Gorąco w Syrii. Początek tureckiej ofensywy przeciwko siłom syryjsko-rosyjskim
01.03.2020 18:58

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Prezydent Turcji, Recep Erdogan zapowiedział w niedzielę rozpoczęcie ofensywy w syryjskiej prowincji Idlib przeciwko siłom Baszara al-Asada. Syryjski prezydent jest jednak wspierany przez Rosję i konflikt w Idlibie może doprowadzić do napięcia na linii Moskwa-Ankara.
Turecka ofensywa została nazwana "Operacja tarcza wiosny". Choć starcia pomiędzy wojskami tureckimi a siłami syryjskimi siłami rządowymi wspieranymi przez Rosjan trwają już od dłuższego czasu, to jednak Turcja dopiero teraz zdecydowała się na przeprowadzenie oficjalnej operacji wojskowej.
W czwartek w wyniki nalotów syryjskiej armii, wyposażonej w rosyjskie myśliwce Su-34, zginęło 33 tureckich żołnierzy. W odpowiedzi na ataki, turecka armia rozpoczęła masowy ostrzał pozycji sił Baszra al-Asada. Tureckim F-16 udało się m.in. strącić dwa bombowce Su-24.
Syryjska armia rządowa, wspierana przez Rosjan, od kilku tygodni prowadzi ofensywę przeciwko rebeliantom w Idlib. Region ten jest ostatnim punktem oporu syryjskich rebeliantów, którzy od 2011 r. prowadzą wojnę z Baszarem al-Asadem. Rebelianci mają wsparcie Turcji, która wysłała w ten region swoich żołnierzy.
Konflikt w rejonie Idlibu może doprowadzić do pogorszenia się relacji rosyjsko-tureckich. Do niedawna Moskwa i Ankara koordynowały swoją politykę względem Damaszku. Jednak ofensywa sił Baszara al-Asada na ostatnie regiony kontrolowane przez wspieranych przez Turcję rebeliantów mocno nadwyrężyła stosunki między Turcją a Rosją. Jednak Syrii nie jest jedynym rejonem świata, w którym dochodzi do konfliktu Moskwy i Ankary. Rosjanie i Turcy wspierają dwie przeciwne strony w pogrążonej w wojnie domowej Libii. Turcja wspiera też Ukrainę w jej konflikcie z Rosją.
Źródło: defence24.pl
W czwartek w wyniki nalotów syryjskiej armii, wyposażonej w rosyjskie myśliwce Su-34, zginęło 33 tureckich żołnierzy. W odpowiedzi na ataki, turecka armia rozpoczęła masowy ostrzał pozycji sił Baszra al-Asada. Tureckim F-16 udało się m.in. strącić dwa bombowce Su-24.
Syryjska armia rządowa, wspierana przez Rosjan, od kilku tygodni prowadzi ofensywę przeciwko rebeliantom w Idlib. Region ten jest ostatnim punktem oporu syryjskich rebeliantów, którzy od 2011 r. prowadzą wojnę z Baszarem al-Asadem. Rebelianci mają wsparcie Turcji, która wysłała w ten region swoich żołnierzy.
Konflikt w rejonie Idlibu może doprowadzić do pogorszenia się relacji rosyjsko-tureckich. Do niedawna Moskwa i Ankara koordynowały swoją politykę względem Damaszku. Jednak ofensywa sił Baszara al-Asada na ostatnie regiony kontrolowane przez wspieranych przez Turcję rebeliantów mocno nadwyrężyła stosunki między Turcją a Rosją. Jednak Syrii nie jest jedynym rejonem świata, w którym dochodzi do konfliktu Moskwy i Ankary. Rosjanie i Turcy wspierają dwie przeciwne strony w pogrążonej w wojnie domowej Libii. Turcja wspiera też Ukrainę w jej konflikcie z Rosją.
Źródło: defence24.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2020 18:58
Rosja sprzedaje złoto na potęgę. Największa wyprzedaż rezerw od 2002 roku
24.03.2026 13:28
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
21.03.2026 14:48
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
20.03.2026 21:57
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże
20.03.2026 20:56

Komentarzy: 1
Propagandyści rewolucji kulturowej, chcąc skłonić niechętnych tej rewolucji do zaniechania oporu przeciw jej implementowaniu w Polsce, odwołują się często do argumentu pt. Rosja i nasza kompatybilność z Zachodem. Zachodnia Europa – mówią – będzie nas bronić w razie rosyjskiej agresji tylko, jeśli będziemy do niej podobni. Jeśli nasza tożsamość kulturowo-polityczna nie będzie się odróżniać niczym istotnym od ich tożsamości. Aborcja, woke’izm, ekologizm, imigracjonizm, przywileje dla gejów, walczący tranwestytyzm mają szczerze i na trwałe zagościć w naszych duszach i systemie prawnym. Bo to ma być rękojmią, że w razie czego nie zostaniemy sami. Natomiast nierealizowanie tej ideologii ma być gwarancją, że takich wsteczników Zachód uzna za obcych i bronić nie zechce.
Czytaj więcej
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"
18.03.2026 17:23



