loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] Gracjan Kalandyk dla Tysol.pl: "Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy"
Opublikowano dnia 07.07.2020 09:27
Nigdy nie patrzyłem na innych. Robię swoje i nie interesują mnie inni wykonawcy. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał robić coś pod innych. Trzeba być zgodnym ze swoim wewnętrznym ja.

Materiały prasowe
– Chcesz być młodym i spragnionym krwi wilkiem w przemyśle muzycznym?

– (śmiech) Jest w tym troszeczkę prawdy.

– I co chcesz wyszarpać?

– Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy. Utwór „Wilk” podbija stacje radiowe i serwisy streamingowe. Szykuję się na jak największe łowy, a co z tego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy.

– Co cię doprowadza do wściekłości?

– Brak niezależności i wolności.

– Niezależność i wolność przełożyła się na to, że założyłeś własną firmę wydawniczą?

– Tak. Przez kilka lat współpracowałem z Universal Music Polska. Jak to w dużej firmie fonograficznej wiele rzeczy się przedłuża i rozciąga i nie ma zbyt dużo wolności. Mimo wszystko moja płyta „Dwa słowa” była zrobiona po mojemu. To był mój autorski materiał. Nie korzystaliśmy z piosenek z publishingu. Przy tekstach współpracowałem m.in. z Igorem Herbutem, Dominiką Barabas, Pawłem „Leskim” Leszoskim. No cóż.. zakończyłem współpracę z Universalem i powstała firma Black Cat Divison, której nakładem wydałem singiel „Wilk”. Otwieram się również na współpracę z innymi wykonawcami, których z chęcią przyjmę do wytwórni. Szukam świeżej krwi.

– W twoim gatunku muzycznym duża wytwórnia jest w wielu przypadkach niezbędna, a ty przeszedłeś na swoje.

– Bo to jest najlepsza droga do rozwoju artysty. Chociaż duża wytwórnia to lepsze dojście do stacji radiowych. Jednak wolność i niezależność jest dla mnie bardzo ważna i postanowiłem, że będę działać na własną rękę. Na razie mi się to udaje. Jestem spełniony i wiele rozgłośni radiowych gra „Wilka”.

– Kiedy i na co ostrzysz kły?

– Ostrzę kły na kolejnych fanów, rozgłośnie radiowe i sukcesy muzyczne. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli.

– Czym chcesz się wyróżnić spośród innych polskich wokalistów, których jest bardzo dużo?

– Nigdy nie patrzyłem na innych. Robię swoje i nie interesują mnie inni wykonawcy. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał robić coś pod innych. Trzeba być zgodnym ze swoim wewnętrznym ja.

– Są sytuacje, gdy jesteś pokorny?

– Zawsze jestem pokorny. Moje doświadczenia zawodowe nauczyły mnie pokory.

– Talent show pomaga czy przeszkadza?

– Zdecydowanie pomaga. Dzięki talent show otworzyła się droga do Universal Music Polska. Było dużo występów. Zdobywasz doświadczenie na dużych scenach, co jest bardzo ważne dla artysty. Praca z kamerą i świadomość, ze ogląda cię kilka milionów widzów przed telewizorami. Na pewno też występ w takim programie pozwala walczyć ze stresem. Jeżeli ktoś chce się pozbyć tremy, to polecam talent show.

– Znowu poszedłbyś do szkoły muzycznej?

– Poszedłbym. Dowiedziałem się dużo ważnych i ciekawych informacji o muzyce.

– „Wilk” odzwierciedla twoją nadchodzącą płytę?

– Tak. Druga płyta będzie zdecydowanie inna od mojego debiutu. Będę pracował z innymi muzykami i realizatorami. Będą rockowe brzmienia z elektroniką. Nie będzie miłosnych ballad. Obiecuję, że będzie dużo energii i wilczy pazur.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak




 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Wszystko się kręci wokół "siatki"... Plus żużlowa prognoza
Polska lokomotywa siatkarska z maszynistą Vitalem Heynenem ruszyła. Najpierw jak w wierszowanej bajce Jana Brzechwy („Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: Emeryt stracił pół miliona zł myśląc, że bierze udział w tajnej akcji policji i prokuratury
W tę historię aż trudno uwierzyć, ale powinna też ona dać do myślenia osobom starszym oraz ich dorosłym dzieciom. 71-letni zabrzanin stracił aż pół miliona złotych oszczędności życia po tym, gdy dał się przekonać grupie oszustów, że bierze udział w tajnej operacji policji przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej. Tak ogromną gotówkę najpierw partiami wypłacał z banku, a następnie w dwóch opakowaniach zdeponował… przy wiacie śmietnikowej! Teraz oszustów ściga prawdziwa policja, ale szanse na ich znalezienie nie są duże.
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] "Dzieci burzy" Magdalena Świerczek-Gryboś - recenzja
"Dzieci burzy" Magdaleny Świerczak-Gryboś to próba połączenia powieści science-fiction i motywów, które znamy z literatury fantasy. Czarnobyl, wymiary, podróże kosmiczne, emigranci, wielka polityka, potężne istoty, wiedźmy i... wiele wiele więcej. Co z tego wyszło? O tym w Grafzero vlog literacki.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.