Krysztopa: Ostatni lot Małgorzaty "Kamikadze" Błońskiej

Epidemia, susza. Ten kto życzył nam ciekawych czasów, powinien zostać zakuty w dyby. Wynikająca z konstytucji konieczność zajmowania się w tym czasie wyborami, zakrawa na ponury żart, który wykracza już poza skalę ironii losu.
Jednocześnie przy całym tym chaosie, role w spektaklu wyborczym prawie od początku wydają się rozdane. Oto Andrzej Duda od samego początku jest faworytem i to się w zasadzie nie zmienia, no może jego zwycięstwo staje się jeszcze bardziej oczywiste. Krzysztof Bosak, poniekąd całkiem skutecznie, zwiększa dzięki wyborom rozpoznawalność. Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia występują w roli aspirujących "waletów", choć ostatnio szansę na drugie miejsce, a co za tym idzie, prawdopodobnie w przyszłości przywództwo w opozycji, ma raczej Kosiniak-Kamysz, nie dlatego żeby się wykazywał jakimiś szczególnymi talentami, chyba, żeby za talent uznać umiejętność unikania błędów konkurentów. "Talent miał mieć" wprawdzie Szymon Hołownia, ale raczej okazało się, że jest to talent do autodestrukcji. O Robercie Biedroniu obsadzonym w roli Papkina przez litość nie wspomnę.
Tymczasem jedynym zaskoczeniem, choć biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia z tym samym środowiskiem politycznym, być może nie takim wielkim, jest przemiana bohaterki obsadzonej na początku w roli naturalnego przywódcy opozycji, czyli Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wszystko wskazuje na to, że posłanka Koalicji Obywatelskiej, wicemarszałek Sejmu, została obsadzona w roli najwyraźniej nie swojej.
Gdyby była politykiem sprawnie funkcjonującego mechanizmu partyjnego, którego działanie jest adekwatne do ilości publicznych pieniędzy, które konsumuje, nie miałoby to większego znaczenia. Sprawny sztab i działające w tle firmy PR, zadbałyby o to żeby choćby i ze stołka barowego ulepić atrakcyjnego kandydata w wyborach prezydenckich. Wiele jednak wskazuje na to, że Platforma Obywatelska/ Koalicja Obywatelska, bardziej przypomina tonący transatlantyk, niż sprawny mechanizm.
Nie znam osobiście Pani Marszałek, ale z drugiej ręki, wiem, że nie jest taką idiotką, jakby wynikało z krążących w internecie miksów jej wpadek. Przeciwnie, jest sympatyczną kobietą i interesującym rozmówcą. Cóż z tego jednak, skoro postawiono przed nią zadanie wykraczające poza jej możliwości jednocześnie pozbawiając ją wsparcia? Nic dziwnego, że sypie się tak jak i ja bym się pewnie posypał pod ciężarem nadmiernej odpowiedzialności.
Małgorzata Kidawa-Błońska praktycznie została sama. Nie przyznają się do niej ani obecny ani były szef Koalicji Obywatelskiej. Metoda "dynamicznych" konferencji prasowych z Budką Suflera w roli głównej, raczej nie dodaje jej powagi. Podobno poprzednia decyzja o bojkocie wyborów nie była jej decyzją. Późniejsza krytyka i odwołanie bojkotu tym bardziej nie. Teraz, ponowny niby-bojkot narzucony został de facto przez Donalda Tuska, choć w sumie konia z rzędem temu, kto rozumie o co w tym chodzi i czy Kidawa-Błońska zamierza wycofać swoją kandydaturę, czy tylko mówi, że nie będzie głosowała. Dzisiejsze oświadczenie dotyczy np. ewentualnych wyborów 10 maja. A co jeśli odbędą się 17? Co mają z tego zrozumieć wyborcy?
Nic dziwnego, ze notowania kandydatki spadają na łeb na szyję. I nic dziwnego, że jej dramatyczne gesty pociągają za sobą jedynie wzruszenie ramion konkurentów z opozycji. Nic dziwnego również w tym, że spadek jej notowań powoduje również spadek notowań PO/KO.
Być może sama partia nawet jeśli straci "przywództwo" opozycji na rzecz nieco bardziej rozsądnego PSL Kosiniaka-Kamysza, zupełnie nie zniknie, choć częściowo zostanie w swojej chaotycznej bezmyślności skonsumowana przez konkurentów, ale zamknięta pomiędzy koniecznością grania swojej roli, a niemożnością zagrania jej dobrze, w sensie politycznym, Małgorzata Kidawa-Błońska, może tego "samobójczego" lotu nie przetrwać.
I tak po ludzku, szczerze mi jej żal.
Cezary Krysztopa
Tymczasem jedynym zaskoczeniem, choć biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia z tym samym środowiskiem politycznym, być może nie takim wielkim, jest przemiana bohaterki obsadzonej na początku w roli naturalnego przywódcy opozycji, czyli Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wszystko wskazuje na to, że posłanka Koalicji Obywatelskiej, wicemarszałek Sejmu, została obsadzona w roli najwyraźniej nie swojej.
Gdyby była politykiem sprawnie funkcjonującego mechanizmu partyjnego, którego działanie jest adekwatne do ilości publicznych pieniędzy, które konsumuje, nie miałoby to większego znaczenia. Sprawny sztab i działające w tle firmy PR, zadbałyby o to żeby choćby i ze stołka barowego ulepić atrakcyjnego kandydata w wyborach prezydenckich. Wiele jednak wskazuje na to, że Platforma Obywatelska/ Koalicja Obywatelska, bardziej przypomina tonący transatlantyk, niż sprawny mechanizm.
Nie znam osobiście Pani Marszałek, ale z drugiej ręki, wiem, że nie jest taką idiotką, jakby wynikało z krążących w internecie miksów jej wpadek. Przeciwnie, jest sympatyczną kobietą i interesującym rozmówcą. Cóż z tego jednak, skoro postawiono przed nią zadanie wykraczające poza jej możliwości jednocześnie pozbawiając ją wsparcia? Nic dziwnego, że sypie się tak jak i ja bym się pewnie posypał pod ciężarem nadmiernej odpowiedzialności.
Małgorzata Kidawa-Błońska praktycznie została sama. Nie przyznają się do niej ani obecny ani były szef Koalicji Obywatelskiej. Metoda "dynamicznych" konferencji prasowych z Budką Suflera w roli głównej, raczej nie dodaje jej powagi. Podobno poprzednia decyzja o bojkocie wyborów nie była jej decyzją. Późniejsza krytyka i odwołanie bojkotu tym bardziej nie. Teraz, ponowny niby-bojkot narzucony został de facto przez Donalda Tuska, choć w sumie konia z rzędem temu, kto rozumie o co w tym chodzi i czy Kidawa-Błońska zamierza wycofać swoją kandydaturę, czy tylko mówi, że nie będzie głosowała. Dzisiejsze oświadczenie dotyczy np. ewentualnych wyborów 10 maja. A co jeśli odbędą się 17? Co mają z tego zrozumieć wyborcy?
Nic dziwnego, ze notowania kandydatki spadają na łeb na szyję. I nic dziwnego, że jej dramatyczne gesty pociągają za sobą jedynie wzruszenie ramion konkurentów z opozycji. Nic dziwnego również w tym, że spadek jej notowań powoduje również spadek notowań PO/KO.
Być może sama partia nawet jeśli straci "przywództwo" opozycji na rzecz nieco bardziej rozsądnego PSL Kosiniaka-Kamysza, zupełnie nie zniknie, choć częściowo zostanie w swojej chaotycznej bezmyślności skonsumowana przez konkurentów, ale zamknięta pomiędzy koniecznością grania swojej roli, a niemożnością zagrania jej dobrze, w sensie politycznym, Małgorzata Kidawa-Błońska, może tego "samobójczego" lotu nie przetrwać.
I tak po ludzku, szczerze mi jej żal.
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 01.05.2020 18:09
Komentarze
Kraków wybiera nowego prezydenta. Rozpoczęła się cisza wyborcza
26.09.2026 08:31

