REKLAMA

"Prezydent nie ułaskawił pedofila z ani jednego dnia kary". Zbigniew Ziobro zabiera głos

Prezydent nie ułaskawił pedofila z ani jednego dnia kary, pedofil odbył całą karę, a prezydent zastosował prawo łaski wobec prośby ofiary, zaś środek karny, który skrócono, stosuje się tylko i wyłącznie dla ofiary - powiedział w piątek minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
 "Prezydent nie ułaskawił pedofila z ani jednego dnia kary". Zbigniew Ziobro zabiera głos
fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
"Pedofil od pierwszego do ostatniego dnia odbył całą karę. Prezydent zastosował prawo łaski wobec prośby ofiary, która już jako osoba dorosła - po tym jak sprawca wyszedł z alkoholizmu, wyleczył się, poprawił, zresocjalizował - chciała mieć z nim bezpośrednie kontakty" - mówił minister podczas konferencji w Rzeszowie.

Dodał, że "pan prezydent okazał serce dla ofiary, a dziś z tego powodu, że okazał serce dla ofiary i wyciągnął do niej rękę, na jej prośbę, jest piętnowany i z tego powodu fałszywie oskarżany, że rzekomo ułaskawił pedofila".

Ziobro ocenił, że w sprawie tej "mamy do czynienia z ogromnym kłamstwem w finale tej kampanii" wyborczej.

Jak podawała wtorkowa "Rzeczpospolita", pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień, w tym mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne wobec małoletniej córki. "Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna" - informował prezydent, odnosząc się do informacji medialnych.

Ziobro zapytany o tę sprawę przez dziennikarzy odpowiedział, że "prezydent wykorzystał prawo łaski i narzędzia zawarte w tym uprawnieniu dla uczynienia pewnego dobra dla ofiary, która go o to poprosiła". "Środek karny, który został skrócony, stosuje się tylko i wyłącznie dla ofiary. A ta ofiara prosiła go, aby ten środek przestał być stosowany, bo był dla niej jako ofiary dolegliwością, represją" - mówił.

"Dlatego - sądy, kuratorzy, prokurator generalny, a później prezydent - zgodnie uznaliśmy, że trzeba uszanować wolę tych kobiet (...), by ułatwić ich życie, by uszanować to, że odbudowały pewne relacje rodzinne, że człowiek wrócił do normalnego funkcjonowania i pracuje ciężko dla tej rodziny" - wskazał Ziobro.

Minister powiedział, że "tymczasem są tacy, którzy pastwią się nad tymi ofiarami, nad tymi kobietami". "To robi niestety sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego i w tym uczestniczy sam prezydent Trzaskowski" - zaznaczył.

"Sztab jednego z kandydatów fałszywie przedstawia tę historię po to, aby zaszkodzić prezydentowi Dudzie, który szlachetnie w tej sprawie postąpił" - podkreślił Ziobro. Ocenił, że "bylibyśmy bezduszni, gdybyśmy nie skorzystali z prawa łaski i nie pomogli tym kobietom na zasadzie pewnego wyjątku - dla nich, nie dla sprawcy".

Jak zastrzegł, nie zmienia to faktu, że "wobec pedofili trzeba być bezwzględnym i niezwykle ostrym". "Ale trzeba być też człowiekiem, mieć serce, widzieć ofiarę" - dodał Ziobro.

/PAP
 

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura