Jerzy Bukowski: Król bufonów
Wśród obecnie funkcjonujących w naszym życiu publicznym egocentryków i bufonów palma pierwszeństwa niewątpliwie należy się marszałkowi Senatu profesorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Bije on wszelkie rekordy samouwielbienia, wkrótce może doścignąć w tej materii Lecha Wałęsę, który do tej pory był w niej bezkonkurencyjny.
Trzeciej osoby w państwie - tak zazwyczaj się przedstawia - mają już dość nawet prominentni członkowie Platformy Obywatelskiej, której zawdzięcza wszak swoją karierę polityczną. Ostatnio kąśliwie wypowiedziała się o nim niewydarzona kandydatka tej partii na urząd Prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska.
Grodzki nie rozumie tej krytyki, ponieważ jest szczerze zakochany w sobie z wzajemnością. Uważa, że nie obowiązują go żadne procedury (np. związane z zagrożeniem koronawirusem), a wszystko co robi jest konieczne dla ratowania Polski przed rujnującą ją Zjednoczoną Prawicą.
Pycha kroczy przed upadkiem, więc to, co prawdopodobnie spotka marszałka Senatu w niedalekiej przyszłości będzie dla niego niezwykle bolesne.



![Świętość blisko nas. Już dziś premiera dokumentu o Helenie Kmieć [ZWIASTUN]](https://www.tysol.pl/imgcache/360x250/c/uploads/news/152963/1769262635b41d6725f44f516e16ee97.jpg)
