[Tylko u nas] Zaskakująca wolta prezydenta Tomaszowa Maz. Od prorodzinnej uchwały do "tolerancji"

W Tomaszowie Mazowieckim prezydentem Marcin Witko, polityk Prawa i Sprawiedliwości, były poseł tego ugrupowania, a rządzi nominalnie prawicowa większość w radzie miasta. Nic zatem dziwnego, że około roku temu przyjęto tutaj Samorządową Kartę Praw Rodzin, dokument zgodny z polską konstytucją i chroniący instytucję rodziny. Niezależnie od wszystkich fake newsów na jego temat w dokumencie nie pada nawet skrót "LGBT". Czas jakiś temu jednak, coś się zaczęło zmieniać.
rodzina [Tylko u nas] Zaskakująca wolta prezydenta Tomaszowa Maz. Od prorodzinnej uchwały do
rodzina
Pixabay.com

Trudno powiedzieć na ile ma to coś wspólnego z nagonką ideologów LGBT, którzy w Samorządowej Karcie Praw Rodzin ujrzeli zagrożenie dla przywilejów, o które walczą i wobec której rozpętali międzynarodowe piekło, które zaskutkowało, dzięki fake newsowi o "strefach wolnych od LGBT", zagrożeniem odebrania nacechowanych ideologicznie tzw. "funduszy norweskich". Dość, że już w 29 października, na zdalnym posiedzeniu XXXIV sesji Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego, wiceprezydent Tomaszowa Mazowieckiego Tomasz Jurek mówi dość enigmatycznie o procesie powstawania nowej uchwały we współpracy "z konsultantami".

A podczas tzw. Strajku Kobiet, w ramach którego w innych miastach dochodziło do zamieszek podczas których lewaccy bojówkarze atakowali kościoły, wiernych, księży i zakłócali Msze Święte, członek Prawa i Sprawiedliwości prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko pisał na Facebooku między innymi:

- Chce Wam też powiedzieć, że jestem za przywróceniem kompromisu. Nie można zmuszać kobiet do rodzenia martwych dzieci. Mam w swojej rodzinie taki przypadek...

Podczas gdy w ramach przesłanki eugenicznej, której konstytucyjność zakwestionował Trybunał Konstytucyjny, zabija się w ogromnej większości dzieci jak najbardziej zdolne do życia. Największą część tych dzieci stanowią dzieci z Zespołem Downa, a jako, ze chodzi o podejrzenie, a nie pewność choroby, prawdopodobnie zabijane są również dzieci zdrowe. Ba, brak weryfikacji diagnoz, może wskazywać na to, że dzieci zdrowe mogą być zabijane również celowo, pod pretekstem przesłanki eugenicznej. 

Ostatecznie pada propozycja likwidacji przyjętej ledwie przed rokiem Samorządowej Karty Praw Rodzin i zastąpienia jej uchwałą, w której czytamy między innymi o "prowadzeniu działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych".

Jesteśmy właśnie w środku batalii dotyczącej ustrzeżenia Polski przed łączeniem kwestii wydatkowania środków unijnych z pojęciem tzw. „praworządności”. Pod tym sformułowaniem jak wiadomo kryje się m.in. przymus wdrażania motywowanych ideologicznie rozwiązań promujących chociażby adopcje dzieci przez pary homoseksualne, nieskrępowany dostęp do aborcji, czy genderową indoktrynację dzieci już od przedszkola. Instytucje unijne domagają się od polskich władz uległości w realizowaniu lewicowej, ideologicznej agendy. Nikogo pewnie nie zaskakuje pospieszne podążanie za wskazaniami eurokratów włodarzy takich miast jak Warszawa, Gdańsk czy Poznań. Są oni przecież prominentnymi działaczami tzw. totalnej opozycji. Dlaczego jednak podobną drogą postanowił podążyć samorząd Tomaszowa Mazowieckiego, trudno zrozumieć. Rządzący miastem Marcin Witko, były poseł PiS, organizował w lipcu br. w Tomaszowie ogólnopolskiego spotkania samorządowców z prezydentem Andrzejem Dudą, a w październiku na sesji rady miasta wiceprezydent miasta Izabela Śliwińska miała podnosić hasło – „wybór, nie zakaz!”.

