzeja Dudy, ale dosięgnął tylko Cezarego Krysztopy:)

Jacek Nizinkiewicz cytat z mojego tekstu sprzed lat uczynił leadem swojego wiekopomnego dzieła "Gwizdać na prezydenta", w którym usiłuje ratować sytuację powstałą po kompromitacji "opozycji ulicznej" i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w Pucku i Wejherowie. Tak, w 2015 roku jako bloger, który czuł się mocno zaangażowany w zmienianie świata, napisałem tekst [link na końcu], w którym podsumowałem walkę małych mróweczek, które właściwie bez nadziei na zwycięstwo postanowiły zawalczyć z III RP. Akurat wtedy na ekranach kin grano film "Lincz", w którym opisana była historia słynnego linczu we Włodowie, gdzie mieszkańcy terroryzowani przez bandytę, zagrożeni i przerażeni, nie mogąc doprosić się pomocy państwa, "poradzili sobie sami". Może to i mocna metafora, ale tak się wtedy czuliśmy, stłamszeni, bez nadziei, pozbawieni pomocy, wbrew wszelkim pieniądzom i mediom, staraliśmy się uchronić swoje dzieci przed światem, który usiłowali nam i naszym dzieciom zbudować gubernatorzy na Polskę. Dzisiaj bym takiego tekstu nie napisał, ale nie dlatego, że coś chciałbym z niego wycofać, tylko dlatego, że wtedy byłem blogerem, który mógł sobie pozwolić na to, na co jako robiący za dziennikarza (formalnie, wiem, że są lepsi) sobie nie pozwalam, ponieważ rolę dziennikarza postrzegam inaczej niż rolę blogera. Bloger ma prawo uczestniczyć, dziennikarz powinien zachować większy dystans
/ screen YouTube Rzeczpospolita
Co mieliśmy do dyspozycji? Ręce i głowy. Ręce i głowy, którymi mogliśmy pisać teksty, ja mogłem robić rysunki. Ciekawe, ze bardzo często ci sami, którzy kwestionują ich jakość, dostają amoku na ich punkcie:) I używaliśmy tych rąk i głów. Ja miałem jeszcze rozlatującego się laptopa, którego kiedyś sprzedam na Allegro z podpisem "tym laptopem dokonałem linczu na Bronisławie Komorowskim". Dziś laptopa mam nowszego, Żona mi kupiła, ale ciągle siedzę w tym samym schowku na szczotki i ciągle piszę i rysuję.

Czy Jackowi Nizinkiewiczowi ma prawo nie podobać się mój tekst sprzed pięciu lat? Ma prawo. Oczywiście przywołuje go nie bez powodu, oto kandydatka obozu politycznego, który zgwałcił jego gazetę pod śmietnikiem, którego to "związku" przypadkowym dzieckiem stała się kariera Nizinkiewicza, dała się przyłapać na nagraniu, które jest mocną przesłanką do tego by sądzić, że może mieć coś wspólnego z chuliganami, którzy krzyczeli do prezydenta Andrzeja Dudy "Ty ch.ju". Politycy powinni mieć grubą skórę, niezależnie od tego czy to Bronisław Komorowski czy Andrzej Duda, ale to jednak były oficjalne obchody 100-lecia Zaślubin Polski z Morzem, wydarzenia, które jeśli czują się Polakami, również dla nich powinno mieć swoją wagę. Cóż, nie po raz pierwszy grupa widoczna na filmach i zdjęciach wykazała, że to ich nie dotyczy. Nihil novi. Co jednak począć z uśmiechami jakimi ich obdarzyła Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka podpierająca się hasłem "Współpraca. Nie kłótnie"?. I to, że nic już się nie da z tym zrobić, jest prawdziwym powodem wściekłości Jacka Nizinkiewicza.

Jackowi Nizinkiewiczowi, jak już pisałem, ma prawo nie podobać się mój tekst, choć nieładnie, że dopisuje sobie do niego manipulacyjnie "dumę", której tam nie ma, natomiast Jacek Nizinkiewicz również kłamie. Kłamie, pisząc, że "koniunkturalnie zmieniłem front". Pomijam fakt, że w związku z podjęciem obowiązków dziennikarza "fronty partyjne" stały mi się obce i fronty na których walczę staram się określać według zupełnie innych kryteriów, ale jako bloger rzeczywiście pozwalałem sobie na więcej. Tyle, że jak można zarzucać mi koniunkturalizm, skoro wcześniej zarzucało mi się bycie "dzieckiem smoleńskim"? Nie twierdzę, że robił to Jacek Nizinkiewicz, ale jeśli można napisać, że "zmieniłem front" to najpóźniej po katastrofie smoleńskiej. Czy to miałoby być koniunkturalne? Wtedy kiedy wszystkim się wydawało, że Tusk będzie rządził wiecznie, policja biła uczestników Marszu Niepodległości, służby napadały na redakcje, a jak się później okazało, inwigilowały też blogerów? To był taki biznes z mojej strony? Może niech Jacek Nizinkiewicz przyjrzy się raczej swojej pośmietnikowej karierze?

