[Tylko u nas] Dr Brzeski: Musimy się spieszyć. Euromarksiści uruchamiają projekt "republiki europejskiej"
![[Tylko u nas] Dr Brzeski: Musimy się spieszyć. Euromarksiści uruchamiają projekt "republiki europejskiej"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/f5375e75-ffeb-4439-9223-4eaeed12f321/47971.jpg?p=article_hero_mobile)
Jeżeli ktoś liczy, że po wyborach I prezesa Sądu Najwyższego i Prezydenta w kraju nastanie polityczny spokój i będzie można zająć się restaurowaniem gospodarki, to jest w błędzie. Lewicowi inżynierowie świata uznali, że na plecach koronawirusa będzie można przebudować Europę i uczynić z niej motor globalnej transformacji. Plany takie snują zarówno miliarder i sponsor „otwartego społeczeństwa” George Soros jak i wyznawcy Altiero Spinelliego, dla których manifest z Ventotene to Biblia, Tora i Koran razem wzięte. Zgodnie uważają, że trzeba działać, bowiem „cywilizacja jest zagrożona”, Unia Europejska rozpada się, nastroje są rewolucyjne i nadszedł „moment, kiedy to, co w normalnych czasach byłoby niemożliwe, a nawet nie do pomyślenia, staje się nie tylko możliwe, ale zapewne absolutnie konieczne”. Tak przynajmniej ocenia Soros w wywiadzie dla brytyjskiego portalu Independent, którego właścicielami są rosyjski oligarcha Aleksandr Lebiediew i jego syn Jewgienij.
Czytaj również: Krysztopa: Co po epidemii szykują nam euromarksiści? Szokujący dokument Grupy Spinelli
Europejscy federaliści chcą "superpaństwa". Prof. David Engels napisał im preambułę do "konstytucji"
W podobnym duchu wypowiadają się Lorenzo Marsili, współtwórca grupy politycznej Europejskie Alternatywy, do której należy m.in. redaktor naczelny Krytyki Politycznej Sławomir Sierakowski, oraz Ulrike Guérot założycielka berlińskiego Laboratorium Europejskiej Demokracji. We wspólnej ocenie opublikowanej w lewicowym dzienniku brytyjskim The Guardian stwierdzają, że w UE "narastają animozje i podziały". Unijny wschód i zachód rozdziela pojmowanie pojęcia praworządności a północ i południe pojęcie solidarności ekonomicznej. Europie brakuje obdarzonych wizją mężów stanu, obecne elity zawiodły i nie odpowiadają potrzebom społecznym a projektowi UE grozi rozpad. "Dezintegracja to nie jednorazowy wyskok, ale proces charakteryzujący się usychaniem więzi, stopniową utratą wiary oraz renacjonalizacją polityki. Projekt Europa może skończyć się nie tyle potężnym BUM co cichym chlipnięciem" - konstatują Guérot i Marsili. Dla uratowania europejskiego płomienia przed zgaśnięciem wzywają oni do powołania Europejskiego Kongresu Obywatelskiego na rzecz Przyszłości Europy. Nowy twór ma być hybrydą ruchu społecznego, ugrupowania politycznego i platformy dyskusyjnej, nowoczesną konstytuantą, której zadaniem byłoby zjednoczenie wszystkich sił postępu i uchronienie Unii Europejskiej przed dezintegracją.
W klimacie hasła "proletariusze wszystkich krajów łączcie się" Guérot i Marsili wzywają tych, którzy czują się pozbawionymi praw obywatelskich do utworzenia "europejskiej republiki, w której wszyscy obywatele są równi i niezależni od narodowych afiliacji", gdzie w obliczu koronawirusa nie ma podziałów na otoczonych troskliwą opieką i pozostawionych w "nędzy przepełnionych szpitali".
Neo-bolszewicy chcą zafundować mieszkańcom Europy geograficzny twór bez narodów, gdyż narodowość to nie pochodzenie etniczne, język, kultura i tożsamość, ale zbiór przepisów, który "tworzy grupę równych szczycących się swoimi uprawnieniami". Rzucony przed laty slogan "polskość to nienormalność" był wstępem do tworzenia republiki, w której "Bułgar, Fin, Niemiec lub Włoch będzie cieszył się tą samą opieką społeczną, korzystał z takiego samego wsparcia ekonomicznego i płacił takie same podatki". Na tak zarządzanym obszarze obowiązywać będą zasady "nowej demokracji" wprowadzonej przez organizacje obywatelskie "wbrew ich rządom narodowym". Każdy mieszkaniec "europejskiej republiki" będzie miał swój numer we wspólnym europejskim systemie opieki społecznej, gwarantującym ponoć "godność ludzką niezależnie od narodowości". Mottem republiki będzie hasło Rewolucji Francuskiej "Liberté, egalité, fraternité", które jest "kulturalną i polityczną spuścizną wszystkich Europejczyków".