Urząd Miasta przedłożył radnym projekt uchwały uchylającej Samorządową Kartę Praw Rodzin, przyjętą przez Radę Miasta Tomaszowa zaledwie nieco ponad rok temu. Nie jest to pierwsza próba zakwestionowania Karty. Podobny projekt w ostatnim czasie próbowali już dwukrotnie przeprowadzić radni związani z Platformą Obywatelską. 29 października br., głównie głosami radnych z Komitetu Prezydenta Marcina Witko oraz Prawa i Sprawiedliwości, projekt nie został włączony do porządku. Kilka dni później, 4 listopada na sesji zwołanej przez Koalicję Obywatelską ci sami radni uchwałę odrzucili. Klub KO swój atak na Samorządową Kartę Praw Rodzin uzasadniał przede wszystkim troską o pozyskanie dla miasta środków unijnych oraz z tzw. funduszy norweskich. W ich przekonaniu bowiem pozostawanie SKPR w mocy, ma utrudniać pozyskiwanie środków zewnętrznych. Wiceprezydent Tomasz Jurek miał zapewniać wówczas, że ryzyko utraty funduszy jest znikome, a dla całkowitego usunięcia zagrożenia wystarczy kosmetyczna zmiana kilku „kontrowersyjnych” zapisów Karty – nie sprecyzował jednak o które zapisy dokładnie chodzi oraz kto poza opozycją z PO je kwestionuje. Zapewnił także, że nie ma potrzeby uchylania Samorządowej Karty Praw Rodzin, aby móc uzyskać środki, o które miasto zamierza aplikować. 

Zaledwie 15 dni po tamtej sesji, Urząd Miasta wysłał na biurka radnych projekt uchwały, w ich opinii sprzeczny z zapewnieniami prezydenta, a właściwie idący nawet dalej niż życzyli sobie tego wcześniej radni PO. Radni muszą czuć się zaskoczeni takim obrotem sytuacji. Uchwała ma zastąpić Samorządową Kartę Praw Rodzin która jak można przeczytać w uzasadnieniu jest rzekomo kontrowersyjna, zawiera niejasności interpretacyjne i stwarza przestrzeń do dyskryminacji. Niestety nie bardzo wiadomo na czym polega istota tych zarzutów. 

Otrzymaliśmy również komentarz prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego, który publikujemy w całości

