Szukaj
Konto

Gdańsk: Skarga kasacyjna ws. niemieckiego przedsiębiorcy obrażającego Polaków

10.07.2020 21:22
Gdańsk: Skarga kasacyjna ws. niemieckiego przedsiębiorcy obrażającego Polaków
Źródło: PAP/Marcin Gadomski
Komentarzy: 0
Była pracownica niemieckiego przedsiębiorcy - Hansa G. – skierowała do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną ws. wyroku sądu, który – w wytoczonym przez nią procesie cywilnym - uznał G. za winnego obrażania Polaków. W tym samym wyroku sąd uznał pracownicę za winną nagrywania G. bez jego wiedzy.
O przesłaniu w piątek do Sądu Najwyższego skargi kasacyjnej dotyczącej Hansa G. poinformowała tego dnia PAP autorka cywilnego pozwu w tej sprawie - była pracownica niemieckiego przedsiębiorcy - Natalia Nitek-Płażyńska (żona posła PiS Kacpra Płażyńskiego).

Skarga dotyczy wyroku, który w marcu br. zapadł w cywilnym procesie wytoczonym przez Nitek-Płażyńską jej byłemu pracodawcy - Hansowi G. - współwłaścicielowi firmy działającej w Kosakowie (Pomorskie).

Proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych przeciwko niemieckiemu przedsiębiorcy, toczył się od stycznia 2017 r. Powódka zarządzała projektami w firmie Hansa G. od czerwca 2015 r. do stycznia 2016 r. W marcu 2016 r. Telewizja Republika wyemitowała program, w którym Nitek-Płażyńska zaprezentowała zarejestrowane z ukrycia nagrania ilustrujące znieważanie jej na tle m.in. narodowościowym przez pracodawcę Hansa G.




Niemiecki przedsiębiorca mówił m.in.: "nienawidzę Polaków; nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem". "Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski - PAP), że taki jestem" - miał mówić biznesmen. "Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu" - słychać też na nagraniach.

W lutym 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Hansa G. za winnego mowy nienawiści wobec Polaków. Nakazał mu przeprosiny powódki i wpłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. Biznesmen wniósł o oddalenie wyroku w całości uznając, że Nitek-Płażyńska naruszyła jego dobra osobiste upubliczniając treść prywatnych i - jego zdaniem - zmanipulowanych rozmów.

W marcu br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok sądu niższej instancji, uznając - prawomocnie, że Nitek-Płażyńska ma przeprosić Hansa G. za nagrywanie go bez jego wiedzy i upublicznienie tych nagrań. Sąd nakazał Nitek-Płażyńskiej wpłatę 10 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i uiszczenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości ok. 6 tys. zł.

Z kolei Hans G. miał pisemnie przeprosić Nitek-Płażyńską za naruszenie jej dóbr osobistych, w tym jej godności i świadomości narodowej oraz uiścić 10 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego działającego w Wejherowie (Pomorskie).

Obok procesu cywilnego z powództwa Nitek-Płażyńskiej sprawą znieważania Polaków przez Hansa G. i kierowania przez niego gróźb karalnych pod adresem Nitek-Płażyńskiej, pomorskie sądy zajmowały się też w ramach procesu karnego.

Proces ten zakończył się w piątek prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który uniewinnił Hansa G. od zarzutu grożenia Nitek-Płażyńskiej, ale uznał go winnym znieważania pięciu pracownic jego firmy. Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał, że mężczyzna jest winien znieważania swoich pięciu pracownic. W ramach kary za ten czyn przedsiębiorca ma zapłacić nawiązkę na rzecz jednej z nich - Nitek-Płażyńskiej - oraz zapłacić 20 tysięcy zł za wykonanie ekspertyzy fonoskopijnej nagrań, na których utrwalono jego wypowiedzi.

/PAP

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.07.2020 21:22