[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Pedofilski Berlin
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Pedofilski Berlin](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/65f21d25-57b3-4ef9-a7e2-82fc8b1a9111/50131.jpg?p=article_hero_mobile)
Towarzysze nowocześni jakoś cicho niepokoją się sytuacją w ich ukochanym mieście. Polskojęzyczne media niemieckie też nie rozdzierają szat nad losem dzieci. Dlaczego? Ponieważ towarzysze pedofile są niemieccy, tęczowi i perspektywiczni. Tak jak ich ukochana, wymarzona i tolerancyjna lewica berlińska. Kto spowodował wybuch milczenia i braku troski wśród zawsze oburzonych? Już mówię, to towarzysz pedagog wybitny Helmut Kentler, urodzony w 1928 r. w Kolonii. Niestety już nie żyje od 2008 r. i nie możemy dopytać o szczegóły jego koncepcji seksualności wybielającej i aprobującej pedofilię.
Przyjrzyjmy się przez chwilę jego karierze i pomysłom. Studiował psychologię, medycynę, pedagogikę i filozofię w szwajcarskim Freiburgu. Brał udział w wieloletnich badaniach nad pracującymi młodocianymi. W 1960 r. skończył studia dyplomem z zakresu psychologii. Widać, że chłopak był niegłupi. Po zakończeniu studiów kształcił młodocianych w luterańskiej Akademii Arnoldshain (sam też był luteraninem). Następnie został kierownikiem działu pedagogiki socjalnej i kształcenia dorosłych w pedagogicznym centrum w Berlinie, a w latach 1967-74 był dyrektorem działu. Rok później uzyskał tytuł doktora na uniwersytecie w Hanowerze. W 1976 powołano go na stanowisko wykładowcy dla studiujących pedagogikę specjalną i szkolnictwo zawodowe na uniwersytecie w Hanowerze, gdzie wykładał do swojej emerytury w 1996 r.
Kentler należał do zwolenników "emancypacyjnej" pracy młodocianych i był edukatorem seksualnym. Akcentował znaczenie harmonijnej współpracy pedagogów o różnych kompetencjach w ramach pedagogiki grupowej oraz wglądu w zależności psychosocjalne procesu nauki i emancypacji dla młodocianych oraz dorosłych. Brzmi bardzo mądrze i ładnie. Praktyka okazał się inna. Pod koniec lat 60. umieścił wielu zaniedbywanych nastolatków, których ocenił jako wtórnie niedorozwiniętych umysłowo, pod opieką pedofilów, aby dzięki ich opiece dokonać resocjalizacji. Z uwagi na powiązane z tym eksperymentem czyny karalne opublikował informacje o nim dopiero kilkanaście lat później, po przedawnieniu się kar. To, że pedofile będą zmuszać nieletnich do zabronionych czynów seksualnych, było dla Kentlera jasne. Sam mówił: "Ci ludzie przyjęli do siebie tych niepełnosprawnych umysłowo chłopców, ponieważ byli w nich zakochani i lubili ich". No geniusz po prostu. Co też ciekawe, ten chory pomysł był finansowany przez władze Berlina. Skandal był publicznie dyskutowany w 2013 r. już po jego śmierci. Sprawę badała Teresa Nentwig z Uniwersytetu w Getyndze.
O tzw. eksperymencie Kentlera pisała Olga Doleśniak-Harczuk dla portalu niezalezna.pl. Wielu współpracowników administracji senatu Berlina, jak i dzielnicowych Jugendamtów było uwikłanych w ten proceder. Nie tylko nie sprzeciwiały się zakładaniu tych jednostek opiekuńczych, ale je aprobowały. Dla przykładu - ktoś samowolnie zakładał rodzinę zastępczą, a potem tylko zgłaszał się po kwitek do Jugendamtu. Pedofil Fritz H. na początku nawet podawał, że będzie wychowywał chłopców wraz z partnerką życiową, co nie było prawdą, ale nikt tego nie weryfikował. Wszyscy głośno milczeli. Nikt nie krzyczał.
I dziś Niemcy też milczą. Dowodów nie ma. Wyparowały. Skąd my to znamy… I tak niemiecka demokracja i tolerancja ma się dobrze, aż tak dobrze, że niektórzy polscy politycy marzą o wcielaniu niemieckich rozwiązań w Polsce. Bo po co mamy myśleć w Polsce, skoro Wielki Mózg jest w Berlinie i czuwa nad naszym światem. Tak jak nad pedofilami.
Kentler należał do zwolenników "emancypacyjnej" pracy młodocianych i był edukatorem seksualnym. Akcentował znaczenie harmonijnej współpracy pedagogów o różnych kompetencjach w ramach pedagogiki grupowej oraz wglądu w zależności psychosocjalne procesu nauki i emancypacji dla młodocianych oraz dorosłych. Brzmi bardzo mądrze i ładnie. Praktyka okazał się inna. Pod koniec lat 60. umieścił wielu zaniedbywanych nastolatków, których ocenił jako wtórnie niedorozwiniętych umysłowo, pod opieką pedofilów, aby dzięki ich opiece dokonać resocjalizacji. Z uwagi na powiązane z tym eksperymentem czyny karalne opublikował informacje o nim dopiero kilkanaście lat później, po przedawnieniu się kar. To, że pedofile będą zmuszać nieletnich do zabronionych czynów seksualnych, było dla Kentlera jasne. Sam mówił: "Ci ludzie przyjęli do siebie tych niepełnosprawnych umysłowo chłopców, ponieważ byli w nich zakochani i lubili ich". No geniusz po prostu. Co też ciekawe, ten chory pomysł był finansowany przez władze Berlina. Skandal był publicznie dyskutowany w 2013 r. już po jego śmierci. Sprawę badała Teresa Nentwig z Uniwersytetu w Getyndze.
O tzw. eksperymencie Kentlera pisała Olga Doleśniak-Harczuk dla portalu niezalezna.pl. Wielu współpracowników administracji senatu Berlina, jak i dzielnicowych Jugendamtów było uwikłanych w ten proceder. Nie tylko nie sprzeciwiały się zakładaniu tych jednostek opiekuńczych, ale je aprobowały. Dla przykładu - ktoś samowolnie zakładał rodzinę zastępczą, a potem tylko zgłaszał się po kwitek do Jugendamtu. Pedofil Fritz H. na początku nawet podawał, że będzie wychowywał chłopców wraz z partnerką życiową, co nie było prawdą, ale nikt tego nie weryfikował. Wszyscy głośno milczeli. Nikt nie krzyczał.
I dziś Niemcy też milczą. Dowodów nie ma. Wyparowały. Skąd my to znamy… I tak niemiecka demokracja i tolerancja ma się dobrze, aż tak dobrze, że niektórzy polscy politycy marzą o wcielaniu niemieckich rozwiązań w Polsce. Bo po co mamy myśleć w Polsce, skoro Wielki Mózg jest w Berlinie i czuwa nad naszym światem. Tak jak nad pedofilami.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 02.07.2020 01:50
Komentarze
MON robi propagandę dla SAFE. Ta ilość amunicji to zbyt mało, aby obronić kraj
30.05.2026 14:45

