[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: To jest wojna
![[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: To jest wojna](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/c0106fb0-b37a-44f8-9ac0-ce45e2d6b354/51564.jpg?p=article_hero_mobile)
Uderzenie w sferę sacrum boli. Nie ma co do tego wątpliwości. Ani jednak ból, ani zranione uczucia, ani obrona świętości nie usprawiedliwia niechrześcijańskich metod postępowania.
Nie mam wątpliwości, że starcie kulturowe, które przetoczyło się już wcześniej przez Europę i zmiotło chrześcijański światopogląd w polityce w krajach tak katolickich (do niedawna) jak Irlandia czy Malta, teraz dotarło do nas. Nie mam wątpliwości, że w tym starciu druga strona nie będzie wahała się atakować w sposób, który będzie miał nas zaboleć, i to niekiedy bardzo, i będzie prowadziła wojnę totalną. Przykłady (pierwsze) już mieliśmy, ale trzeba mieć świadomość, że flagi gejowskie na figurach Jezusa to dopiero początek, a będzie o wiele gorzej. Manifesty, obsceniczne zachowania (takie jak w rocznicę Powstania Warszawskiego) będą coraz częstsze, prawa chrześcijan będą coraz bardziej ograniczane, w imię rzekomej walki z homofobią. Wystarczy spojrzeć się na to, co dzieje się w Europie Zachodniej, żeby mieć tego świadomość.
Powód, dla których będzie się tak działo jest dość oczywisty. Symbole mają znaczenie, uderzenie w sferę symboliczną boli i rani. Radykalni działacze mają tego świadomość i dlatego wybierają takie, a nie inne cele. Jeśli jednak ten atak się komuś opłaca to nie osobom homo czy transseksualnym, a jedynie rewolucjonistom, którzy chcą wywalenia do góry nogami społeczeństwa zanegowania jego fundamentów. Osoby LGBT tylko na takich akcjach tracą, zostają utożsamione z rewolucją obyczajową, z którą często nie chcą mieć czegokolwiek wspólnego. Ich milczenie oznacza jednak przyzwolenie na tego rodzaju działania, a nieustanne podkreślanie, że chrześcijanie są sami sobie winni, dno ich poglądy są niewystarczająco prohomoseksualne, prowadzi do usprawiedliwiania coraz ostrzejszych ataków na świątynie czy obiekty kultu. I trzeba mieć tego świadomość.
Człowiek wierzący musi jednak zadać sobie pytanie, jaka powinna być nasza odpowiedź na to, co się wydarzyło? I tu także nie ma wątpliwości: odpowiedzią na nienawiść, na atak może być tylko miłość, modlitwa. Powiedzenie prawdy o tym, co nas boli, co dotyka, co uważamy za bluźnierstwo, a jednocześnie wciąż wyciągnięta ręka do dialogu, rozmowy. Musimy być świadomi tego, co dzieje się wokół nas, widzieć procesy rewolucyjne, niszczenie fundamentów, a jednocześnie mieć świadomość, że będziemy żyć w tym samym kraju, że jesteśmy tu razem, i że musimy bronić naszych wartości, ale jednocześnie wspólnoty. Nie, nie oznacza to tolerowania pewnych zachowań. Jeśli są one sprzeczne z prawem to powinny zostać ukarane, a jeśli prawo jest na tyle nieprecyzyjne, że nie pozwala na taką karę (bo przewiduje sankcję za obrazę uczuć, a nie za profanację symboli religijnych) to warto owo prawo zmienić. Dla dobra społeczeństwa i zachowania wzajemnego szacunku.
Jest jednak jeszcze jeden powód, dla którego konieczne jest zachowanie otwarcia na rozmowę, miłości (realnej, a nie tylko deklarowanej) także wobec obscenicznych działaczy gejowskich czy feministycznych performerek. A jest nim świadomość, że jesteśmy na wojnie. Wojna ta jednak nie toczy się o cywilizację, nie toczy się o pokonanie tej drugiej strony, ani nawet o wykluczenie pewnych poglądów z przestrzeni publicznej. Ona się toczy o zbawienie, i to nie tylko nasze, ale także tych ludzi, którzy łamią zasady. Dla naszego zbawienia istotne jest, byśmy pamiętali, że metody świata nie są naszymi metodami, że nie służą one naszemu zbawieniu, a dla zbawienia ich warto byśmy mogli z nimi rozmawiać, a nie tylko okładać się obelgami. I dlatego tak istotne jest, byśmy rozmawiali, głosili, szukali przestrzeni rozmowy, a nie tylko potępiali.
Tomasz Terlikowski
Powód, dla których będzie się tak działo jest dość oczywisty. Symbole mają znaczenie, uderzenie w sferę symboliczną boli i rani. Radykalni działacze mają tego świadomość i dlatego wybierają takie, a nie inne cele. Jeśli jednak ten atak się komuś opłaca to nie osobom homo czy transseksualnym, a jedynie rewolucjonistom, którzy chcą wywalenia do góry nogami społeczeństwa zanegowania jego fundamentów. Osoby LGBT tylko na takich akcjach tracą, zostają utożsamione z rewolucją obyczajową, z którą często nie chcą mieć czegokolwiek wspólnego. Ich milczenie oznacza jednak przyzwolenie na tego rodzaju działania, a nieustanne podkreślanie, że chrześcijanie są sami sobie winni, dno ich poglądy są niewystarczająco prohomoseksualne, prowadzi do usprawiedliwiania coraz ostrzejszych ataków na świątynie czy obiekty kultu. I trzeba mieć tego świadomość.
Człowiek wierzący musi jednak zadać sobie pytanie, jaka powinna być nasza odpowiedź na to, co się wydarzyło? I tu także nie ma wątpliwości: odpowiedzią na nienawiść, na atak może być tylko miłość, modlitwa. Powiedzenie prawdy o tym, co nas boli, co dotyka, co uważamy za bluźnierstwo, a jednocześnie wciąż wyciągnięta ręka do dialogu, rozmowy. Musimy być świadomi tego, co dzieje się wokół nas, widzieć procesy rewolucyjne, niszczenie fundamentów, a jednocześnie mieć świadomość, że będziemy żyć w tym samym kraju, że jesteśmy tu razem, i że musimy bronić naszych wartości, ale jednocześnie wspólnoty. Nie, nie oznacza to tolerowania pewnych zachowań. Jeśli są one sprzeczne z prawem to powinny zostać ukarane, a jeśli prawo jest na tyle nieprecyzyjne, że nie pozwala na taką karę (bo przewiduje sankcję za obrazę uczuć, a nie za profanację symboli religijnych) to warto owo prawo zmienić. Dla dobra społeczeństwa i zachowania wzajemnego szacunku.
Jest jednak jeszcze jeden powód, dla którego konieczne jest zachowanie otwarcia na rozmowę, miłości (realnej, a nie tylko deklarowanej) także wobec obscenicznych działaczy gejowskich czy feministycznych performerek. A jest nim świadomość, że jesteśmy na wojnie. Wojna ta jednak nie toczy się o cywilizację, nie toczy się o pokonanie tej drugiej strony, ani nawet o wykluczenie pewnych poglądów z przestrzeni publicznej. Ona się toczy o zbawienie, i to nie tylko nasze, ale także tych ludzi, którzy łamią zasady. Dla naszego zbawienia istotne jest, byśmy pamiętali, że metody świata nie są naszymi metodami, że nie służą one naszemu zbawieniu, a dla zbawienia ich warto byśmy mogli z nimi rozmawiać, a nie tylko okładać się obelgami. I dlatego tak istotne jest, byśmy rozmawiali, głosili, szukali przestrzeni rozmowy, a nie tylko potępiali.
Tomasz Terlikowski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 03.08.2020 01:20
Komentarze
Gdy władza nie chce pamiętać
01.08.2026 20:12

