loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Wszystkie polonijne drogi prowadzą do Teksasu
Opublikowano dnia 19.02.2020 20:50
Nowy Jork do Chicago przetaczają się bale polonijne. Ach kogóż tam nie było, najpierw zdecydowani lewicowcy, potem miłośnicy polityki berlińskiej, potem znów miłośnicy konstytucji, dzisiaj zwolennicy reformy sądownictwa

https://www.publicdomainpictures.net/
 Karuzela trwa. A o polityce polonijnej rozmawia się najlepiej w okolicach luksusowych toalet. Padają tam wtedy zapewnienia, potem wymiana wizytówek i znów zapewnienia: „na pewno to załatwię”, „tylko napisz mi email”. I co??? I nic. Tak wygląda realne uprawianie polityki polonijnej. Trzeba to wyraźnie podkreślić, że niektórzy zapraszani goście życzą sobie zapewnienia kosztów pobytu, które z reguły są pokrywane przez organizatorów. Koszty biletów lotniczych pokrywa z reguły polski podatnik. Zresztą proszę sobie uważnie przejrzeć FB i zobaczyć, kto w tym roku tańczył Poloneza w USA. Kiedyś na takim spotkaniu dla VIP-ów polonijnych pewna Pani powiedziała mi: „My tutaj w Chicago tyle robimy dla Polonii i dla Polski, ale pan to chyba nie jest z Chicago, bo ja nigdy o panu nie słyszałam”. Od śmierci prezesa Moskala efektywność działań Polonii przyjmuje dość charakterystyczną formę. Dosadnie określa to ambasador Krzysztof Baliński, opisując formę uprawiania polityki Polonii i naszej dyplomacji w USA jako formę: koncertowo-koktajlową. Ale nie obawiajmy się. Sytuacja powoli się zmienia. Pojawia się grupa Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy powoli zmieniają tę sytuację. Do Stanów Zjednoczonych przyjeżdża najbardziej znany, niezależny polski publicysta Witold Gadowski, którego wpływ na Polonię rośnie z miesiąca na miesiąc. Na czele Polonii nie stoi żaden lider i ten moment należy jak najszybciej zmienić. Program pobytu redaktora Gadowskiego zahacza o strategiczny dla Polski Teksas i tam spędzi on najwięcej czasu. Tam dojdzie do ważnych spotkań, wywiadów i reportaży (nie w okolicach toalety, ale przy stole konferencyjnym), w trakcie których przedstawione zostaną pomysły polonijne, te biznesowe i te, które mogą zmienić oblicze Polonii. Jednym z takich ważnych pomysłów jest budowanie polonijnego przywództwa w USA. To właśnie w Teksasie mamy światowej sławy fachowców od tego zagadnienia, związanych z najważniejszymi amerykańskimi uniwersytetami. Czas w końcu zwrócić uwagę na fakt, że największe obroty gazowe i militarne będą w większości dotyczyły właśnie Teksasu i to właśnie w tym miejscu obok sprawnej dyplomacji musimy mieć sprawny lobbing, aby te kontrakty chronić i wspierać. Należy więc szkolić przyszłych polonijnych liderów i tworzyć strategiczny system komunikacji z innymi ośrodkami polonijnymi w Ameryce i na świecie. Tak więc kończy się etap koktajlowo-koncertowej formy działalności Polonii. Trzeba się profesjonalnie organizować. Tworzyć nowe organizacje lub przejmować stare i nadawać im profesjonalną i transparentną formę działania. Przypomnę w tym miejscu klasyka, że czas „leśnych dziadków” nie wiadomo przez kogo wybranych, bez jakiegokolwiek dorobku dla Polonii dobiega końca. Czas im odpowiedzieć: Co Pani konkretnego zrobiła dla Polonii i dla Polski przez ostatnie 10 lat? Nie bójmy się zadawać takich pytań tym, którzy obecnie stoją na czele polonijnych organizacji. O co trzeba pytać „debeściaków” z Warszawy? To pytanie jest najważniejsze: Co razem 


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Pandemia? Raczej wirus globalnie implementowany
Patogen mocno zaraźliwy, ale niespecjalnie zabójczy. Ludzie przestają już wierzyć w zadekretowaną pandemię.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Zwierzyniec chce upamiętnić Korę
W Krakowie jest już kilka skwerów i parków noszących imiona artystów związanych z miastem.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Wielka gra...
Decyzja USA o wycofaniu części wojsk z Niemiec była zapowiadana, ale właśnie ją podjęto. Pogorszy to relacje między Waszyngtonem a Berlinem – i tak mocno średnie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.