Szukaj
Konto

"Myliłem się. Nie było żadnego ukrywania głosowania na Kazika" Były dziennikarz Polsatu ujawnia

17.05.2020 02:01
"Myliłem się. Nie było żadnego ukrywania głosowania na Kazika" Były dziennikarz Polsatu ujawnia
Źródło: screen YouTube Polskie Radio
Komentarzy: 0
- To jest jednak głupota level master - "zniknąć" listę przebojów "Trójki", bo na pierwszym miejscu jest szydera Kazika Staszewskiego z J. Kaczyńskiego. Nie mogli się nauczyć na przykładzie TVN, który usunąwszy wszystkie materiały kompromitujące sędziego Juszczyszyna tylko przysporzył im popularności, dał drugie życie? - pisał były dziennikarz Polsatu i TVP3 Krzysztof Panek po zamieszaniu związanym z krytyczną wobec PiS piosenką Kazika w Liście Przebojów Trójki. Teraz skorygował swoją opinię.

- Znajomy z branży muzycznej uświadomił mi, że przynajmniej w jednym aspekcie sprawy kompletnie sie myliłem, że nie było żadnego ukrywania wyników głosowania słuchaczy na listę przebojów "Trójki". Tu cytat z wiadomości na priv: "Od początku istnienia Listy Trójki słuchacze mogą głosować wyłącznie na utwory, które są w tak zwanych propozycjach do listy przebojów. Te propozycje są układane przez Niedzwiedzkiego, do którego kilka lat temu dołączył Baron. Słuchacze nie mieli nigdy możliwości wpływać na ich kształt
(...)
Piosenka Kazika nie była podana w propozycjach do ostatniej listy, a jednak nagle okazało się, że wygrała całe notowanie. To pierwszy taki przypadek w dziejach tej audycji. Jako że jest ona poddana pełnej kontroli przez Niedzwiedzkiego nie stało się to przypadkiem, że złamał on ustalony przez sobie regulamin. Oznacza to prawdopodobnie, że podjął decyzję o odejściu z Trójki i chce to zrobić w nimbie męczeństwa


- pisze Krzysztof Panek


cyk
Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.05.2020 02:01