Progresiści spod znaku euro-urawniłowki planują "imponujące programy ekologiczne i transformacji ekonomicznej" oraz "utworzenie autentycznych instytucji unii gospodarczej". Zamierzają finansować je w drodze utworzonego od zera "zmodernizowanego systemu podatkowego", dzięki
któremu "uruchomione zostaną niedostępne obecnie źródła" funduszy. Ten neo-bolszewicki program wygląda mgliście. Możliwości finansowania kolejnej lewicowej rewolucji prezentuje natomiast szczegółowo George Soros. Nie znam się na instrumentach finansowych więc nie potrafię ocenić, czy proponowane przez miliardera obligacje są realne. Soros zapewnia, że dadzą biliony potrzebne do rozkręcenia gospodarki "po koronawirusie" i uratowania Unii Europejskiej. Koronawirus uderzył bowiem, kiedy unia jest jeszcze "niekompletna" w zatem jest podatna na siły odśrodkowe i działania autokratów. "Ludzi zdominował strach, a przerażenie często sprawia, że ludzie krzywdzą sami siebie. Dotyczy to również instytucji, narodów, a nawet całej ludzkości" - ocenia Soros ze swego piedestału. Słabością "niekompletnej unii" jest to, że "oparta jest na rządach prawa", a "tryby sprawiedliwości obracają się bardzo wolno natomiast zagrożenia takie jak COVID-19 są bardzo szybkie". Stąd tak niebezpieczne dla Unii Europejskiej jest orzeczenie niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionujące uprawnienia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Uruchomiło ono polskich polityków, którzy "głoszą wyższość swoich kontrolowanych przez rząd sądów nad prawem europejskim" oraz węgierskiego "dyktatora" Orbana. Jeżeli orzeczenie niemieckiego trybunału powstrzyma Brukselę od likwidacji źródeł nieposłuszeństwa w Warszawie i Budapeszcie, to Unia Europejska się skończy - wieszczy Soros i wzywa: "musimy chronić nasze demokratyczne otwarte społeczeństwo" nawet odwołując się do "środków nadzwyczajnych odpowiednich do wyjątkowych okoliczności, w których się znajdujemy".
Rewolucja, nowa konstytuanta, tworzenie euro-republiki, niebezpieczne rządy prawa, konieczność użycia środków nadzwyczajnych, zagrożenie egzystencjalne projektu UE, obrona otwartego społeczeństwa - slogany podnoszone przez rzeczników i sponsorów świetlanego postępu ludzkości zwiastują Europie i Polsce gorące lato polityczne pełne protestów, manifestacji, obstrukcji, sabotażu i prób obalenia rządów narodowych.
Mieliśmy już okres "demokracji socjalistycznej", teraz zagląda nam w oczy "nowa demokracja". Jeśli nie chcemy zaprzepaścić naszego dorobku od narodzin "Solidarności" do ostatnich lat i chcemy wyjść cało z kryzysu gospodarczego "po koronawirusie", to trzeba się spieszyć. I to bardzo. Nie można zwlekać, dyskutować, konsultować, uzgadniać, bo nigdy się wszystkich nie zadowoli. Większość rządowa musi jak najszybciej przeprowadzić wybór prezydenta, gdyż tylko spójna i sprawna struktura państwa pozwoli Polsce odeprzeć przygotowywane naciski i prowokacje wewnętrznych i zewnętrznych przeciwników "dobrej zmiany".
Rafał Brzeski
Europejscy federaliści chcą "superpaństwa". Prof. David Engels napisał im preambułę do "konstytucji"
W podobnym duchu wypowiadają się Lorenzo Marsili, współtwórca grupy politycznej Europejskie Alternatywy, do której należy m.in. redaktor naczelny Krytyki Politycznej Sławomir Sierakowski, oraz Ulrike Guérot założycielka berlińskiego Laboratorium Europejskiej Demokracji. We wspólnej ocenie opublikowanej w lewicowym dzienniku brytyjskim The Guardian stwierdzają, że w UE "narastają animozje i podziały". Unijny wschód i zachód rozdziela pojmowanie pojęcia praworządności a północ i południe pojęcie solidarności ekonomicznej. Europie brakuje obdarzonych wizją mężów stanu, obecne elity zawiodły i nie odpowiadają potrzebom społecznym a projektowi UE grozi rozpad. "Dezintegracja to nie jednorazowy wyskok, ale proces charakteryzujący się usychaniem więzi, stopniową utratą wiary oraz renacjonalizacją polityki. Projekt Europa może skończyć się nie tyle potężnym BUM co cichym chlipnięciem" - konstatują Guérot i Marsili. Dla uratowania europejskiego płomienia przed zgaśnięciem wzywają oni do powołania Europejskiego Kongresu Obywatelskiego na rzecz Przyszłości Europy. Nowy twór ma być hybrydą ruchu społecznego, ugrupowania politycznego i platformy dyskusyjnej, nowoczesną konstytuantą, której zadaniem byłoby zjednoczenie wszystkich sił postępu i uchronienie Unii Europejskiej przed dezintegracją.
W klimacie hasła "proletariusze wszystkich krajów łączcie się" Guérot i Marsili wzywają tych, którzy czują się pozbawionymi praw obywatelskich do utworzenia "europejskiej republiki, w której wszyscy obywatele są równi i niezależni od narodowych afiliacji", gdzie w obliczu koronawirusa nie ma podziałów na otoczonych troskliwą opieką i pozostawionych w "nędzy przepełnionych szpitali".
Neo-bolszewicy chcą zafundować mieszkańcom Europy geograficzny twór bez narodów, gdyż narodowość to nie pochodzenie etniczne, język, kultura i tożsamość, ale zbiór przepisów, który "tworzy grupę równych szczycących się swoimi uprawnieniami". Rzucony przed laty slogan "polskość to nienormalność" był wstępem do tworzenia republiki, w której "Bułgar, Fin, Niemiec lub Włoch będzie cieszył się tą samą opieką społeczną, korzystał z takiego samego wsparcia ekonomicznego i płacił takie same podatki". Na tak zarządzanym obszarze obowiązywać będą zasady "nowej demokracji" wprowadzonej przez organizacje obywatelskie "wbrew ich rządom narodowym". Każdy mieszkaniec "europejskiej republiki" będzie miał swój numer we wspólnym europejskim systemie opieki społecznej, gwarantującym ponoć "godność ludzką niezależnie od narodowości". Mottem republiki będzie hasło Rewolucji Francuskiej "Liberté, egalité, fraternité", które jest "kulturalną i polityczną spuścizną wszystkich Europejczyków".
Progresiści spod znaku euro-urawniłowki planują "imponujące programy ekologiczne i transformacji ekonomicznej" oraz "utworzenie autentycznych instytucji unii gospodarczej". Zamierzają finansować je w drodze utworzonego od zera "zmodernizowanego systemu podatkowego", dzięki
któremu "uruchomione zostaną niedostępne obecnie źródła" funduszy. Ten neo-bolszewicki program wygląda mgliście. Możliwości finansowania kolejnej lewicowej rewolucji prezentuje natomiast szczegółowo George Soros. Nie znam się na instrumentach finansowych więc nie potrafię ocenić, czy proponowane przez miliardera obligacje są realne. Soros zapewnia, że dadzą biliony potrzebne do rozkręcenia gospodarki "po koronawirusie" i uratowania Unii Europejskiej. Koronawirus uderzył bowiem, kiedy unia jest jeszcze "niekompletna" w zatem jest podatna na siły odśrodkowe i działania autokratów. "Ludzi zdominował strach, a przerażenie często sprawia, że ludzie krzywdzą sami siebie. Dotyczy to również instytucji, narodów, a nawet całej ludzkości" - ocenia Soros ze swego piedestału. Słabością "niekompletnej unii" jest to, że "oparta jest na rządach prawa", a "tryby sprawiedliwości obracają się bardzo wolno natomiast zagrożenia takie jak COVID-19 są bardzo szybkie". Stąd tak niebezpieczne dla Unii Europejskiej jest orzeczenie niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionujące uprawnienia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Uruchomiło ono polskich polityków, którzy "głoszą wyższość swoich kontrolowanych przez rząd sądów nad prawem europejskim" oraz węgierskiego "dyktatora" Orbana. Jeżeli orzeczenie niemieckiego trybunału powstrzyma Brukselę od likwidacji źródeł nieposłuszeństwa w Warszawie i Budapeszcie, to Unia Europejska się skończy - wieszczy Soros i wzywa: "musimy chronić nasze demokratyczne otwarte społeczeństwo" nawet odwołując się do "środków nadzwyczajnych odpowiednich do wyjątkowych okoliczności, w których się znajdujemy".
Rewolucja, nowa konstytuanta, tworzenie euro-republiki, niebezpieczne rządy prawa, konieczność użycia środków nadzwyczajnych, zagrożenie egzystencjalne projektu UE, obrona otwartego społeczeństwa - slogany podnoszone przez rzeczników i sponsorów świetlanego postępu ludzkości zwiastują Europie i Polsce gorące lato polityczne pełne protestów, manifestacji, obstrukcji, sabotażu i prób obalenia rządów narodowych.
