Gmyz o generale: "Trep ze stanu wojennego, który czerpie „wiedzę” z filmów Pasikowskiego"

Korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz odniósł się do komentarza Mirosława Różańskiego, generała broni Wojska Polskiego w stanie spoczynku, Dowódca Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych w latach 2015–2016, na temat polskich służb specjalnych.
Cezary Gmyz Gmyz o generale:
Cezary Gmyz
YT print screen/TVPInfo

 

W programie o tajemniczej śmierci oficera SWW w Teheranie, zabrakło mi konkluzji, kto doprowadził służby specjalne z pozycji zdolnych do prowadzenia samodzielnych operacji typu Samum (ewakuacji Amerykanów z Iraku) do niezdolnych do wyjaśnienia utraty żołnierza wywiadu

- napisał Różański.

 

Tja. Trep ze stanu wojennego, który czerpie „wiedzę” z filmów Pasikowskiego oraz opowieści z mchu i paproci nawijanych na uszy przez esbeków takich jak Czemp. Kariera wielu z nich oparta jest na tym, że jak komuna zdychała dali się przewerbować Amerykanom. Tyle

- stwierdził Gmyz.

 

Człowiek który dyskusje ubiera w inwektywy wystawia ocenę sam sobie, pewnie nawet dziadek wstydziłby się za takiego potomka

- uważa z kolei Różański.

 

Prawda jest taka, że koniec komuny był dla zachodnich służb okresem żniw. Czując pismo nosem, czekiści z Departamentu I czy wojskówki dawali się masowo werbować prze CIA, BND, i inne zachodnie służby. W odróżnieniu od Kuklińskiego nic nie ryzykowali a tylko zyskiwali

- uważa dziennikarz.

 

 


Ankieta
Czy weto ws. budżetu UE jest...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy weto ws. budżetu UE jest...
Tygodnik

Opinie

Popkultura