REKLAMA

W Radzyminie, w miejscu Cudu nad Wisłą, powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II

W Radzyminie, na polach, gdzie Polacy odnieśli historyczne zwycięstwo nad bolszewicką nawałą, powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II. Poświęcenie kościoła planowane jest na październik 2020 roku.
Dennis Jarvis W Radzyminie, w miejscu Cudu nad Wisłą, powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II
Dennis Jarvis / Wikimedia Commons
Ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie był gościem Jana Przemyłskiego w "Rozmowie Niezależnej".
 

W Radzyminie powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II - wotum wdzięczności za pielgrzymkę papieża z 13 czerwca 1999 r. Jest to wyjątkowe miejsce, gdyż na terenie gdzie budowana jest świątynia 100 lat temu rozegrała się jedna z najważniejszych bitew w naszej historii - Cud nad Wisłą. - Obok sanktuarium już funkcjonuje mini muzeum Bitwy Warszawskiej i mini muzeum poświęcone Janowi Pawłowi II, a powstanie również pomnik Matki Boskiej łaskawej, który nawiązuje do objawień, które miały miejsce 100 lat temu właśnie w Radzyminie


- powiedział w ks. Krzysztof Ziółkowski.
 

O Bitwie Warszawskiej przez długie lata była zmowa milczenia, a 13 czerwca 1999 roku odwiedził Radzymin, modlił się w nekropolii radzymińskiej, gdzie są pochowani bohaterowie tej bitwy. Jako syn legionisty wiedział, co zawdzięcza tym, którzy polegli. Powiedział w Radzyminie, że tą wizytą spłaca dług wobec tych, dzięki którym mógł żyć w wolnej Polsce


- dodał kustosz sanktuarium. Poświęcenie sanktuarium planowane jest na październik 2020 roku.


Spotkanie św. Jana Pawła II z weteranami Bitwy Warszawskiej w Radzyminie.

Wizyta św. Jana Pawła II w Radzyminie nazywana jest "milczącą". Papież poświęcił czas głównie na cichą modlitwę na grobach obrońców Ojczyzny. Spotkał się także z ocalałymi weteranami Bitwy Warszawskiej. Do zgromadzonych skierował jedynie poniższe słowa:
 

Chociaż na tym miejscu najbardziej wymowne jest milczenie, to przecież czasem potrzebne jest także słowo. I to słowo chcę tu pozostawić. Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywają ich doczesne szczątki. Przybywam tu z wielką wdzięcznością, jak gdyby spłacając dług za to, co od nich otrzymałem. Pragnę wszystkich uczestniczących w tym spotkaniu pobłogosławić w Imię Trójcy Przenajświętszej. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.








cwp/Gazeta Polska

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura