REKLAMA

Ryszard Czarnecki: PO czyli Puste Obietnice

Pytany przez dziennikarzy czy będzie kandydować na stanowisko szefa Rady Europejskiej ówczesny premier Donald Franciszek Tusk powiedział: „Nie wybieram się do Brukseli”.
 Ryszard Czarnecki: PO czyli Puste Obietnice
PAP/Maciej Kulczyński
Po czym wybrał się do Brukseli. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Piotr Budka stwierdził nie tak dawno: „Kidawa-Błońska była, jest i będzie kandydatką Koalicji Obywatelskiej”. Co było potem – wiadomo. Wspomniana Małgorzata Maria Kidawa-Błońska powiedziała „Nie zamierzam zrezygnować ze startu w wyborach”. Zaraz potem zrezygnowała. Rafał Kazimierz Trzaskowski dopiero co mówił: „Nie będę startował w wyborach na prezydenta, mam umowę z Warszawiakami”. Niedługo potem wystartował - a  o umowie z mieszkańcami stolicy już nie wspomina. Za czasów Związku Sowieckiego mawiano, że jak oficjalna agencja prasowa ZSRR – TASS poda jakąś informację, to należy ją czytać całkowicie odwrotnie. Jeżeli TASS zaprzeczał, że coś się wydarzyło, było to najlepsze potwierdzenie – i dla sowietologów i dla zwykłych ludzi – że właśnie to miało miejsce. Czemu akurat teraz wspominam o sowieckiej, znanej z kłamstwa i manipulowania informacjami, agencji prasowej? Wiadomo dlaczego. Te podobieństwa nasuwają się same. Niech się wiec nikt nie dziwi, że przeciętny Polak rozszyfrowuje skrót PO jako Puste Obietnice.
 
*komentarz ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (04.07.2020)
 
 

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura