Ups. Uniwersytet Princeton na fali BLM pokajał się za rasizm. Departament Edukacji wziął to na poważnie i wszczął dochodzenie

Tym razem jednak uniwersytecką samokrytykę wziął na poważnie amerykański Departament Edukacji
Według listu wysłanego przez Departament Edukacji do Princeton, który ujawnił Washington Examiner, takie oświadczenie Eisgrubera budzi obawy, że Princeton otrzymywało dziesiątki milionów dolarów federalnych funduszy z naruszeniem ustawy o prawach obywatelskich z 1964, który stanowi, że "żadna osoba w Stanach Zjednoczonych nie może, ze względu na rasę, kolor skóry lub pochodzenie narodowe, zostać wykluczona z udziału, pozbawiona korzyści lub poddana dyskryminacji w ramach jakiegokolwiek programu lub działalności otrzymującej pomoc finansowa."
- W oparciu o przyznanie się do rasizmu Departament Edukacji USA obawia się, że zapewnienia Princeton o niedyskryminacji i równych szansach w umowach uczestnictwa w programach rządowych od co najmniej 2013 r. Do chwili obecnej mogły być fałszywe
- cytuje list Washington Examiner
Departament Edukacji wszczął w tej sprawie dochodzenie.
Źródło:
Prezydent Nawrocki: Rosja nie broni konserwatyzmu; reprezentuje korupcję i przemoc

Ekspert: Europa powinna pomóc USA w wojnie systemowej z Chinami

Donald Trump: Kuba będzie następna

Ukraińcy chcieli wesprzeć Bidena z... amerykańskich funduszy

Najbardziej prorosyjscy na świecie. Piotr Skwieciński o relacjach indyjsko-rosyjskich
