Szukaj
Konto

Troska niemieckich mediów: "Polska zaprzepaszcza swoją rolę średniej wielkości mocarstwa"

19.10.2020 23:58
szok
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Tego jeszcze nie grali. Philipp Fritz na łamach die Welt, zatroszczył się o nasz mocarstwową rolę w Europie w artykule "Polska zaprzepaszcza swoją rolę jako średniej wielkości mocarstwo w Europie" - Nasz sąsiad miałby potencjał do wywierania silniejszego wpływu na UE. Ale polityka rządu sprawia, że kraj (politycznie) karłowacieje i w dodatku szkodzi wizerunkowi całej Unii Europejskiej. Tymczasem Unia bardziej niż kiedykolwiek potrzebowałaby konstruktywnej Warszawy - pisze Fritz

- Podczas protestów na Majdanie na Ukrainie, które ostatecznie doprowadziły do ustąpienia prezydenta Wiktora Janukowycza, Sikorski był aktywny jak nikt inny. W trio z Frankiem-Walterem Steinmeierem i Francuzem Laurentem Fabiusem udał się na Ukrainę, gdzie w Kijowie prowadził rozmowy z prezydentem a jednocześnie dodawał otuchy demonstrantom - z pasją, na jaką Steinmeier i Fabius nie mogli się zdobyć.

- wspomina z rozrzewnieniem Fritz, który zauważa wprawdzie pozytywną rolę Polski w wydarzeniach na Białorusi, a także to, że to Polskę jako pierwszą odwiedziła Switłana Cichanouska, ale czymże to jest wobec działań Sikorskiego, który groził Ukraińcom, że "wszyscy zginą" jeśli nie przyjmą warunków.

Wtedy to już już miano rozszerzyć francusko-niemiecki motor o Polskę, niestety "Warszawa wciąż nie osiągnęła jeszcze tego, by z tą "wielką dwójką" rozmawiać jak równy z równym" i tzw. "format normandzki" został zorganizowany bez Polski.

- W czasie gdy w Mińsku miały miejsce demonstracje, aktywiści LGBT starli się z siłami bezpieczeństwa w Warszawie. W Polsce ogłoszono "strefy wolne od ideologii LGBT".

- pisze Fritz. Wg. niego "prawa mniejszości, wolność prasy, niezależność sądów - w tym wszystkim Polska została w tyle od czasu przejęcia władzy przez narodowo-konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w 2015 roku"

Wprawdzie...

Potencjał Polski faktycznie przemawia za wiodącą rolą w Europie: w kraju żyje blisko 40 milionów ludzi; przed kryzysem wywołanym koronawirusem jej gospodarka rosła nawet o 5 procent rocznie, a wiele mówiącym wskaźnikiem są też militarne możliwości Polski.

Niestety, na przeszkodzie stoją tylko "tak zwana reforma sądownictwa, nagonka na mniejszości, zwłaszcza mniejszości seksualne, traktowanie mediów, toporne zachowanie i niezdarna dyplomacja". No i zapewne jakiś "hołd berliński", jak ten Radosława Sikorskiego, który w 2011 roku wDeutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik w Berlinie, mówił:

- Zapewne jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który to powie: Mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności. Niemcy stały się niezbędnym narodem Europy. Nie możecie sobie pozwolić na porażkę przywództwa.

Tutaj można się zapoznać z całością publikacji

z niemieckiego tłumaczył Marian Panic

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2020 23:58
Źródło: die Welt