Samorząd Tomaszowa Mazowieckiego od lat prowadzi działania wspierające rodzinę. Wprowadziliśmy bezpłatną komunikację – korzystają z niej dzieci, seniorzy, rodzice jeżdżąc do pracy. We wszystkich miejskich instytucjach mamy ulgi dla rodzin wielodzietnych, dotyczy ona również opłaty za śmieci. Prowadzimy i cały czas rozwijamy Ośrodek Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych – mimo, że nie jest to zadaniem własnym gminy i chyba jest to jedyna tego typu placówka w Polsce. W ośrodku pomagamy również seniorom. W naszym mieście funkcjonuje już jedno Centrum Usług Społecznych, a zaraz będzie uruchamiane drugie – w którym opiekujemy się osobami starszymi. Propozycja zmiany uchwały wyszła z urzędu ze względu na medialne zamieszanie wokół Samorządowej Karty Praw Rodzin i skutki tym wywołane, czyli stanowiska zagranicznych instytucji przyznających dotacje.  Chodzi m.in. o stanowisko norweskiego MSZ, które na swojej stronie poinformowało, że miasta "wolne od LGBT" nie otrzymają wsparcia finansowego ze względu na dyskryminacje. Tomaszów znajduje się w "atlasie nienawiści" - istnieje realne zagrożenie wyeliminowania nas w zabieganiu o te środki.  Również Parlament Europejski wypowiedział się w tym zakresie (Samorządowej Karty Praw Rodzin) co rodzi obawę przed możliwością pozyskiwania funduszy w przyszłości. Ostatnie pół roku, dzień i noc, przygotowywaliśmy projekt rewitalizacji miasta – staramy się o ponad 40 mln zł z środków norweskich – wiele rozwiązań w ramach działań projektowych będzie dużym wsparciem również dla rodzin (chociażby nowa infrastruktura zielona, czy poprawa ochrony środowiska). Obecnie, żeby móc prowadzić inwestycje ważne dla mieszkańców musimy opierać się praktycznie wyłącznie na środkach unijnych lub norweskich. Wystarczy porównać jakie kwoty trafiły np. do Łodzi z tarczy antykryzysowej, a jakie do nas. My - miasto z około 60 tys. ludzi - otrzymaliśmy podobnie jak Koluszki gdzie mieszka około 12 tys. mieszkańców 5 mln zł. Łódź  ponad 93 mln zł, a np. Pabianice (nieco ponad 60 tys. mieszkańców) ponad 18 mln zł. Musimy więc walczyć o każdą złotówkę, zwłaszcza teraz, kiedy tak drastycznie maleją nam dochody z PIT, a koszty cały czas rosną. Jeżeli nie dostaniemy dotacji z środków norweskich, nie będziemy mogli zrealizować niezbędnych inwestycji  – bo na żadne inne środki na te działania nie możemy liczyć – a zapewniam, że zabiegam o takie wsparcie od dawna również na poziomie woj. łódzkiego. 

Dlatego jako prezydent całego miasta muszę zrobić wszystko, by usunąć każdą – choćby najmniejszą przeszkodę – która utrudni pozyskanie tych środków. Jestem to winny mieszkańcom naszego miasta. Szanuję zdanie radnych i absolutnie wiem jak ważne jest wsparcie rodziny. Dlatego proponuję nową, kierunkową uchwałę, w oparciu o którą zostaną przygotowane konkretne już zadania – będziemy je oczywiście konsultować z radnymi. Chodzi o to, by zapisy o wspieraniu rodzin nie zostawiały pola do nadinterpretacji. Wspieramy rodziny, ale to nie znaczy, że kogoś dyskryminujemy. W Tomaszowie nie ma miejsca na dyskryminacje. Samorządowa Karta Praw Rodziny jest inicjatywą radnych i to radni zdecydują o przyszłości tych uchwał.

Przesłaliśmy również serię pytań. Odpowiedzi oceńcie sami.

Jakie konkretnie punkty Samorządowej Karty Praw Rodzin są kontrowersyjne? Które zawierają "niejasności interpretacyjne"? Które zawierają przestrzeń do dyskryminacji?

To pytanie należy zadać zagranicznym instytucjom przyznającym dofinansowania.  To one podnoszą te kwestie. Jak już pisałem, chodzi m.in. o stanowisko norweskiego MSZ, które na swojej stronie poinformowało, że miasta "wolne od LGBT" nie otrzymają wsparcia finansowego ze względu na dyskryminacje. Tomaszów znajduje się w "atlasie nienawiści" - istnieje realne zagrożenie wyeliminowania nas w zabieganiu o te środki.  Również Parlament Europejski wypowiedział się w tym zakresie (Samorządowej Karty Praw Rodzin – punkt P przyjętej rezolucji) co rodzi obawę przed możliwością pozyskiwania funduszy w przyszłości. Jeżeli istnieje jakkolwiek obawa, że utracimy szansę na te środki, muszę podjąć takie działania, bo nie możemy liczyć na inne źródła finansowania tych inwestycji. Nie chce po prostu uchylić SKPR, a zaproponować coś w zamian. Uchwała z sesji to uchwała kierunkowa, dopiero na jej podstawie będzie można wprowadzić konkretne zadania dla miasta. I wspieranie rodzin będzie ważnym punktem tych działań. Przecież finalnie o to chodzi inicjatorom.