Żeby zapoznać się z trwającą lata drogą, którą przebyłem wystarczyło zajrzeć na mojego bloga na Salonie24 i później na Blogpublika.com. Niczego nie usuwałem, sam napisałem ileś tekstów o tym jak wyleczyłem się z lemingozy. Możliwości są dwie, albo Jacek Nizinkiewicz nie sprawdził kim jestem i co zrobiłem i powtórzył twitterowe plotki, albo sprawdził i świadomie kłamie. A przecież jest dziennikarzem wysokiej próby, frontmanem swojej gazety, jak bym więc śmiał wątpić w jego "profesjonalizm"?

I na koniec bezpośrednio: Nie denerwuj się tak Panie Redaktorze Jacku Nizinkiewiczu. Świat którego Pan bronisz odchodzi, ponieważ przyzwyczajony do supremacji zatracił instynkt samozachowawczy i zanikły mu niezbędne do życia narządy. Jeszcze się trochę miota, pewnie zdąży komuś zrobić krzywdę, na przykład Pan, wielki Redaktor, jeszcze może zdołasz sięgnąć Krysztopy, wyżej już nie bardzo, a z tej mąki chleba nie będzie. 

Zacznij się Pan przyzwyczajać. Schowek na szczotki nie zna litości;)

Trochę wiedzy na koniec:

To mój blog na Salonie24
To mój blog na Blogpublika.com
A to tekst, którego zapewne znasz tylko fragmenty

Aha, jeszcze jak byłem lemingiem;)

 

POLECANE
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów tylko u nas
Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów

W Niemczech rośnie liczba migrantów zobowiązanych do opuszczenia kraju. Z rządowego raportu wynika, że w połowie 2025 roku było ich ponad 226 tys., a skuteczność deportacji wynosi zaledwie ok. 5 proc. Problem pogłębia brak dokumentów, bariery prawne i niewydolność systemu dublińskiego.

REKLAMA

Krysztopa: Jacek Nizinkiewicz chciał sięgnąć Andrzeja Dudy, ale dosięgnął tylko Cezarego Krysztopy:)

Jacek Nizinkiewicz cytat z mojego tekstu sprzed lat uczynił leadem swojego wiekopomnego dzieła "Gwizdać na prezydenta", w którym usiłuje ratować sytuację powstałą po kompromitacji "opozycji ulicznej" i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w Pucku i Wejherowie. Tak, w 2015 roku jako bloger, który czuł się mocno zaangażowany w zmienianie świata, napisałem tekst [link na końcu], w którym podsumowałem walkę małych mróweczek, które właściwie bez nadziei na zwycięstwo postanowiły zawalczyć z III RP. Akurat wtedy na ekranach kin grano film "Lincz", w którym opisana była historia słynnego linczu we Włodowie, gdzie mieszkańcy terroryzowani przez bandytę, zagrożeni i przerażeni, nie mogąc doprosić się pomocy państwa, "poradzili sobie sami". Może to i mocna metafora, ale tak się wtedy czuliśmy, stłamszeni, bez nadziei, pozbawieni pomocy, wbrew wszelkim pieniądzom i mediom, staraliśmy się uchronić swoje dzieci przed światem, który usiłowali nam i naszym dzieciom zbudować gubernatorzy na Polskę. Dzisiaj bym takiego tekstu nie napisał, ale nie dlatego, że coś chciałbym z niego wycofać, tylko dlatego, że wtedy byłem blogerem, który mógł sobie pozwolić na to, na co jako robiący za dziennikarza (formalnie, wiem, że są lepsi) sobie nie pozwalam, ponieważ rolę dziennikarza postrzegam inaczej niż rolę blogera. Bloger ma prawo uczestniczyć, dziennikarz powinien zachować większy dystans
/ screen YouTube Rzeczpospolita
Co mieliśmy do dyspozycji? Ręce i głowy. Ręce i głowy, którymi mogliśmy pisać teksty, ja mogłem robić rysunki. Ciekawe, ze bardzo często ci sami, którzy kwestionują ich jakość, dostają amoku na ich punkcie:) I używaliśmy tych rąk i głów. Ja miałem jeszcze rozlatującego się laptopa, którego kiedyś sprzedam na Allegro z podpisem "tym laptopem dokonałem linczu na Bronisławie Komorowskim". Dziś laptopa mam nowszego, Żona mi kupiła, ale ciągle siedzę w tym samym schowku na szczotki i ciągle piszę i rysuję.

Czy Jackowi Nizinkiewiczowi ma prawo nie podobać się mój tekst sprzed pięciu lat? Ma prawo. Oczywiście przywołuje go nie bez powodu, oto kandydatka obozu politycznego, który zgwałcił jego gazetę pod śmietnikiem, którego to "związku" przypadkowym dzieckiem stała się kariera Nizinkiewicza, dała się przyłapać na nagraniu, które jest mocną przesłanką do tego by sądzić, że może mieć coś wspólnego z chuliganami, którzy krzyczeli do prezydenta Andrzeja Dudy "Ty ch.ju". Politycy powinni mieć grubą skórę, niezależnie od tego czy to Bronisław Komorowski czy Andrzej Duda, ale to jednak były oficjalne obchody 100-lecia Zaślubin Polski z Morzem, wydarzenia, które jeśli czują się Polakami, również dla nich powinno mieć swoją wagę. Cóż, nie po raz pierwszy grupa widoczna na filmach i zdjęciach wykazała, że to ich nie dotyczy. Nihil novi. Co jednak począć z uśmiechami jakimi ich obdarzyła Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka podpierająca się hasłem "Współpraca. Nie kłótnie"?. I to, że nic już się nie da z tym zrobić, jest prawdziwym powodem wściekłości Jacka Nizinkiewicza.

Jackowi Nizinkiewiczowi, jak już pisałem, ma prawo nie podobać się mój tekst, choć nieładnie, że dopisuje sobie do niego manipulacyjnie "dumę", której tam nie ma, natomiast Jacek Nizinkiewicz również kłamie. Kłamie, pisząc, że "koniunkturalnie zmieniłem front". Pomijam fakt, że w związku z podjęciem obowiązków dziennikarza "fronty partyjne" stały mi się obce i fronty na których walczę staram się określać według zupełnie innych kryteriów, ale jako bloger rzeczywiście pozwalałem sobie na więcej. Tyle, że jak można zarzucać mi koniunkturalizm, skoro wcześniej zarzucało mi się bycie "dzieckiem smoleńskim"? Nie twierdzę, że robił to Jacek Nizinkiewicz, ale jeśli można napisać, że "zmieniłem front" to najpóźniej po katastrofie smoleńskiej. Czy to miałoby być koniunkturalne? Wtedy kiedy wszystkim się wydawało, że Tusk będzie rządził wiecznie, policja biła uczestników Marszu Niepodległości, służby napadały na redakcje, a jak się później okazało, inwigilowały też blogerów? To był taki biznes z mojej strony? Może niech Jacek Nizinkiewicz przyjrzy się raczej swojej pośmietnikowej karierze?

Żeby zapoznać się z trwającą lata drogą, którą przebyłem wystarczyło zajrzeć na mojego bloga na Salonie24 i później na Blogpublika.com. Niczego nie usuwałem, sam napisałem ileś tekstów o tym jak wyleczyłem się z lemingozy. Możliwości są dwie, albo Jacek Nizinkiewicz nie sprawdził kim jestem i co zrobiłem i powtórzył twitterowe plotki, albo sprawdził i świadomie kłamie. A przecież jest dziennikarzem wysokiej próby, frontmanem swojej gazety, jak bym więc śmiał wątpić w jego "profesjonalizm"?

I na koniec bezpośrednio: Nie denerwuj się tak Panie Redaktorze Jacku Nizinkiewiczu. Świat którego Pan bronisz odchodzi, ponieważ przyzwyczajony do supremacji zatracił instynkt samozachowawczy i zanikły mu niezbędne do życia narządy. Jeszcze się trochę miota, pewnie zdąży komuś zrobić krzywdę, na przykład Pan, wielki Redaktor, jeszcze może zdołasz sięgnąć Krysztopy, wyżej już nie bardzo, a z tej mąki chleba nie będzie. 

Zacznij się Pan przyzwyczajać. Schowek na szczotki nie zna litości;)

Trochę wiedzy na koniec:

To mój blog na Salonie24
To mój blog na Blogpublika.com
A to tekst, którego zapewne znasz tylko fragmenty

Aha, jeszcze jak byłem lemingiem;)


 

Polecane