Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Odkręcić Krzyż Grunwaldu

28.10.2020 21:50
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Odkręcić Krzyż Grunwaldu
Źródło: Fundacja Łączka
Komentarzy: 0
29 października 1925 r. na Cmentarzu Orląt Lwowskich Jadwiga Zarugiewiczowa, jedna z matek, która na polach Zadwórza straciła syna, a jego mogiły nie odnaleziono, z trzech trumien wybrała losowo jedną: Nieznanego Żołnierza.

Wcześniejszego wyboru Lwowa jako miejsca pochodzenia szczątków bezimiennego żołnierza dokonał 4 kwietnia 1925 r., z piętnastu pobojowisk, na których w latach 1914-1920 rozegrały się najbardziej krwawe walki o niepodległość, Józef Buczkowski - ogniomistrz 14. pułku artylerii polowej, kawaler Virtuti Militari.

Lekarz ocenił wiek zabitego na ok. 14 lat, postrzał w głowę i w nogę, co dowodziło śmierci w boju. Po pożegnalnym nabożeństwie w lwowskiej katedrze zwłoki przybyły pociągiem na stołeczny Dworzec Główny 2 listopada 1925 r., skąd kondukt przeszedł do katedry św. Jana na okolicznościową mszę świętą. Następnie trumnę na armatniej lawecie w uroczystym pochodzie przetransportowano na plac Saski. Wśród przedstawicieli duchowieństwa, zagranicznych gości, delegacji z całego kraju i tłumu warszawiaków byli prezydent Stanisław Wojciechowski, premier Władysław Grabski, minister spraw wojskowych gen. Władysław Sikorski.
Na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza w arkadach Pałacu Saskiego w Warszawie znalazł się napis: "Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę".

Polacy legalnie składali tu kwiaty do końca II Rzeczpospolitej. I z narażeniem życia po 1 września 1939 r., oddając hołd bohaterom podczas zakazanych świąt narodowych. 28 grudnia 1944 r. Niemcy - już po kapitulacji Powstania Warszawskiego - barbarzyńsko wysadzili w powietrze Pałac Saski, przy czym fragment Grobu ocalał.

Komuniści szybko podjęli decyzję o odbudowie. I tu się zaczynają właściwie same "ale". Bo na Grób Nieznanego Żołnierza nie wróciły tablice wychwalające polski oręż z lat 1918-20, zamiast nich pojawiły się komunistyczne. A obok Krzyża Virtuti Militari, z którego usunięto datę 1792, i Krzyża Walecznych z podmienioną datą 1918 (zamiast 1920 - rok ustanowienia!), znalazł się Krzyż Grunwaldu.

Jako order państwowy został ustanowiony 20lutego 1944 r. w prywatnym mieszkaniu w Warszawie na tzw. posiedzeniu Krajowej Rady Narodowej, przez niedoborowe towarzystwo: Bolesław Bierut, Edward Osóbka, Michał Żymierski (właściwie Łyżwiński), Antoni Korzycki oraz sekretarka i kochanka Bieruta - Wanda Górska.


W 1979 r. w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny Grób odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II. W 1989 r. złożono tam ziemię z Katynia. Później w miejsce komunistycznych przywrócono przedwojenne tablice i dodano nowe, m.in. dedykowane Żołnierzom Wyklętym.


A skoro jakimś cudem Krzyż Grunwaldu - ten relikt czasów pogardy - przetrwał, należy go czym prędzej odkręcić. Zróbmy choć tyle, skoro w centrum Warszawy dalej ma straszyć dużo większy symbol sowieckiej dominacji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.10.2020 21:50
Źródło: Tygodnik Solidarność