loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak: Ona może być tylko jedyna
Opublikowano dnia 12.04.2020 21:33
„Dlatego chcę ją przynęcić,
na pustynię ją wyprowadzić
i mówić jej do serca.
Oddam jej znowu winnice,
dolinę Akor uczynię bramą nadziei -
i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości,
gdy wychodziła z egipskiego kraju.
I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana -
że nazwie Mnie: "Mąż mój”” (Oz 2, 16-18).

YT, print screen/VaderRulz1

 

No i… stało się. Wczoraj Ukrzyżowany jest już Zmartwychwstałym. Największe wydarzenie w historii świata zostało ogłoszone. Tym razem jednak nie mogliśmy informacji o nim bezpiecznie zostawić w nawach przestronnych katedr i bazylik. Tym razem ogłoszono je w naszych własnych izdebkach, w ciszy naszych serc. Każdy nasz mebel, każdy użytkowy przedmiot był niemym świadkiem tej chwili. Każda ściana naszego mieszkania, naszego epidemicznego więzienia krzyczy o tym.

 

Póki trwał Wielki Post, łatwiej było zaakceptować kwarantannę jako wyrzeczenie, formę pokuty, wstrzemięźliwości. Tymczasem Chrystus zmartwychwstał - nastać miała radość świętowania, a wokół nas z pozoru nic się nie zmieniło. Czy nic?

 

Przedświt, ciemność z zapachem poranka w powietrzu. Dokonuje się coś, co przekracza możliwości poznawcze ludzkości - budzi się ze śmierci pewien fascynujący człowiek, którego mowa - nie tylko słowa - przyciągała tysiące zadziwionych i spragnionych pociechy oraz nadziei. Wstaje, pamięta jeszcze, by złożyć ładnie płótna, w które owinięto Go na pogrzeb, wychodzi z grobu, rozmawia z kilkoma osobami, które głęboko opłakiwały Jego odejście. Mówi o otwartym niebie, o zbawieniu, o przystępie do Ojca. Jak często słyszeliśmy tę historię? Ile razy powaliła nas ona na kolana? Serio. Ile razy nas ona zszokowała? Ile razy zapłakaliśmy z ulgi? Ile razy gardło ścisnęło ci się z wdzięczności? Ile razy to przemówiło do twojego serca? Ile razy po prostu wiedziałeś/-aś, że Go kochasz?

 

C.S. Lewis, brytyjski pisarz i filolog, mówił, że jednego, czego nie można o chrześcijańskich prawdach wiary powiedzieć, to że są dla nas wiadomościami połowicznymi, bo albo zmieniają wszystko, albo nic. Według niego nie da się być chrześcijaninem tak trochę, tak poniekąd, tak po części. Chrystus albo odkupienia dokonał, albo nie. Tertium non datur.

 

A jak to jest z nami? Odpowiedzi poszukajmy w sobie.

 

W dobie globalizacji nie tak łatwo jest wyprowadzić na pustynię jedną osobę - a co dopiero cały lud? Bóg znalazł jednak sposób. Nie przypisuję Mu bynajmniej autorstwa zarazy, która przetacza się przez świat, On po prostu z każdego zła potrafi wyprowadzić morze dobra. „… chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca”. I mówi… Co innego jednak, kiedy pustynia przypada na okres postu, co innego gdy cisza przedłuża się na czas radości. Czy już samo to nie jest wymowne, bo co może szeptać teraz kochający Bóg, jak nie słowa miłości? Jak nie zachętę do ufności? Jak nie zaproszenie do bliskości, do związku, do prawdziwego, niezasłoniętego niczym innym - choćby i bezrefleksyjną aktywnością religijną - bycia razem, spoglądania na siebie?

 

Czy przyszło nam kiedykolwiek do głowy, że w sumie to dziwne, iż uczniowie zmartwychwstania się nie spodziewali? Przecież On wielokrotnie im o tym mówił. A co mówi nam? „Pokój wam”, „Nie lękajcie się”, „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”, „Ja was wybrałem”, „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”, „Błogosławiony, kto we Mnie nie zwątpi”, „Każdy, kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”, „Nie bój się mała trzódko”, „Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni”, „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”, „Ja jestem Dobrym Pasterzem”, „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne”, „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem”, „Talitha kum”,  „Chcę, bądź oczyszczony!”, „Będę z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” itd., itd., itd.

 

Czy to tylko miłe, okrągłe zdania odległego Demiurga? Nie oddaje się życia z sympatii, nie oddaje się życia z uprzejmości, nie oddaje się życia za jakichś wszystkich. Oddaje się je z szalonej, niewyrażalnej miłości do konkretnej osoby.

 

Potrzebujesz zapewnienia o miłości - spójrz na krzyż. Potrzebujesz zapewnienia o mocy - spójrz w pusty grób. Potrzebujesz bliskości, słuchaj szeptu z zgiełku. Naucz się go wyodrębniać z gwaru, walcz o ciszę serca, oddaj stery.

 

Miłość, o którą bezgłośnie krzyczysz przez całe życie, właśnie się o ciebie upomina. Tylko że w niej nie ma półśrodków, ona może być tylko jedyna.

 

 

 

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ha, temperamenta grają", tym razem w walce politycznej
Dochodzi do ostrych werbalnych polemik między obiema grupami, zdarzają się również rękoczyny.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Święto Niepodległości w niespokojnej Ameryce....
W oficjalnych sondażach podpiwniczony Biden prowadzi co najmniej 10 punktów przed Trumpem. W czerwcu kampania wyborcza Joe Bidena zgromadziła na swoim koncie aż $141 mln, Trump uzbierał $131 mln, sytuacja nie wygląda najlepiej. Jeśli Republikanie (GOP) przegrają te jedne z najważniejszych w historii Ameryki wybory (3 listopada) stracą Senat i prezydenturę, to będzie to pożegnanie Ameryki jaką znamy. I chyba już nigdy Republikanie nie wygrają ogólnokrajowych wyborów gdyż zwycięzcy Demokraci nadadzą prawa wyborcze ok. 20 milionom nielegalnie przebywającym na terenie USA rezydentom. Wtedy potężny cios otrzyma idea odbudowania świetności państw narodowych (w tym Polski) a za kierownicą wydarzeń na dobre rozsiądą się głodni Nowego Porządku Światowego globaliści.
avatar
Ryszard
Czarnecki

„Polak do korda, Włoch do akorda” czyli polskie przysłowia mądrością Narodu…
 \n„Polak karku nie ugnie” – mówi stare polskie przysłowie. Ale inna staropolska maksyma tłumaczy dlaczego tak się dzieje: „Polak ma twardy kark, bo długo na nim łańcuch nosił”.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.