Komentarzy: 0
Z jednej strony Donald Tusk wykorzystuje na X wpisy Dmitrija Medwiediewa do cynicznego straszenia Rosją, aby – jak mniemam - uzasadnić zaciągnięcie pożyczki SAFE, z drugiej minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz prowadzi kampanię promującą SAFE podpisując kontrakty na niewystarczającą ilość amunicji. Obaj grają polskim bezpieczeństwem i ta gra może się źle dla nas skończyć.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Niebezpieczna Alternatywa
29.05.2026 23:11

Komentarzy: 0
Wiecie Państwo, kiedy zaczynam lękać się najbardziej? Wtedy, kiedy w przestrzeni medialnej niezapowiedzianie pojawia się grono ekspertów i zaczynają oni swe napuszone przemowy od zdania: „Czas, abyśmy w naszym kraju rozpoczęli poważną debatę o…” i tutaj wymieniają dziedzinę, w której – ich zdaniem – należy natychmiast przeprowadzać radykalne reformy.
Czytaj więcej
Jak Berlin i jego służby rozgrywają polsko-ukraiński klincz historyczny
29.05.2026 14:56

Komentarzy: 0
Wielka polityka nie znosi próżni, a emocjonalne sojusze rzadko wytrzymują zderzenie z chłodną, geopolityczną kalkulacją. Kiedy w 2022 roku rodziła się bezprecedensowa współpraca na osi Warszawa–Kijów, w wielu europejskich stolicach – ze szczególnym uwzględnieniem Berlina – wywołało to głęboki niepokój.
Czytaj więcej
Rosyjski dron uderzył w Rumunii. Jest komentarz kanclerza Niemiec
29.05.2026 13:01

Komentarzy: 0
Odnosząc się do uderzenia rosyjskiego drona w budynek mieszkalny w Rumunii, kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził w piątek, że incydent pokazuje potrzebę silnej obecności NATO na wschodniej flance Sojuszu. Zapewnił też o gotowości do obrony terytorium NATO.
Czytaj więcej
Afera pedofilska w Kłodzku. Nowe, wstrząsające fakty
28.05.2026 22:56

Komentarzy: 1
„To jest wierzchołek góry lodowej” - przekonywali uczestnicy programu „13 Piętro” na YT komentując aferę z Kłodzka dotyczącą małżeństwa Przemysława L. i Kamili L. (obecnie W.). Dziennikarze mówili nie tylko o zarzutach związanych z krzywdzeniem dzieci, ale także o możliwych powiązaniach lokalnych elit, atmosferze strachu i zaniedbaniach instytucji państwowych.
Czytaj więcej