Zbigniew Kuźmiuk: Dlaczego Polska jest trzecim beneficjentem unijnego Funduszu Odbudowy?

1. Po środowej prezentacji w Parlamencie Europejskim przez przewodniczącą KE Ursule von der Leyen projektu budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy unijnej gospodarki po pandemii koronawirusa, opozycja w Polsce jest dosłownie w szoku.
Tak się starała przez blisko 5 lat psuć naszemu krajowi opinię w Brukseli, przygotowując kolejne rezolucje potępiające jej zdaniem autorytarne rządy w Polsce, a tu okazuje się, że Polska będzie 3 beneficjentem Funduszu Odbudowy po Włochach i Hiszpanii.
Ba tuż przed ogłoszeniem tych bardzo dobrych propozycji dla naszego kraju, pojawił się projekt rezolucji firmowany przez przewodniczącego komisji LIBE, hiszpańskiego socjalistę Lopeza Aguilar o stanie praworządności w Polsce.
Raport jest tak napisany, że wyraźnie widać iż żaden niepolski ekspert czy polityk, nie byłby w stanie go stworzyć, co oznacza, że w jego powstawaniu, duży udział mieli przedstawiciele z naszego kraju, którzy od 5 lat próbują Polsce szkodzić w Brukseli, zgodnie ze strategią "ulica i zagranica".
2. Teraz więc pojawia się narracja, że te duże pieniądze dla Polski wcale nie są zasługą polskiego rządu, ba nie ma pewności czy Polska je dostanie, bo przecież będą uzależnione od przestrzegania praworządności , a o tym czy nasz kraj jest praworządny, orzeka opozycja i jej przyjaciele w mediach krajowych i zagranicznych.
Oczywiście ta narracja jest nieprawdziwa, polski rząd i osobiście premier Morawiecki, wspierany przez całą Grupę Wyszehradzką, wywalczyli w zdalnych debatach, że kryteria przydziału środków z Funduszu Odbudowy, nie będą tylko oparte na startach spowodowanych przez pandemię koronawirusa, ale także na innych makro wskaźnikach.
A więc ważnym kryterium jest poziom PKB na mieszkańca (wsparcie finansowe dla kraju członkowskiego jest tym większe im niższy jest ten wskaźnik), poziomu bezrobocia (w tym także poziomu bezrobocia wśród ludzi młodych), wreszcie liczba ludności.
Sumarycznie więc najwyższe wsparcie uzyskały Włochy i Hiszpania, które są wprawdzie zamożniejsze od Polski ale poniosły największe straty z powodu pandemii i mają znacznie wyższy od nas poziom bezrobocia.
3. Przypomnijmy, że siedmioletni unijny budżet ma wynieść 1,1 bln euro, natomiast wielkość Funduszu Odbudowy została określona na poziomie 750 mld euro, przy czym kwota 500 mld euro to granty (dotacje), a 250 mld euro pożyczki.
Polska została potraktowana hojnie przez KE, trafią do nas większe niż w projekcie budżetu z 2018 roku środki zarówno z Funduszu Spójności (został on bowiem powiększony aż o 55 mld euro w skali całej UE), jak i Wspólnej Polityki Rolnej (tutaj wielkość budżetu została powiększona o 24 mld euro, z czego do Polski trafi dodatkowo 2 mld euro).
Będziemy także 3 beneficjentem Funduszu Odbudowy przewidziano dla nas blisko 64 mld euro z czego w postaci grantów 37,7 mld euro, a w postaci pożyczek 25,1 mld euro, sumarycznie czyli blisko 290 mld zł.
Należy także zwrócić uwagę, że znacząco wzrosły środki tworzące Fundusz Sprawiedliwej Transformacji z przewidywanych 7,5 mld euro do 40 mld euro, a Polska ma być jego znaczącym beneficjentem, w związku z trwającą transformacją naszej energetyki (do Polski ma trafić przynajmniej 8 mld euro z tego funduszu).
4. Oczywiście debata nad ostatecznym kształtem budżetu i Funduszu Odbudowy dopiero się zaczyna, zapewne Niemcy, którzy przejmują przewodnictwo w Radzie Europejskiej od 1 lipca, będą chcieli doprowadzić do ostatecznego porozumienia w tej sprawie, ale nie jesteśmy bez szans, żeby jeszcze powalczyć od dodatkowe środki.
Osławione powiązanie przyszłych wydatków z praworządnością stanowi część pakietu budżetowego, a więc wszystko to będzie wymagało jednomyślności w Radzie i nie sądzę aby polski rząd mógł się na takie rozwiązania zgodzić, zwłaszcza że praworządność ma być arbitralnie i uznaniowo, określana przez Komisję.
Polski rząd w tej debacie ma mocne atuty, co więcej w związku z poważną gospodarczą zapaścią Włoch, Hiszpanii, a także Francji, nasz kraj wyrasta na coraz mocniejszy podmiot, który musi być traktowany jako partner, przez wiodący kraj w UE czyli Niemcy.
Musimy przygotować bardzo szybko już na jesień tego roku dobry plan wykorzystania tych ogromnych przyznanych nam środków, a wtedy jest szansa, że nasza pozycja w UE po kilku kolejnych latach, może być jeszcze mocniejsza niż do tej pory.
Zbigniew Kuźmiuk
Ba tuż przed ogłoszeniem tych bardzo dobrych propozycji dla naszego kraju, pojawił się projekt rezolucji firmowany przez przewodniczącego komisji LIBE, hiszpańskiego socjalistę Lopeza Aguilar o stanie praworządności w Polsce.
Raport jest tak napisany, że wyraźnie widać iż żaden niepolski ekspert czy polityk, nie byłby w stanie go stworzyć, co oznacza, że w jego powstawaniu, duży udział mieli przedstawiciele z naszego kraju, którzy od 5 lat próbują Polsce szkodzić w Brukseli, zgodnie ze strategią "ulica i zagranica".
2. Teraz więc pojawia się narracja, że te duże pieniądze dla Polski wcale nie są zasługą polskiego rządu, ba nie ma pewności czy Polska je dostanie, bo przecież będą uzależnione od przestrzegania praworządności , a o tym czy nasz kraj jest praworządny, orzeka opozycja i jej przyjaciele w mediach krajowych i zagranicznych.
Oczywiście ta narracja jest nieprawdziwa, polski rząd i osobiście premier Morawiecki, wspierany przez całą Grupę Wyszehradzką, wywalczyli w zdalnych debatach, że kryteria przydziału środków z Funduszu Odbudowy, nie będą tylko oparte na startach spowodowanych przez pandemię koronawirusa, ale także na innych makro wskaźnikach.
A więc ważnym kryterium jest poziom PKB na mieszkańca (wsparcie finansowe dla kraju członkowskiego jest tym większe im niższy jest ten wskaźnik), poziomu bezrobocia (w tym także poziomu bezrobocia wśród ludzi młodych), wreszcie liczba ludności.
Sumarycznie więc najwyższe wsparcie uzyskały Włochy i Hiszpania, które są wprawdzie zamożniejsze od Polski ale poniosły największe straty z powodu pandemii i mają znacznie wyższy od nas poziom bezrobocia.
3. Przypomnijmy, że siedmioletni unijny budżet ma wynieść 1,1 bln euro, natomiast wielkość Funduszu Odbudowy została określona na poziomie 750 mld euro, przy czym kwota 500 mld euro to granty (dotacje), a 250 mld euro pożyczki.
Polska została potraktowana hojnie przez KE, trafią do nas większe niż w projekcie budżetu z 2018 roku środki zarówno z Funduszu Spójności (został on bowiem powiększony aż o 55 mld euro w skali całej UE), jak i Wspólnej Polityki Rolnej (tutaj wielkość budżetu została powiększona o 24 mld euro, z czego do Polski trafi dodatkowo 2 mld euro).
Będziemy także 3 beneficjentem Funduszu Odbudowy przewidziano dla nas blisko 64 mld euro z czego w postaci grantów 37,7 mld euro, a w postaci pożyczek 25,1 mld euro, sumarycznie czyli blisko 290 mld zł.
Należy także zwrócić uwagę, że znacząco wzrosły środki tworzące Fundusz Sprawiedliwej Transformacji z przewidywanych 7,5 mld euro do 40 mld euro, a Polska ma być jego znaczącym beneficjentem, w związku z trwającą transformacją naszej energetyki (do Polski ma trafić przynajmniej 8 mld euro z tego funduszu).
4. Oczywiście debata nad ostatecznym kształtem budżetu i Funduszu Odbudowy dopiero się zaczyna, zapewne Niemcy, którzy przejmują przewodnictwo w Radzie Europejskiej od 1 lipca, będą chcieli doprowadzić do ostatecznego porozumienia w tej sprawie, ale nie jesteśmy bez szans, żeby jeszcze powalczyć od dodatkowe środki.
Osławione powiązanie przyszłych wydatków z praworządnością stanowi część pakietu budżetowego, a więc wszystko to będzie wymagało jednomyślności w Radzie i nie sądzę aby polski rząd mógł się na takie rozwiązania zgodzić, zwłaszcza że praworządność ma być arbitralnie i uznaniowo, określana przez Komisję.
Polski rząd w tej debacie ma mocne atuty, co więcej w związku z poważną gospodarczą zapaścią Włoch, Hiszpanii, a także Francji, nasz kraj wyrasta na coraz mocniejszy podmiot, który musi być traktowany jako partner, przez wiodący kraj w UE czyli Niemcy.
Musimy przygotować bardzo szybko już na jesień tego roku dobry plan wykorzystania tych ogromnych przyznanych nam środków, a wtedy jest szansa, że nasza pozycja w UE po kilku kolejnych latach, może być jeszcze mocniejsza niż do tej pory.
Zbigniew Kuźmiuk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.06.2020 12:43
Komentarze
Czy obce wojska szybciej wjadą do Polski? Wojskowe Schengen coraz bliżej
21.10.2026 20:30

Komentarzy: 0
21 października 2026 roku poznaliśmy najnowszy stan prac nad utworzeniem tzw. wojskowej strefy Schengen. Europosłowie Michał Szczerba i Roberts Zīle poinformowali w Strasburgu o postępach osiągniętych podczas negocjacji Parlamentu Europejskiego z Radą UE, które odbyły się dzień wcześniej. Choć udało się uzgodnić część rozwiązań, nadal trwa spór o mechanizm umożliwiający błyskawiczne przemieszczanie wojsk w sytuacjach kryzysowych. Kolejną rundę rozmów zaplanowano na 9 grudnia. Unijne instytucje chcą zakończyć prace legislacyjne jeszcze w 2026 roku.
Czytaj więcej
Prawie 50 mld euro wydatków i nikłe efekty. ETO rozlicza Unię Europejską
21.10.2026 16:50

Komentarzy: 0
Unia Europejska przeznaczyła 49,1 mld euro z funduszu odbudowy po pandemii COVID-19 na reformy i modernizację administracji publicznej. Z przedstawionego przez Europejski Trybunał Obrachunkowy raportu wynika jednak, że efekty części działań były ograniczone. Wśród ocenionych przedsięwzięć, których zakończenie zaplanowano do końca 2025 roku, tylko 36 proc. przyniosło znaczące rezultaty. Kontrolerzy wskazują również, że inwestycje w cyfryzację nie zawsze szły w parze z reformami organizacyjnymi.
Czytaj więcej
Ukraina i Mołdawia coraz bliżej Unii Europejskiej. Ważna decyzja Brukseli
13.10.2026 21:56

Komentarzy: 0
Unia Europejska otworzyła we wtorek kolejne dwa klastry w negocjacjach akcesyjnych z Mołdawią. Dotyczą one rynku wewnętrznego i konkurencyjności. Do otwarcia pozostają dwa inne bloki tematyczne: klimat i rolnictwo. Chwilę wcześniej otwarto te same klastry z Ukrainą.
Czytaj więcej
Saryusz-Wolski: Nadregulacja unijnej legislacji podtapia polską gospodarkę
04.10.2026 17:31

Komentarzy: 0
Doradca prezydenta RP ds. europejskich Jacek Saryusz-Wolski zwrócił uwagę na problem tzw. gold-platingu, czyli rozszerzania unijnych regulacji podczas wdrażania ich do prawa krajowego. Jego zdaniem dokładanie przez państwa członkowskie wymogów, których nie przewiduje prawo UE, prowadzi do kosztownej nadregulacji i obciąża gospodarkę. Sam gold-plating jako problem regulacyjny dostrzegają również instytucje UE. Komisja Europejska wskazuje, że dodatkowe krajowe wymogi mogą zwiększać koszty przedsiębiorstw, komplikować przepisy i negatywnie wpływać na konkurencyjność.
Czytaj więcej
Bruksela chce nowego systemu łączności kryzysowej. Ma działać nawet podczas blackoutów
30.09.2026 21:41

Komentarzy: 0
Komisja Europejska zaproponowała utworzenie nowego unijnego systemu łączności krytycznej EU Critical Communication System (EUCCS). Policja, straż pożarna, ratownicy medyczni i służby ochrony ludności mają dzięki niemu bezpiecznie komunikować się w czasie kryzysów – także ponad granicami państw. System ma wykorzystywać 5G i unijne satelity, dzięki czemu łączność ma być możliwa nawet w przypadku awarii lub niedostępności naziemnych sieci.
Czytaj więcej
