Szukaj
Konto

Użyto gazu wobec posłanki KO. Jest komentarz policji

29.11.2020 17:22
Barbara Nowacka
Źródło: fot. PAP / Andrzej Lange
Komentarzy: 0
Zachęcamy by posłowie rejestrowali to, co robią policjanci i zgłaszali ewentualne łamanie prawa. Ale prosimy, by w momencie, gdy policjanci wykonują swoje działania, umożliwić im to wykonanie – mówił podczas konferencji prasowej nadkom. Sylwester Marczak.

W sobotę ulicami Warszawy przeszła kolejna demonstracja zorganizowana przez Ogólnopolski Strajk Kobiet pod hasłem "W imię matki, córki i siostry". Manifestacja odbyła się w 102. rocznicę wywalczenia przez Polki praw wyborczych.

Podczas protestów doszło do kilku starć z policją, podczas których funkcjonariusze użyli pałek oraz gazu. Ucierpiała także posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka, wobec której zastosowano gaz, kiedy ta prezentowała prawdopodobnie legitymację poselską.

- Komendant Stołeczny Policji postawił jedno, główne zadanie po wczorajszych wydarzeniach - dokładnie wyjaśnić sytuację z panią poseł, jakie były okoliczności i dlaczego został użyty gaz - mówił niedawno rzecznik warszawskiej policji nadkom. Sylwester Marczak.

Podczas sobotnich demonstracji zatrzymano łącznie 11 osób. Jak podkreślił rzecznik, duża część z nich to "osoby, które odmówiły podania swoich danych". - Są trzy przypadki, gdzie doszło do naruszenia nietykalności - dodał.

Nowy komentarz policji


Rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji nadkom. Sylwester Marczak dziś, podczas specjalnej konferencji prasowej o godz. 17, odniósł się do sytuacji związanej z użyciem gazu wobec posłanki Koalicji Obywatelskiej Barbary Nowackiej.

- Na nagraniach widzimy policjanta, który wielokrotnie używa słów "odsuńcie się". Napierają na niego osoby. Z nagrań publikowanych w mediach widać, że niemal wpycha legitymację w twarz policjanta - stwierdził Marczak.

Jego zdaniem policjant "nie miał możliwości, żeby zobaczyć, co pani poseł chciała pokazać". - Zachęcamy by posłowie rejestrowali to, co robią policjanci i zgłaszali ewentualne łamanie prawa. Ale prosimy, by w momencie, gdy policjanci wykonują swoje działania, umożliwić im to wykonanie - dodał.

Stołeczna policja opublikowała także na Twitterze film z całego zdarzenia. "Nagranie wyraźnie pokazuje, że jedna osoba lekceważy komunikaty nadawane przez urządzenia nagłaśniające i wezwania policjantów. To kobieta, która podchodzi do policyjnego szyku i będąc tuż przy funkcjonariuszach przepycha tarczę i wyciąga rękę przed samą twarz jednego z nich" - czytamy.


W kolejnym wpisie stołeczna policja podkreśliła, że funkcjonariusze "nie muszą znać wszystkich polityków". "Osoba, która pomimo wezwań do odsunięcia się od policyjnego szyku, celowo nadal się zbliża i nagle wyciąga rękę z jakimś przedmiotem przed twarz policjanta, może być odebrana jako zagrożenie" - stwierdzono.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.11.2020 17:22
Źródło: Onet.pl / Twitter