"Informacje nie pochodzą ode mnie". Giertych odcina się od artykułu Czuchnowskiego i grozi pozwami

Gazeta Wyborcza, a później SE, opisały transakcję zakupu przez resort zdrowia maseczek od słynnego już "instruktora narciarstwa", który miał być znajomym ministra Szumowskiego. Maseczki miały nie posiadać odpowiednich certyfikatów. Z związku z tym, ze ministerstwo nie chciało za nie zapłacić kontrahent zwrócił się do kancelarii Giertycha. Super Express sugeruje, ze w rozmowach uczestniczył dziennikarz GW Wojciech Czuchnowski, a TVP Info ujawnia korespondencję kontrahenta ministerstwa z Giertychem, w którym ten zarzuca mu złamanie tajemnicy adwokackiej. Giertych wydaje oświadczenie
 "Informacje nie pochodzą ode mnie". Giertych odcina się od artykułu Czuchnowskiego i grozi pozwami
screen YouTube Onet News

- Oświadczenie.

Od rana PiS, jego urzędnicy rządowi i medialni organizują na mnie nagonkę w sprawie rzekomego ujawnienia przeze mnie informacji "Gazecie Wyborczej" w sprawie tzw. afery maskowej braci Szumowskich.

W związku z powyższym oświadczam, że:

informacje znajdujące się w cyklu artykułów dziennikarzy Gazety Wyborczej na temat tej afery nie pochodzą pośrednio lub bezpośrednio ode mnie (o czym zresztą powiedział dzisiaj publicznie W. Czuchnowski - autor tych artykułów)

nigdy nie przedstawiałem W.Czuchnowskiego jako mojego asystenta

nigdy nie brałem udziału w redagowaniu jakiegokolwiek materiału w GW

nie odpowiadam za informacje przekazywane przez jednych moich znajomych, czy klientów drugim moim znajomym (szczególnie gdy odbywa się to bez mojej obecności) i za sposób ich wykorzystania.

Wszystkich urzędników PiS, którzy naruszają moje dobre imię pozwę oczywiście. Pozwy będą również dotyczyć osób powtarzających ich brednie, także mediów PiS, w tym tzw. dziennikarzy oraz wydawców.

Roman Giertych


- pisze Giertych


Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?
Tygodnik

Opinie

Popkultura
Nasi partnerzy: