Ryszard Czarnecki: Polska, UE, Mińsk, Rosja…

Dobrze, że UE zabrała głos w związku z Białorusią. Po pierwsze dlatego, że uczyniła to z inicjatywy Polski – a nasz kraj pokazał, że ze względów historycznych  i geopolitycznych powinien być rozgrywającym w ramach Unii na tym obszarze.
Jackal007
pixabay.com
Po drugie dlatego, że jest to stanowisko wspólne, jednomyślne, choć przecież dla Madrytu i Lizbony Mińsk to lekka egzotyka, dla Aten pewnie oczywista strefa wpływów Rosji, powstrzymywaniem wpływów  Moskwy na  wschód od Polski zainteresowane są głównie Rzeczpospolita, kraje bałtyckie i kraje skandynawskie. Po trzecie dlatego, że UE raczyła przerwać błogi wakacyjny sen i udowodniła, że mimo wakacji potrafi jeszcze zafunkcjonować (inna sprawa, że popychana do tego przez władze RP).
Na Białorusi krzyżują się wpływy Rosji i Zachodu. Zachód chce uczynić ten sam manewr, co z Ukrainą, czyli przeciągnąć Mińsk na swoją stronę. Kreml zrobi wszystko, żeby do tego nie dopuścić, nawet za cenę wspierania…opozycji, często skądinąd bardzo prorosyjskiej. Kreml w ostatnich trzech dekadach stracił ZSRR jako instrument rosyjskich wpływów, nie udaremnił akcesu republik bałtyckich do NATO, czego chce też Gruzja i widzi, że dawne sowieckie republiki w Azji ciążą bardziej ku Turcji czy Zachodowi niż ku Moskwie. Boi się też wpływu demonstracji w Mińsku na samych Rosjan – stąd tragedia Nawalnego…

*komentarz ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (21.08.2020)
 

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy zagłosujesz w ew. przyspieszonych wyborach?
Tygodnik

Opinie

Popkultura
Nasi partnerzy: