"Właściwie nie było tam nic". Polski "żywy Ken" wszczepił sobie... implanty klatki piersiowej

Dziwactwa celebrytów jednych szokują innych bawią. Jednym ze starających się o zwrócenie na siebie uwagi jest polski odpowiednik tzw. "żywego Kena" Rodrigo Alvesa, Michał Przybyłowicz, który robił karierę jako wróżbita w TVN i TVN 7 i który również usiłuje upodobnić się do lalki. Tym razem postanowił wszczepić sobie implanty klatki piersiowej
Screen YouTube Telewizja ATV Sp. z o.o.

- Decyzja zapadła już dawno (...) Operacja miała się odbyć na wiosnę, ale pandemia trochę pokrzyżowała moje plany. Zdecydowałem się na implanty, gdyż nie miałem kompletnie rozbudowanej klatki piersiowej. Właściwie nie było tam nic. Niewykluczone, że w przyszłości zdecyduję się na jeszcze większy implant. Wszystko zależy od tego, jak te się przyjmą i ułożą.

- mówi Pudelkowi Przybyłowicz

Operacja miała kosztować ok. 20 tysięcy złotych

- mój komfort nie ma ceny

- wyjaśnia


Ankieta
Czy popierasz zniesienie przesłanki eugenicznej?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy popierasz zniesienie przesłanki eugenicznej?
Tygodnik

Opinie

Popkultura