Gwałtowne zamieszki ludności tureckiej w Rotterdamie
12.03.2017 11:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W zeszłym tygodniu nastroje ludności muzułmańskiej, pochodzenia tureckiego, zaczęły ulegać radykalizacji po tym kiedy władze Holandii nie wpuściły samolotu z szefem tureckiego MSZ na pokładzie, został on jednak przyjęty we Francji. W sobotę w Rottedamie pojawiła się turecka minister ds. rodziny i polityki społecznej, nie została jednak wpuszczona do tureckiego konsulatu, gdyż przed wejściem zatrzymała ją policja i odesłała do granicy niemieckiej, jako tzw. persona non grata.
Wczoraj wieczorem doszło do poważnych zamieszek w holenderskim mieście Rottedam.
W zeszłym tygodniu nastroje ludności muzułmańskiej, pochodzenia tureckiego, zaczęły ulegać radykalizacji po tym kiedy władze Holandii nie wpuściły samolotu z szefem tureckiego MSZ na pokładzie, został on jednak przyjęty we Francji. W sobotę w Rottedamie pojawiła się turecka minister ds. rodziny i polityki społecznej, nie została jednak wpuszczona do tureckiego konsulatu, gdyż przed wejściem zatrzymała ją policja i odesłała do granicy niemieckiej, jako tzw. persona non grata.
Minister Betul Sayan, przyjechała do Rottedamu na demonstrację przez planowanym na połowę kwietnia tureckim referendum ustojowym, chodzi tu o zmianę systemu władzy z parlamentarnego na prezydencki, w tym samym celu przybył także odesłany wcześniej szef tureckiej dyplomacji.
Po cofnięciu do granicy przedstawicielki tureckiej władzy tłum stał się agresywny, skandowane było na przemian nazwisko Erdogana i "Allah Akbar". W nocy policja siłą stłumiła zamieszki, jednak w mieście trwa stan wyjątkowy.
Prezydent Turcji zawiadomił przebywającego na wyjeździe ambasadora Holandii w Ankarze, by na razie nie wracał, ambasadę zamknięto, a Holendrów Erdogan nazwał faszystami.
W Holandii mieszka kilkaset tysięcy Turków, w zamieszki w Rottedamie zaangazowanych było do dwóch tysięcy osób.
źródło: rp.pl, dorzeczy
W zeszłym tygodniu nastroje ludności muzułmańskiej, pochodzenia tureckiego, zaczęły ulegać radykalizacji po tym kiedy władze Holandii nie wpuściły samolotu z szefem tureckiego MSZ na pokładzie, został on jednak przyjęty we Francji. W sobotę w Rottedamie pojawiła się turecka minister ds. rodziny i polityki społecznej, nie została jednak wpuszczona do tureckiego konsulatu, gdyż przed wejściem zatrzymała ją policja i odesłała do granicy niemieckiej, jako tzw. persona non grata.
Minister Betul Sayan, przyjechała do Rottedamu na demonstrację przez planowanym na połowę kwietnia tureckim referendum ustojowym, chodzi tu o zmianę systemu władzy z parlamentarnego na prezydencki, w tym samym celu przybył także odesłany wcześniej szef tureckiej dyplomacji.
Po cofnięciu do granicy przedstawicielki tureckiej władzy tłum stał się agresywny, skandowane było na przemian nazwisko Erdogana i "Allah Akbar". W nocy policja siłą stłumiła zamieszki, jednak w mieście trwa stan wyjątkowy.
Prezydent Turcji zawiadomił przebywającego na wyjeździe ambasadora Holandii w Ankarze, by na razie nie wracał, ambasadę zamknięto, a Holendrów Erdogan nazwał faszystami.
W Holandii mieszka kilkaset tysięcy Turków, w zamieszki w Rottedamie zaangazowanych było do dwóch tysięcy osób.
źródło: rp.pl, dorzeczy

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.03.2017 11:50
Turcja: Armator uszkodzonego tankowca rezygnuje z wożenia rosyjskiej ropy
02.12.2025 17:52

Komentarzy: 0
Turecka firma Besiktas Shipping, której tankowiec Mersin został uszkodzony czterema wybuchami u wybrzeży Senegalu, poinformowała we wtorek, że wstrzymuje wszelkie interesy z Rosją. Armator oświadczył, że zagrożenie dla jego statków i załóg jest nie do wytrzymania.
Czytaj więcej
"Cyngiel" tureckiej mafii zatrzymany w centrum Warszawy
13.11.2025 07:35
Turcja reaguje na sankcje. Więcej ropy spoza Rosji
02.11.2025 21:28
Koniec produkcji sodowej w Janikowie. "Nierówna konkurencja ze strony tureckich producentów"
23.10.2025 13:58
Zamieszki w całej Francji. Ton nadaje skrajna lewica
10.09.2025 16:35



