REKLAMA

[Tylko u nas]Bruszewski: Na zachodzie obok islamizmu kwitnie antysemityzm. Ale to Polska jest "problemem"

Lider zarejestrowanej w Wielkiej Brytanii muzułmańskiej organizacji humanitarnej podał się do dymisji. Powodem było ujawnienie jego antysemickich wypowiedzi przez dziennikarzy śledczych magazynu „The Times”. Przed kilkoma tygodniami napad na jeden z francuskich banków urządził powiązany z dżihadystami przestępca. Wziął zakładników i zażądał dostępu dla Palestyńczyków do esplanady meczetu Al-Aksa w Jerozolimie. W Niemczech islamista taranował motocyklistów swoim samochodem.
 [Tylko u nas]Bruszewski: Na zachodzie obok islamizmu kwitnie antysemityzm. Ale to Polska jest "problemem"
/ screen YouTube
Imigrant z Iraku taranował samochodem napotkanych motocyklistów na berlińskiej autostradzie A100. Przestępstwo – jak podają dziennikarze „The Wall Street Journal” – policja kwalifikuje jako akt terroru. Irakijczyk miał krzyczeć „Allahu akbar”, ciężko ranił trzy osoby, lekkie rany zadał kolejnym trzem. Samrid A. – bo o nim mowa – miał się zradykalizować w obozie dla uchodźców. W sąsiedniej Francji udało się na szczęście uwolnić zakładników przetrzymywanych przez przestępcę, który napadł na bank. Sceny, które rozgrywały się w północnej części kraju, w Hawrze, mogły skończyć się równie dramatycznie jak w Niemczech. 34-letni mężczyzna, który był wcześniej pod obserwacją służb specjalnych francuskiej Republiki dokonał napadu i wziął na zakładników osoby przebywające w banku. W mediach jest określany jako osoba powiązana z organizacjami islamistycznymi, radykał znany policji oraz z drugiej strony, osoba chora psychicznie (zwłaszcza przez francuskich dziennikarzy). Atak miał bezsprzecznie podłoże islamistyczne – przestępca zażądał dostępu dla Palestyńczyków do esplanady meczetu Al Aksa w Jerozolimie. Negocjatorzy policyjni uratowali porwane osoby. Napastnik terroryzował funkcjonariuszy mówiąc, że ma przy sobie ładunki wybuchowe. Okazuje się także, że to recydywista, który wcześniej napadł na inny bank. 

Informacja, która nie przebiła się do polskich mediów dotyczy dużej muzułmańskiej organizacji charytatywnej Islamic Relief Worldwide (IRW). Jeden z jej liderów, Heshmat Khalifa, miał nazwać izraelskich notabli „wnukami małp i świń” [tłumaczone dosłowne cytaty z zachodnich mediów – przyp.red], prezydenta Egiptu generała Abdela Fatah al-Sisiego „alfonsim synem Żydów” oraz publikować inne wulgarne wypowiedzi głównie o charakterze antysemickim. Khalifa miał także wychwalać Hamas jako „najczystszy ruch oporu”. Kolaż z jego ordynarnych poglądów wypłynął dzięki dziennikarzom śledczym magazynu „The Times”. Muzułmański działacz podał się do dymisji, a reszta przywódców organizacji odcięła się od jego „aktywności”. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, iż IRW jest legalnie działającą organizacją cieszącą się w kręgach europejskich sporą estymą. Wystarczy odnotować, iż w latach 2014-2019 na konta tej organizacji Unia Europejska miała przelać astronomiczną kwotę 5 139 569 euro. Czy wypowiedzi Khalify kogokolwiek zdziwiły? Należy zagłębić się w kontekst całej sprawy – IRW nie przez przypadek jest uważana za powiązaną z Bractwem Muzułmańskim. Generał Sisi, który ustabilizował Egipt po rewolucji wiosny arabskiej w wykonaniu Bractwa Muzułmańskiego jest tego stronnictwa naczelnym wrogiem. IRW przez Izrael jest uznawane za nielegalną organizację, a Shin Bet (izraelski kontrwywiad) oskarżała ich o powiązania z terrorystami. Gdy czyta się takie artykułu jakże kuriozalnie wyglądają sztuczne oskarżenia wobec Polaków o antysemityzm, prawda? Gradacja problemów w polskich mediach bywa zadziwiająca, a milczy się o takich przejawach antysemityzmu. Co ciekawe, amerykański departament skarbu koalicję organizacji charytatywnych Unię Dóbr (UG) już w 2008 roku oskarżał o bycie efemerydą Hamasu służącą do transferowania środków finansowych na terroryzm. Kolejne banki ogłaszały zamykanie współpracy z IRW, a Zjednoczone Emiraty Arabskie wciągnęły organizację na listę terrorystycznych bojówek. IRW nie jest biedną organizacją, w ciągu ostatnich pięciu lat otrzymała 570 milionów funtów, a wsparły ją także ONZ, oraz brytyjscy podatnicy. Z kolei, doradcą Urzędu Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec – w obszarze „Religia i polityka międzynarodowa” ma być oskarżana o antysemityzm Nurhan Soykan. To na Zachodzie Europy, a nie w Polsce przed synagogami ustawia się kordon policji i wojska, broniąc domów modlitwy przed muzułmańskimi radykałami. Jeszcze sztuczniej, w kontekście takich wydarzeń, wygląda przyklejona Polakom krzywdzącą łatka.

Michał Bruszewski
 

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura