"Kiedy się walczy ze Świnią, która...". Marcin Najman komentuje swoją dyskwalifikację w Fame MMA

Walka Marcina Najmana z Kasjuszem Życińskim miała się odbyć w formule bokserskiej, jednak łamiąc zasady Marcin Najman obalił Życińskiego i stosował kopnięcia. Najman został zdyskwalifikowany. Rywale mocno za sobą nie przepadają - Niech wypi****a sobie Jasnej Góry bronić. Czy można zrozumieć jego jakiekolwiek zachowanie? On broni Jasnej Góry, a 350 lat temu ją atakowali - mówił po walce Życiński, odnosząc się w ten sposób do faktu chęci obrony klasztoru na Jasnej Górze przez Marcina Najmana kiedy ten był atakowany przez lewackich bojówkarzy podczas Strajku Kobiet.
Fame MMA, Marcin Najman, Kasjusz Życiński
Fame MMA, Marcin Najman, Kasjusz Życiński
materiały prasowe Fame MMA

- Gdy walczy się ze Świnią , która próbuje ci rozbić rodzine i która jako jedyna nie chce walczyć w mma pomimo iż walczy w Fame Mma. To może się człowiek zagotować.

- pisze Marcin Najman po walce

- Z Marcinem nigdy nie byłem kumplem i nigdy nie będę. Kiedyś był mi obojętny. Teraz uważam, że jest najdroższym na świecie workiem do bicia. Ok. Ma jakiś pomysł na siebie, to niech ma

- mówił przed walką Życiński, który brał udział również w takich programach jak "Top Model", "Ex na plaży" czy "Warsaw Shore". Każe się tytułować "królem". Jego wulgarny język i bezczelna postawa skonfliktowała go nie tylko z Marcinem Najmanem.


Ankieta
Czy weto ws. budżetu UE jest...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy weto ws. budżetu UE jest...
Tygodnik

Opinie

Popkultura