[Felieton "TS"] Jakub Zgierski (Młot na marksizm): Marksizm nie istnieje? Zależy, kto pyta
![[Felieton "TS"] Jakub Zgierski (Młot na marksizm): Marksizm nie istnieje? Zależy, kto pyta](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/9b693daa-397e-45b0-bf1e-bccbeea35cda/48592.jpg?p=article_hero_mobile)
Mądrość etapu – to pierwsze, co przychodzi mi na myśl, gdy próbuję pojąć taktykę lewicy. Z jednej strony, gdy szeroko rozumiana prawica mówi o marksizmie, to opowiada teorie spiskowe. Z drugiej strony natomiast uznani profesorzy mogą bez przeszkód określać się mianem „neomarksistów”. Ciekawe.
Od kilku tygodni prowadzę swego rodzaju krucjatę przeciwko Fundacji Batorego, która postanowiła przyjrzeć się sprawie domniemanego neomarksizmu. Raport pióra Anny Mierzyńskiej, notabene składający się aż z 30 stron, w swojej wymowie jest dosyć prosty. Otóż żadnego problemu nie ma, chyba że mówimy o problemie z tzw. skrajną prawicą.
Sposób rozumowania wygląda następująco: populistyczna prawica, w domyśle ciemnota, faszyści i katolscy radykałowie wymyślili sobie jakąś teorię spiskową, aby łatwiej uderzać w nielubiane grupy w czasie prowadzonej walki politycznej. A w zasadzie to jej nie wymyślili, tylko przejęli od białych suprematystów z USA oraz proputinowskich ideologów z Kremla. I gdyby tego było mało, wszystko zaczęło się w latach 30. w hitlerowskich Niemczech. Wspaniale, mamy komplet. Teraz możemy przejść do faktów.
Zasadniczo przyjmuje się, a mówię tu o wiedzy powszechnej, naukowej, czyli wykładanej normalnie na uczelniach, że po Marksie i Engelsie marksizm podzielił się na trzy nurty. Pierwszy z nich, ten rewolucyjny, dał światu bolszewicki czy maoistowski terror. Drugi, czyli reformistyczny i rewizjonistyczny, znamy pod postacią socjaldemokracji. Trzeci w końcu, najbardziej nas interesujący, zrodziły koncepcje wymyślone w ośrodku intelektualnym znanym jako szkoła frankfurcka.
Frankfurccy marksiści zaadaptowali na swój użytek metodę psychoanalityczną, a tym samym rozszerzyli pole zainteresowań poza tradycyjny "reżim fabryczny". Innymi słowy, posługując się tym samym sposobem myślenia, odnaleźli nowy proletariat poza warstwą robotniczą. W obliczu klęski rewolucji komunistycznej na Zachodzie doszli do wniosku, że nie można już polegać na masach, które sprzedały się za związki zawodowe i dodatki socjalne. Trzeba było spojrzeć dalej - na kobiety, imigrantów czy mniejszości seksualne, również uciskane i represjonowane przez system kapitalistyczny.
Brzmi jak political fiction? Jakiś twór zrodzony w chorej głowie? A przecież w ostatniej rozmowie u Moniki Jaruzelskiej prof. Jan Hartman wprost określił się mianem "neomarksisty" oraz "zwolennika uśrednionej koncepcji szkoły frankfurckiej". Co więcej, stwierdził, że opisywana grupa w sposób krytyczny kontynuowała marksizm. Więc jak to w końcu jest? Gdy mówi o tym ktoś spoza kręgu wtajemniczonych, to wyssał swoje tezy z palca. Ale gdy trzeba obronić spuściznę Marksa, to nagle Frankfurt okazuje się nie tylko realnym ośrodkiem, ale właśnie tym jedynym, który wyłuskał jakieś humanistyczne, najbardziej prodemokratyczne jądro marksizmu. Jak widać, wszystko zależy od tego, kto pyta...

Sposób rozumowania wygląda następująco: populistyczna prawica, w domyśle ciemnota, faszyści i katolscy radykałowie wymyślili sobie jakąś teorię spiskową, aby łatwiej uderzać w nielubiane grupy w czasie prowadzonej walki politycznej. A w zasadzie to jej nie wymyślili, tylko przejęli od białych suprematystów z USA oraz proputinowskich ideologów z Kremla. I gdyby tego było mało, wszystko zaczęło się w latach 30. w hitlerowskich Niemczech. Wspaniale, mamy komplet. Teraz możemy przejść do faktów.
Zasadniczo przyjmuje się, a mówię tu o wiedzy powszechnej, naukowej, czyli wykładanej normalnie na uczelniach, że po Marksie i Engelsie marksizm podzielił się na trzy nurty. Pierwszy z nich, ten rewolucyjny, dał światu bolszewicki czy maoistowski terror. Drugi, czyli reformistyczny i rewizjonistyczny, znamy pod postacią socjaldemokracji. Trzeci w końcu, najbardziej nas interesujący, zrodziły koncepcje wymyślone w ośrodku intelektualnym znanym jako szkoła frankfurcka.
Frankfurccy marksiści zaadaptowali na swój użytek metodę psychoanalityczną, a tym samym rozszerzyli pole zainteresowań poza tradycyjny "reżim fabryczny". Innymi słowy, posługując się tym samym sposobem myślenia, odnaleźli nowy proletariat poza warstwą robotniczą. W obliczu klęski rewolucji komunistycznej na Zachodzie doszli do wniosku, że nie można już polegać na masach, które sprzedały się za związki zawodowe i dodatki socjalne. Trzeba było spojrzeć dalej - na kobiety, imigrantów czy mniejszości seksualne, również uciskane i represjonowane przez system kapitalistyczny.
Brzmi jak political fiction? Jakiś twór zrodzony w chorej głowie? A przecież w ostatniej rozmowie u Moniki Jaruzelskiej prof. Jan Hartman wprost określił się mianem "neomarksisty" oraz "zwolennika uśrednionej koncepcji szkoły frankfurckiej". Co więcej, stwierdził, że opisywana grupa w sposób krytyczny kontynuowała marksizm. Więc jak to w końcu jest? Gdy mówi o tym ktoś spoza kręgu wtajemniczonych, to wyssał swoje tezy z palca. Ale gdy trzeba obronić spuściznę Marksa, to nagle Frankfurt okazuje się nie tylko realnym ośrodkiem, ale właśnie tym jedynym, który wyłuskał jakieś humanistyczne, najbardziej prodemokratyczne jądro marksizmu. Jak widać, wszystko zależy od tego, kto pyta...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 28.05.2020 00:50
Komentarze
Liga Narodów. Bezbramkowy remis Polaków
25.09.2026 22:51
Senatorowie wzywają Trumpa, by wycofał zaproszenie na G20 dla Putina
25.09.2026 22:24

Komentarzy: 0
Grupa amerykańskich senatorów z Demokratów i Republikanów wezwała prezydenta USA Donalda Trumpa, by wycofał zaproszenie dla przywódcy Rosji Władimira Putina na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu na Florydzie — poinformował w piątek dziennik "Washington Post".
Czytaj więcej
Tomasz Wolny wprost do Rzecznik Praw Dziecka: „WON”
25.09.2026 21:39

Komentarzy: 0
Środowa publikacja serwisu Zero.pl wywołała burzę wokół Rzecznik Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak. Chodzi o sprawę dwojga dzieci w wieku trzech i czterech lat, które z inicjatywy RPD po interwencji policji trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Sprawę w mocnych słowach skomentował znany dziennikarz Tomasz Wolny, prywatnie ojciec trójki dzieci.
Czytaj więcej
Putin: Nie przygotowujemy się do działań zbrojnych przeciwko Europie
25.09.2026 21:05

Komentarzy: 0
Rosyjski przywódca Władimir Putin oznajmił w piątek, że jego kraj nie planuje "żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie". Stwierdził też, że Moskwa wie, iż państwa bałtyckie łamią prawa obywateli rosyjskojęzycznych.
Czytaj więcej
Ewakuacja na Dolnym Śląsku. Apel do mieszkańców całego województwa
25.09.2026 20:20