Kim są "konsultanci", którzy mają współpracować przy tworzeniu nowej uchwały, a o których mówi na zdalnym posiedzeniu XXXIV sesji Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego wiceprezydent Tomaszowa Mazowieckiego Tomasz Jurek?

Tak jak wspomniałem w poprzedniej wypowiedzi, zaproponowana uchwała jest uchwałą kierunkową. Jeżeli radni zdecydują się ją przyjąć, będziemy mogli wtedy opracowywać konkretne działania i to, jak wspomniałem w wysłanym wcześniej komentarzu, będzie konsultowane m.in. z radnymi.

Dlaczego projekt nowej uchwały posługuje się językiem ideologicznym, odwołując się np. do "prowadzenia działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych"?

Myślę, że kwestia użytego języka jest drugorzędna. Chodzi o to, że w naszym mieście nie ma miejsca na mowę nienawiści i dyskryminację.

P. Prezydent pisał w mediach społecznościowych, że "jest za przywróceniem kompromisu aborcyjnego", bo "nie można zmuszać kobiet do rodzenia martwych dzieci". Czy P. Prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego ma charakter prawny, nie polityczny i dotyczy zgodności z konstytucją, a nie stosunku do tzw. "kompromisu aborcyjnego"?

Myślę, że wypowiedziałem się dość jednoznacznie. Nie odnosiłem się do prawnych zagadnień tematu, a przedstawiłem moją opinię dotyczącą bardzo konkretnej sytuacji. Konieczności urodzenia martwego dziecka. Nadmienię, że prowadzimy i stale rozwijamy w Tomaszowie Mazowieckim Ośrodek Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych - mimo, że nie mamy tego w zadaniach własnych gminy, jest to chyba jedyny, albo jeden z nielicznych tego typu ośrodków prowadzonych przez gminę w kraju. Bowiem te zadania leżą w gestii  województw i powiatów –– staramy się więc wspierać rodziców dzieci niepełnosprawnych. Sam ze swoją rodziną uczestniczę w marszach dla życia i je wspieram. Chce jednak zaznaczyć, że tolerancja światopoglądowa jest dla mnie bardzo ważna. Mam konkretne poglądy i staram się je czytelnie przedstawiać, natomiast szanuje poglądy innych.

Czy P. Prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że pod pretekstem przesłanki eugenicznej do aborcji zabija się w miażdżącej większości dzieci jak najbardziej zdolne do życia, największą grupą zabijanych są dzieci z Zespołem Downa, istnieje poważne podejrzenie, ze zabijane są również dzieci zdrowe, a rozpowszechniane w sieci zdjęcia drastycznych przypadków, są obrazem znikomej części aborcji eugenicznych?

Wyżej już odniosłem się do tego tematu.

Czy propagandowe nagonki oparte na fake newsach, takich jak "strefy wolne od LGBT" będą teraz stanowiły przesłankę do decyzji podejmowanych przez władze Tomaszowa Mazowieckiego?

Te fake newsy mogą bardzo realnie spowodować, że stracimy możliwość pozyskania ponad 40 mln zł, jako prezydent muszę więc zareagować. Nie mam innego wyjścia. Inicjatorzy uchwał podkreślali konieczność wspierania rodzin – przecież z tego nie rezygnujemy. Więc nowa uchwała nadal będzie prorodzinna. Chcemy jednak wprowadzić takie zapisy, aby jak to Pan redaktor nazwał fake newsy nie mogły być tworzone i nie mogły nam zaszkodzić.


Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...
Tygodnik

Opinie

Popkultura