Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Nowe rozdanie

29.05.2020 21:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Nowe rozdanie
Źródło: screen yt
Komentarzy: 0
Dosłownie z dnia na dzień spora część opozycji przestała obawiać się udziału w wyborach parlamentarnych. Wystarczyło, że pojawiła się możliwość podmiany kandydata i fraza o „śmiercionośnych kopertach” trafiła tam, gdzie jej miejsce.
Obecne zabiegi polegają na narzuceniu pozostałym kandydatom tych samych warunków, jakie stoją przed Rafałem Trzaskowskim. Na przykład ponownego zbierania podpisów, oczywiście w imię demokracji i równych szans dla wszystkich - jakby mogło być inaczej! Wątpliwe, by ta narracja zdobyła poparcie nie tylko Zjednoczonej Prawicy, ale i pozostałej części parlamentarnej opozycji. To nie ten etap, by parlamentarzyści z PSL-u, Lewicy czy sympatycy Szymona Hołowni działali na niekorzyść swoich kandydatów, wspierając akcję windowania na szczyt notowań Rafała Trzaskowskiego. Bo choć ostatecznym celem opozycji jest ustrzelenie Andrzeja Dudy, to przed pierwszą turą wyborów opozycyjni kandydaci będą walczyli między sobą. Nie przewiduję, by był to Wersal.

Największym przegranym wycofania kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie tyle jest ona sama, bo tu ujęła kulturą i godnością, co Radosław Sikorski. Po latach głośnych i bezpardonowych szarż ciągle wydaje się w Platformie obcym ciałem. Za parę lat znów zapewne oświadczy, że wybór Trzaskowskiego był ustawiony. Szpilę wbiła mu nawet Manuela Gretkowska, która napisała, że woli Trzaskowskiego od Sikorskiego dlatego, że ten pierwszy "nie będzie łamał opłatków i sumienia". Gdyby R. Trzaskowski wygrał wybory, zabrałby ze sobą Agatę Diduszko-Zyglewską? Ta lewicowa działaczka, warszawska radna, jest m.in. członkiem Rady Kobiet przy Prezydencie m.st. Warszawy, a jej najgłośniejszą akcją był protest przeciwko organizowaniu przez magistrat spotkań wigilijnych, bo tam "są przemowy osób duchownych i modlitwa". Polska to jednak nie tylko Warszawa. Polacy jak łamali się opłatkiem, tak będą dalej to czynili, i ani pani Diduszko-Zyglewska, ani Manuela Gretkowska tego nie zmienią. Władysław Teofil Bartoszewski szanse kandydata Koalicji Obywatelskiej na prowincji ocenił na 0 procent. Nie można wykluczyć, że sztabowcy przemodelują przekaz i w kolejnej kampanijnej odsłonie R. Trzaskowski jawić się będzie jako chadecki polityk głęboko przywiązany do tradycyjnych wartości. A rekomendacja Manueli Gretkowskiej, że jest on prezydentem jej marzeń? Pisarka wyjaśnia, że zasłużył na jej uznanie zdjęciem, na którym pozuje na tle swojego księgozbioru. To było kilka lat temu, "kiedy pozowanie na tle książek oraz inteligencja były bardziej wstydliwe od syfu", pisze Gretkowska. Jakby to ująć: lepiej czytać książki, niż się fotografować na ich tle. A co do syfu, to i dawniej, i teraz w dobrym towarzystwie uważany jest za wstydliwą przypadłość.


Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.05.2020 21:50