Komentarzy: 0
Rozpoczęła się cisza wyborcza przed przedterminowymi wyborami prezydenta Krakowa. Obowiązywać będzie do zamknięcia lokali wyborczych, czyli do godz. 21 w niedzielę. Za jej złamanie grożą kary finansowe.
Czytaj więcej
Kto prowadzi w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa? Zobacz najnowszy sondaż
25.09.2026 11:09

Komentarzy: 0
Łukasz Gibała prowadzi w najnowszym sondażu przed wyborami na prezydenta Krakowa. Badanie OGB dla portalu LoveKraków.pl daje mu 32,88 proc. poparcia. Druga jest Monika Piątkowska z wynikiem 27,78 proc. W drugiej turze przewaga Gibały byłaby jeszcze większa.
Czytaj więcej
Kosiniak-Kamysz nie wyklucza interwencji policji w TK. „Muszą się liczyć z konsekwencjami”
24.09.2026 16:28

Komentarzy: 0
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do narastającego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pytany o możliwość użycia policji w budynku TK przekonywał, że nie ma mowy o "siłowych eksperymentach", lecz kluczowe jest przestrzeganie prawa przez tę instytucję. Tymczasem Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty dyrektor Kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej w związku ze sprawą niedopuszczenia do wykonywania obowiązków czworga sędziów wybranych przez Sejm.
Czytaj więcej
Pilna zmiana planów szefa MON. Kosiniak-Kamysz nie poleci w środę do Pentagonu
21.09.2026 19:43

Komentarzy: 0
Planowana na środę wizyta wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie została przełożona. Jak poinformowało MON, nastąpiło to na „pilną prośbę strony amerykańskiej”. Resort wiąże zmianę planów z nowymi działaniami dotyczącymi bezpieczeństwa państw NATO. Do Waszyngtonu polecą natomiast wiceministrowie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski.
Czytaj więcej
Wypadek pod Kielcami. Córka Andrzeja Dudy trafiła do szpitala
21.09.2026 15:47

Komentarzy: 0
Kinga Duda miała wypadek pod Kielcami – podało Echo Dnia. Jaguar, którym według portalu kierowała córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy, uderzył w bariery energochłonne. Kobieta trafiła do szpitala.
Czytaj więcej