Mieliśmy już okres "demokracji socjalistycznej", teraz zagląda nam w oczy "nowa demokracja". Jeśli nie chcemy zaprzepaścić naszego dorobku od narodzin "Solidarności" do ostatnich lat i chcemy wyjść cało z kryzysu gospodarczego "po koronawirusie", to trzeba się spieszyć. I to bardzo. Nie można zwlekać, dyskutować, konsultować, uzgadniać, bo nigdy się wszystkich nie zadowoli. Większość rządowa musi jak najszybciej przeprowadzić wybór prezydenta, gdyż tylko spójna i sprawna struktura państwa pozwoli Polsce odeprzeć przygotowywane naciski i prowokacje wewnętrznych i zewnętrznych przeciwników "dobrej zmiany".
Rafał Brzeski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 14.05.2020 00:05
Komentarze
Łotr demokracji walczącej. Polityczne gry Mecenasa
29.05.2026 10:26

Komentarzy: 0
Na moje oko Mecenas wpisuje się w model łotra opisany przez śp. Tadeusza Konwickiego, który o swojej postawie w okresie stalinizmu pisał po latach: „Byłem łotrem, ale chyba nie na tyle okazałym, żeby teraz pchać się do pierwszych szeregów”. Tyle Konwicki w zwięzłym podsumowaniu swojej komunistycznej fascynacji. Natomiast Mecenas był okazałym krzyżowcem w służbie ultrakatolickiego nacjonalizmu, nie wspominając już o koalicji z PiS, która wtedy tak wzburzyła „Gazetę Wyborczą” oraz inne środowiska miłujące postęp ludzkości. Teraz, w dobie tuskizmu, Mecenas wypina pierś w pierwszym szeregu łotrów demokracji walczącej. Chodzi oczywiście o zastępy wojaków antypisu, o tych wszystkich mocnych razem, a niezbornych z osobna, o przyjaciół Skarbu Państwa oraz innych adeptów praworządności, jak ją Donald Tusk rozumie.
Czytaj więcej
Alarm ws. nowych planów Brukseli. Polska i inne kraje ostrzegają przed uderzeniem w przemysł
28.05.2026 08:22

Komentarzy: 0
Jak donosi RMF FM w czwartek, sześć państw Unii Europejskiej, w tym Polska, ostrzega przed skutkami nowych planów Komisji Europejskiej dotyczących systemu ETS. Według wspólnego stanowiska przygotowanego przed posiedzeniem Rady UE ds. konkurencyjności, proponowane ograniczenia darmowych uprawnień do emisji CO2 mogą doprowadzić do poważnego kryzysu europejskiego przemysłu. Zagrożone mają być m.in. huty, cementownie oraz zakłady chemiczne, ponieważ proponowane przez Brukselę normy są w praktyce fizycznie niemożliwe do osiągnięcia z powodów braku technologii.
Czytaj więcej
Politico: USA wycofają odrzutowce, niszczyciele i okręty podwodne z europejskiego obszaru NATO
26.05.2026 22:31

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal Politico, Waszyngton powiedział sojusznikom, że będzie stopniowo zmniejszał liczbę bombowców strategicznych, myśliwców, dronów, okrętów podwodnych i okrętów wojennych dedykowanych NATO, w miarę jak w dalszym ciągu naciska na Europę, aby zrobiła więcej dla własnej obrony.
Czytaj więcej
Jan Wróbel: Ile dywizji ma demokracja
23.05.2026 21:25

Komentarzy: 0
Kilka tygodni temu Ośrodek Studiów Wschodnich opublikował cenny raport „Słabe punkty Rosji”. I rzeczywiście, tych dających się zauważyć słabych punktów półmocarstwa o ogromnych ambicjach omówionych jest sporo. Możliwe z tego korzyści dla rządów nękanego przez Putina Zachodu wskazane są jasno. Zarazem z raportu wynika, że o tak wyczekiwanym przez wielu głębokim kryzysie rosyjskiej państwowości nie ma mowy. Kręgosłup systemu, czyli stabilne funkcjonowanie kompleksu polityczno-gospodarczo-militarnego, jest twardy.
Czytaj więcej
Laudacja szefowej KE na temat włoskiego trockisty. „Wielkie idee”
22.05.2026 15:58

Komentarzy: 0
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosiła laudację z okazji 40. rocznicy śmierci włoskiego trockisty Altiero Spinellego, który był architektem współczesnej Unii Europejskiej i domagał się stworzenia z niej totalitarnego państwa komunistycznego.
Czytaj więcej