Dziś zarabia ponad 12 milionów euro rocznie. Nie uwierzysz, ile płacono mu w Zniczu Pruszków

Ówczesny trener trzecioligowego Znicza Pruszków Andrzej Blacha zdradził w rozmowie z portalem Niezależna.pl, ile w przeszłości zarabiał Robert Lewandowski.
/ PAP/Matt Childs / POOL

Andrzej Blacha wyjaśnił, jak to się stało, że Lewandowski trafił akurat do Znicza Pruszków.

Po tym, jak nie chcieli go w Legii, był bez klubu. Pamiętam, że pierwszy raz przyjechał do Pruszkowa z mamą. Kiedy pani Iwona Lewandowska konwersowała z prezesem Znicza Sylweriuszem Muchą – Orlińskim, jak wziąłem Roberta na bok i krótko powiedziałem: „Koniec gadania. Idź do szatni się przebrać. Wychodzisz na trening”. Może zabrzmiało to szorstko, ale uważałem, że tak wtedy należało postąpić. Trzeba było chłopakiem wstrząsnąć 

- wyjaśnił ówczesny trener trzecioligowego Znicza Pruszków.

Był mocno poobijany życiowo. Załamany, wycofany, zamknięty w sobie. W krótkim czasie spadło na niego mnóstwo ciosów. Najpierw zmarł mu tata, potem w rezerwach Legii pokazano mu drzwi, a jakby tego było mało, był po ciężkiej kontuzji. Potem opowiadał, że lekarze w Legii powiedzieli mu, żeby zaczął się rozglądać się za jakimś innym zajęciem, bo istnieje ryzyko, że w pełni sił już nie wróci na boisko. Tyle ciosów powaliłoby Herkulesa, a co dopiero osiemnastoletniego chłopaka

- dodał

Zapytano go ile płacono Lewandowskiemu w Zniczu Pruszków.

Tysiąc złotych miesięcznie. Od czasu do czasu mógł też liczyć na zwrot kosztów dojazdów na treningi. Cóż, graliśmy tylko w trzeciej lidze...

- zdradził.


 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

Dziś zarabia ponad 12 milionów euro rocznie. Nie uwierzysz, ile płacono mu w Zniczu Pruszków

Ówczesny trener trzecioligowego Znicza Pruszków Andrzej Blacha zdradził w rozmowie z portalem Niezależna.pl, ile w przeszłości zarabiał Robert Lewandowski.
/ PAP/Matt Childs / POOL

Andrzej Blacha wyjaśnił, jak to się stało, że Lewandowski trafił akurat do Znicza Pruszków.

Po tym, jak nie chcieli go w Legii, był bez klubu. Pamiętam, że pierwszy raz przyjechał do Pruszkowa z mamą. Kiedy pani Iwona Lewandowska konwersowała z prezesem Znicza Sylweriuszem Muchą – Orlińskim, jak wziąłem Roberta na bok i krótko powiedziałem: „Koniec gadania. Idź do szatni się przebrać. Wychodzisz na trening”. Może zabrzmiało to szorstko, ale uważałem, że tak wtedy należało postąpić. Trzeba było chłopakiem wstrząsnąć 

- wyjaśnił ówczesny trener trzecioligowego Znicza Pruszków.

Był mocno poobijany życiowo. Załamany, wycofany, zamknięty w sobie. W krótkim czasie spadło na niego mnóstwo ciosów. Najpierw zmarł mu tata, potem w rezerwach Legii pokazano mu drzwi, a jakby tego było mało, był po ciężkiej kontuzji. Potem opowiadał, że lekarze w Legii powiedzieli mu, żeby zaczął się rozglądać się za jakimś innym zajęciem, bo istnieje ryzyko, że w pełni sił już nie wróci na boisko. Tyle ciosów powaliłoby Herkulesa, a co dopiero osiemnastoletniego chłopaka

- dodał

Zapytano go ile płacono Lewandowskiemu w Zniczu Pruszków.

Tysiąc złotych miesięcznie. Od czasu do czasu mógł też liczyć na zwrot kosztów dojazdów na treningi. Cóż, graliśmy tylko w trzeciej lidze...

- zdradził.



 

Polecane