Jerzy Bukowski: Parlamentarne awantury

Możemy się pocieszyć tym, że w innych parlamentach jest znacznie gorzej, bo dochodzi w nich do rękoczynów, których nie doświadczyliśmy jeszcze przy ulicy Wiejskiej.
/ PAP/Mateusz Marek
Czy w Sejmie i w Senacie mogą padać bardzo mocne słowa? Oczywiście. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to znaczy, że nie pojmuje istoty demokracji, w której reprezentanci społeczeństwa ostro spierają się ze sobą.         
           
Właśnie po to jest przecież parlament, żeby politycy ścierali się w nim ze sobą na słowa zamiast wzywać swoich zwolenników do okładania się niebezpiecznymi narzędziami na ulicach. Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego toczone w nim potyczki werbalne nie powinny ani razić, ani wywoływać zgorszenia.
           
Określanie zachowań polityków, którzy mocno nacierają na siebie podczas mających służyć wyrazistemu formułowaniu przez nich stanowisk i pognębieniu rywali debat mianem nieparlamentarnych świadczy o złym rozumieniu tego, czym jest owa demokratyczna instytucja.
           
Nie ma więc sensu robić sensacji z tego czy innego zwrotu, który padł w ferworze politycznych starć. Właśnie one najbardziej zapadają bowiem w pamięć wyborców i budzą ich entuzjazm bądź niesmak, co znajduje odzwierciedlenie przy oddawaniu głosów. Jedynymi arbitrami politycznych sporów są ci, którzy przy urnach wyrażają opinie na temat nie tylko programów prezentowanych przez kandydatów, ale także sposobów prowadzenia przez nich kampanii i odnoszenia się do rywali.
           
Polacy muszą się po prostu przyzwyczaić do tego, że ich wybrańcy są takimi samymi ludźmi, jak oni: kłótliwymi, krnąbrnymi, uwielbiającymi kreować konflikty, zapiekłymi w nienawiści do swoich wrogów. Możemy się jedynie pocieszyć tym, że w innych parlamentach jest znacznie gorzej, bo dochodzi w nich do rękoczynów, których nie doświadczyliśmy jeszcze przy ulicy Wiejskiej. 


 

POLECANE
Nie żyje 26-letnia influencerka. Ta wiadomość wstrząsnęła fanami Wiadomości
Nie żyje 26-letnia influencerka. Ta wiadomość wstrząsnęła fanami

Świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Luli Lahfah, 26-letniej influencerki z Indonezji. Jej ciało znaleziono w apartamentowcu w prestiżowej dzielnicy Dharmawangsa w południowej Dżakarcie wieczorem 23 stycznia 2026 roku. Jak poinformowała lokalna policja, funkcjonariusze współpracują z rodziną, by ustalić dokładne okoliczności tragedii.

Czołowe zderzenie pod Grudziądzem. Są ranni, w tym troje dzieci z ostatniej chwili
Czołowe zderzenie pod Grudziądzem. Są ranni, w tym troje dzieci

Media obiegła informacja o tragicznym wypadku, do którego doszło w miejscowości Kłódka koło Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie). Droga jest zablokowana.

Prezydent: Polska, Litwa i Ukraina mierzą się z tym samym problemem Wiadomości
Prezydent: Polska, Litwa i Ukraina mierzą się z tym samym problemem

Niezależnie od ustroju jaki panuje w Rosji, to jest ona wciąż zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej - podkreślił w niedzielę w Wilnie prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji z przywódcami Litwy i Ukrainy.

Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca Wiadomości
Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca

Warszawskie zoo może pochwalić się nowym, wyjątkowym mieszkańcem. Półtora tygodnia temu na świat przyszedł tam kanczyl jawajski - niewielkie i bardzo rzadkie zwierzę pochodzące z Azji.

Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia z ostatniej chwili
Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia

Po tym, jak jeden z wiceszefów Alternatywy dla Niemiec (AfD) Kay Gottschalk zasugerował na platformie X, że Polska powinna zapłacić Niemcom 1,3 bln euro „odszkodowania” za rzekomy współudział w sabotażu Nord Stream, była szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych powróciła z tematem odszkodowań za „wypędzenia” Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych.

Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile Wiadomości
Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile

W sercu pustyni Atakama w Chile rusza budowa CTAO - nowoczesnego obserwatorium, które pozwoli zgłębiać promieniowanie gamma i odkrywać największe tajemnice Wszechświata.

Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell Wiadomości
Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell

Panczenista Damian Żurek powtórzył osiągnięcie z piątku i wygrał rywalizację Pucharu Świata w Inzell na 500 m. Polak czasem 34,06 ustanowił rekord toru, wyprzedził o 0,06 s Amerykanina Jordana Stolza. Trzeci był Marek Kania, który stracił 0,23 s.

Polska wypłaci katom Polaków odszkodowania i nada uprawnienia kombatanckie? Jest projekt ustawy tylko u nas
Polska wypłaci katom Polaków odszkodowania i nada uprawnienia kombatanckie? Jest projekt ustawy

W Sejmie znalazła się ustawa, która jeśli wejdzie w życie, pozwoli banderowcom i potomkom sowieckich kolaborantów różnych formacji, wśród których było wielu Żydów, domagać się odszkodowań (druk 2030).

Niemiecki think-tank: Czy Trump zniszczy Zachód czy zbuduje nowy? z ostatniej chwili
Niemiecki think-tank: Czy Trump zniszczy Zachód czy zbuduje nowy?

Analiza niemieckiego think tanku SWP (Stiftung Wissenschaft und Politik) autorstwa Johannesa Thimma, zatytułowana "Systemsprenger – Donald Trump und die Erosion der Demokratie in den USA", kreśli obraz prezydenta Stanów Zjednoczonych, który nie tylko eroduje demokrację wewnętrzną, ale także podważa liberalny porządek międzynarodowy.

Mocne słowa prezydenta w Wilnie. Tyranie opierają się na strachu z ostatniej chwili
Mocne słowa prezydenta w Wilnie. "Tyranie opierają się na strachu"

– Historia uczy, że tyranie opierają się na strachu i zapomnieniu. Wolność natomiast opiera się na pamięci i solidarności – powiedział w niedzielę prezydent Polski Karol Nawrocki w Katedrze Wileńskiej podczas uroczystości upamiętniających 163. rocznicą wybuchu powstania styczniowego.

REKLAMA

Jerzy Bukowski: Parlamentarne awantury

Możemy się pocieszyć tym, że w innych parlamentach jest znacznie gorzej, bo dochodzi w nich do rękoczynów, których nie doświadczyliśmy jeszcze przy ulicy Wiejskiej.
/ PAP/Mateusz Marek
Czy w Sejmie i w Senacie mogą padać bardzo mocne słowa? Oczywiście. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to znaczy, że nie pojmuje istoty demokracji, w której reprezentanci społeczeństwa ostro spierają się ze sobą.         
           
Właśnie po to jest przecież parlament, żeby politycy ścierali się w nim ze sobą na słowa zamiast wzywać swoich zwolenników do okładania się niebezpiecznymi narzędziami na ulicach. Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego toczone w nim potyczki werbalne nie powinny ani razić, ani wywoływać zgorszenia.
           
Określanie zachowań polityków, którzy mocno nacierają na siebie podczas mających służyć wyrazistemu formułowaniu przez nich stanowisk i pognębieniu rywali debat mianem nieparlamentarnych świadczy o złym rozumieniu tego, czym jest owa demokratyczna instytucja.
           
Nie ma więc sensu robić sensacji z tego czy innego zwrotu, który padł w ferworze politycznych starć. Właśnie one najbardziej zapadają bowiem w pamięć wyborców i budzą ich entuzjazm bądź niesmak, co znajduje odzwierciedlenie przy oddawaniu głosów. Jedynymi arbitrami politycznych sporów są ci, którzy przy urnach wyrażają opinie na temat nie tylko programów prezentowanych przez kandydatów, ale także sposobów prowadzenia przez nich kampanii i odnoszenia się do rywali.
           
Polacy muszą się po prostu przyzwyczaić do tego, że ich wybrańcy są takimi samymi ludźmi, jak oni: kłótliwymi, krnąbrnymi, uwielbiającymi kreować konflikty, zapiekłymi w nienawiści do swoich wrogów. Możemy się jedynie pocieszyć tym, że w innych parlamentach jest znacznie gorzej, bo dochodzi w nich do rękoczynów, których nie doświadczyliśmy jeszcze przy ulicy Wiejskiej. 



 

Polecane