Szukaj
Konto

Piotr Gliński: Komentarze gen. Różańskiego krytykujące jego następców to dziecinada

02.03.2017 12:02
zrzut ekranu
Źródło: TVN24
Komentarzy: 0
- Prosiłbym gen. Różańskiego, żeby zachowywał się w sposób odpowiedzialny i powstrzymał się od komentarzy emocjonalnych. Takie zachowanie nie przystoi żołnierzowi, nie ma sensu się odnosić do słów osoby, która została zdymisjonowana. Komentarze gen. Różańskiego krytykujące jego następców to dziecinada - powiedział w "Faktach po Faktach" TVN 24 minister Piotr Gliński.

- Nasze rozmowy z ministrem Antonim Macierewiczem kończyły się tym, że w wielu sprawach przyznawał mi rację, a potem podejmował inne decyzje

- mówił 28 lutego w "Kropce nad i" generał Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

- To my, wojskowi, powinniśmy dowodzić. Minister kieruje, nie dowodzi

- oświadczył.

Pytany o te słowa Piotr Gliński odpowiedział:

- Prosiłbym gen. Różańskiego, żeby zachowywał się w sposób odpowiedzialny i powstrzymał się od komentarzy emocjonalnych. Takie zachowanie nie przystoi żołnierzowi, nie ma sensu się odnosić do słów osoby, która została zdymisjonowana. Komentarze gen. Różańskiego krytykujące jego następców to dziecinada.

Pytany o kontrowersyjną ustawę Ministerstwa Środowiska o wycince drzew odpowiedział:

- Ta ustawa to był kiks legislacyjny, przyjęty w dość szczególnych okolicznościach. To jest nasza pomyłka, przyznaliśmy się do niej i na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie przygotowana nowelizacja tego prawa. Doprowadzimy do tego, aby ustawa dotycząca wycinki jak najszybciej została zracjonalizowana. (...) Tutaj trzeba znaleźć jakiś kompromis sensowny i taki kompromis na najbliższym posiedzeniu Sejmu znajdziemy. Myśmy zareagowali dość szybko. Prezes (Jarosław) Kaczyński zdecydowanie powiedział, że będzie nowa regulacja.

- powiedział gość TVN24.

Pytany o "Klątwę" wystawianą w Teatrze Powszechnym minister kultury odparł, że jego resort zareagował na całą sytuację bardzo spokojnie, ponieważ nie finansuje tego teatru.

- Jako ministerstwo myśmy skomentowali to bardzo spokojnie, mówiąc o tym, że to nie ma raczej nic wspólnego ze sztuką, i to jest dalszy ciąg takiej prowokacyjnej działalności pana Olivera Frljića, który z tego jest znany . (...) W Polsce to jest jego trzecia prowokacja. Pierwsza, nieudana notabene, (...) była w Teatrze Starym, ponieważ aktorzy odmówili i także dyrekcja teatru, współpracy z tym panem, gdy on chciał z "Nie-Boskiej komedii" zrobić jakąś sztukę o antysemityzmie Polaków i został wygnany z tego teatru. Druga prowokacja była niedawno w Bydgoszczy, też jakieś na siłę prowokowanie, niemające nic wspólnego ze sztuką. No i teraz mamy też do czynienia z jakąś paraartystyczną działalnością.

- powiedział polityk PiS.

/ Źródło: TVN24
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.03.2017 12:02