Michał Ossowski, red. nacz. "TS": Niewygodni bohaterowie Solidarności mieli odejść w zapomnienie

Rodząca się 40 lat temu Solidarność w istotny sposób wpłynęła nie tylko na najnowsze losy Polski, ale także Europy i całego świata. To za jej sprawą, a ściślej mówiąc, za sprawą milionów ludzi zrzeszonych w jej szeregach, obalono ustrój, który przez blisko pół wieku terroryzował mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej.
 Michał Ossowski, red. nacz. "TS": Niewygodni bohaterowie Solidarności mieli odejść w zapomnienie
fot. TS
Przez wiele lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości historia Solidarności była spłycana i marginalizowana do opisu kilku kluczowych zagadnień. Często przedstawiano ją jako płaską, zasadniczo jednowątkową drogę do niepodległości, zakończoną okrągłostołowym sukcesem. Niewygodni i stojący w sprzeczności z tym poprawnym politycznie wizerunkiem bohaterowie Solidarności mieli odejść w zapomnienie i ustąpić miejsca ludziom, takim jak choćby Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń i oczywiście Lech Wałęsa. W najnowszym wydaniu „TS” w artykule Mateusza Kosińskiego podejmujemy próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało, dlaczego „zamilczano bohaterów Solidarności”. Z kolei Wojciech Osiński i Cezary Krysztopa w rozmowie z reżyserem, zdobywcą Oscara i miłośnikiem polskiej kultury Volkerem Schlöndorffem zadają pytania dotyczące zawirowań na polskiej scenie politycznej, a także dopytują, jak z perspektywy czasu ocenia on wyreżyserowany przez siebie film o Annie Walentynowicz, który spotkał się z krytyką wielu osób związanych z Solidarnością.


Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?
Tygodnik

Opinie

Popkultura