Komentarzy: 0
Stwierdzenie, że działania przedstawicieli obecnej władzy bardzo często wykraczają poza schemat najbardziej nawet brutalnej bieżącej walki politycznej nie jest przesadnie odkrywcze. Dodanie, że wiele decyzji i zaniechań, wypowiedzi i przemilczeń premiera i jego współpracowników można uznać za antypolskie, jest publicystycznie nośne, lecz przez to przez wielu odbierane jako propagandowe. Niestety jednak, w bardzo wielu aspektach polityki ekipy Donalda Tuska uprawomocnia tak mocne sądy, a ostatnie dni przyniosły kolejną porcję argumentów i uzasadnień – zarówno w podejściu do historii, jak i teraźniejszości. O współczesności piszemy bardzo dużo, więc tym razem skupmy się na polityce historycznej w jej najbardziej obecnie palącym aspekcie.
Czytaj więcej
Za nami niezwykły happening pt. "Żywy Znak dla Powstania Warszawskiego 2026"
01.08.2026 20:02

Komentarzy: 0
Dziś na Placu Zamkowym w Warszawie odbył się niezwykły happening współorganizowany przez Fundację Promocji Solidarności. "Żywy Znak dla Powstania Warszawskiego" został ułożony przez setki osób biorących udział w tym wydarzeniu.
Czytaj więcej
Polityka historyczna dla wszystkich, oprócz Polski
01.08.2026 19:44

Komentarzy: 0
Polityka historyczna nie jest zamkniętą historią. To składnik, często najważniejszy w relacjach międzypaństwowych. Lekceważenie go przynosi wymierne straty, o czym III RP przekonywała się boleśnie. Warto o tym pamiętać przy okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Czytaj więcej
"Obrona godności człowieka". Modlitwa przy pomniku Gloria Victis
01.08.2026 19:40

Komentarzy: 0
W intencji poległych Powstańców Warszawskich modlono się w rocznicę godziny „W” pod pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 82 lata temu, 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17.00, rozpoczęło się Powstanie Warszawskie.
Czytaj więcej
Bp Balcerek: Warszawa była spragniona wolności
01.08.2026 17:00

Komentarzy: 0
Bp Grzegorz Balcerek podczas Mszy św. w Kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu, celebrowanej z okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, mówił tym, jak wojna wydobyła z ludzi dobro i że obecnie winni jesteśmy powstańcom rachunek sumienia z własnej życiowej postawy.
Czytaj więcej