Rocznica śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil

Dzisiaj przypada 64. rocznica śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil, organizatora i szefa Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, jednego z najbardziej zasłużonych żołnierzy AK. Do dziś nie odnaleziono jego szczątków.
August Emil Fieldorf urodził się 20 marca 1895 roku w Krakowie. Był żołnierzem Legionów Polskich i członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. W listopadzie 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego. Brał udział w kampanii wileńskiej, a podczas wojny polsko-bolszewickiej jako dowódca kompanii uczestniczył m.in. w wyzwalaniu Żytomierza i wyprawie kijowskiej. Od 1938 roku był dowódcą 51. Pułku Strzelców Kresowych w Brzeżanach. Stojąc na jego czele walczył w kampanii polskiej w 1939 roku. Przez Węgry przedostał się do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Do okupowanej Polski powrócił we wrześniu 1940 roku. Dwa lata później - w sierpniu 1942 roku - został mianowany dowódcą Kedywu (Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej AK). Dowodził nim do marca 1944 roku. Wówczas zaczął używać pseudonimu "Nil". W kwietniu 1944 roku August Emil Fieldorf otrzymał zadanie stworzenia poza strukturami Armii Krajowej tajnej organizacji "Niepodległość" (o kryptonimie "NIE"), a 28 września 1944 r. uzyskał awans na stopień generała brygady i został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari. Przebywał w obozie pracy na Uralu. Do kraju powrócił w 1947 roku. Przyjmując fałszywe naziwsko zamieszkał w Białej Podlaskiej. Mieszkał także w Warszawie, Krakowie. Ostatnim miejscem jego pobytu była Łódź.

Fot. Gen. Fieldorf po aresztowaniu w 1950 roku / Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Wikimedia Commons [domena publiczna]
Po ogłoszeniu amnestii ujawnił się. Zatrzymano go 9 listopada 1950 roku w Łodzi. Następnie przetransportowano do Warszawy do siedziby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a nastepnie osadzona w więzieniu przy ul. Rakowieckiej.
W uzasadnieniu aktu oskarżenia gen. Fieldorfa napisano: "Wrogość swą do ruchu lewicowego i Związku Radzieckiego Fieldorf August wykazał już w latach 1920, podczas których, będąc w stopniu porucznika jako dowódca kompanii 1. Pułku Legionów Polskich, brał czynny udział w marszu Piłsudskiego na ZSRR i za szczególne wyróżnienie się w walkach został czterokrotnie wyróżniony Krzyżem Walecznych oraz awansował do stopnia kapitana".
Rozprawa rozpoczęła się 16 kwietnia 1952 roku. Wyrok zapadł 20 października 1952 r. "Prośby o łaskę" do Bolesława Bieruta skierowali żona i ojciec generała, ale prezydent nie skorzystał z prawa łaski. 3 lutego 1953 r. wyrok został zatwierdzony.
Generał Fieldorf został powieszony w wiezieniu przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie. Do dziś nie odnaleziono jego ciała. Niewykluczone, że został pogrzebany na wojskowym cmenatrzu na Powązkach w Warszawie. Na tzw. Łączce prowadzone są prace ekshumacyjne pod przewodnictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceszefa Instytutu Pamięci Narodowej.
Izabela Kozłowska
IK

Fot. Gen. Fieldorf po aresztowaniu w 1950 roku / Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Wikimedia Commons [domena publiczna]
Po ogłoszeniu amnestii ujawnił się. Zatrzymano go 9 listopada 1950 roku w Łodzi. Następnie przetransportowano do Warszawy do siedziby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a nastepnie osadzona w więzieniu przy ul. Rakowieckiej.
W uzasadnieniu aktu oskarżenia gen. Fieldorfa napisano: "Wrogość swą do ruchu lewicowego i Związku Radzieckiego Fieldorf August wykazał już w latach 1920, podczas których, będąc w stopniu porucznika jako dowódca kompanii 1. Pułku Legionów Polskich, brał czynny udział w marszu Piłsudskiego na ZSRR i za szczególne wyróżnienie się w walkach został czterokrotnie wyróżniony Krzyżem Walecznych oraz awansował do stopnia kapitana".
Rozprawa rozpoczęła się 16 kwietnia 1952 roku. Wyrok zapadł 20 października 1952 r. "Prośby o łaskę" do Bolesława Bieruta skierowali żona i ojciec generała, ale prezydent nie skorzystał z prawa łaski. 3 lutego 1953 r. wyrok został zatwierdzony.
Generał Fieldorf został powieszony w wiezieniu przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie. Do dziś nie odnaleziono jego ciała. Niewykluczone, że został pogrzebany na wojskowym cmenatrzu na Powązkach w Warszawie. Na tzw. Łączce prowadzone są prace ekshumacyjne pod przewodnictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceszefa Instytutu Pamięci Narodowej.
Izabela Kozłowska
IK

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 24.02.2017 19:01
Komentarze
Śmiertelny wypadek po imprezie. Sąd w Lublinie wydał wyrok
03.06.2026 17:17

Komentarzy: 0
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał w środę 20-letniego Szymona C. na 7 lat i 8 miesięcy więzienia za spowodowanie wypadku w Chełmie. Zginęło w nim dwóch 18-latków przewożonych w bagażniku. Według ustaleń oskarżony był pijany i przekroczył prędkość o 80 km/h. Wyrok jest nieprawomocny.
Czytaj więcej
Nie żyje legenda muzyki filmowej
03.06.2026 16:00

Komentarzy: 0
W wieku 75 lat zmarł we wtorek piosenkarz Peabo Bryson, znany m.in. z wykonania utworów do filmów Disneya. Informację o jego śmierci przekazała rodzina artysty w oświadczeniu cytowanym przez portal stacji CNN. Artysta był dwukrotnym laureatem nagród Grammy oraz Oscarów.
Czytaj więcej
Jest śledztwo. Komunikat prokuratury po interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. „A co z nagraniami?”
03.06.2026 15:47

Komentarzy: 0
Jest decyzja prokuratury w sprawie interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. Śledztwo obejmuje podejrzenie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, nieprawidłowości przy zatrzymaniu jednej z osób oraz możliwe poświadczenie nieprawdy w dokumentach. To kolejny zwrot w sprawie, która wywołała falę krytyki pod adresem służb i stała się przedmiotem ogólnopolskiej debaty. Jednak nagrania nie zostaną opublikowane.
Czytaj więcej
Sprawdź numer partii. Popularny suplement został wycofany ze sprzedaży
03.06.2026 15:31
Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza. Z urzędów wyciekły dane dziesiątek tysięcy osób
03.06.2026 15:28

Komentarzy: 0
Cyberatak na systemy samorządowe na Pomorzu doprowadził do wycieku danych dziesiątek tysięcy osób. W ręce przestępców trafiły informacje dotyczące mieszkańców Słupska oraz użytkowników Usteckiej Karty Mieszkańca. Urzędnicy apelują o szczególną ostrożność, a sprawą zajmują się już służby oraz instytucje odpowiedzialne za ochronę danych.
Czytaj więcej
