loading
Proszę czekać...
Michał Kwiatkowski wygrał wyścig Mediolan – San Remo, jeden z najbardziej znaczących klasyków świata
Opublikowano dnia 31.03.2017 09:38
Po raz kolejny w ostatnich miesiącach polscy kibice kolarstwa mają powody do radości. Michał Kwiatkowski z grupy Sky wygrał wyścig Mediolan – San Remo, jeden z najbardziej znaczących klasyków świata.

By Michal Garbowski - Praca własna - CC BY-SA 3.0, Wikipedia Commons
Rywalizacja na północnowłoskiej trasie od dziesięcioleci uznawana jest za niezwykle prestiżową. Wyścig organizowany przez najważniejszy włoski dziennik sportowy „La Gazetta Dello Sport” wpisany jest na listę cyklu Pro Tour. To najdłuższy rozgrywany obecnie wyścig klasyczny świata – tegoroczna edycja liczyła aż 291 kilometrów. Nazywany jest często „wiosennymi mistrzostwami świata”.
Michał Kwiatkowski do zwycięstwa w Mediolan – San Remo szykował się już od dłuższego czasu; po raz pierwszy pojawił się na tej trasie w 2013 roku – wtedy jednak wyścigu nie ukończył. Blisko wielkiego sukcesu był w ubiegłej edycji, kiedy to uciekał aż do przedostatniego kilometra, został jednak doścignięty przez peleton i o zwycięstwo walczyli klasyczni sprinterzy. Tym razem „Kwiatek”, wspierany przez kolegów z grupy Sky, rozegrał rywalizację zupełnie inaczej.

Przez niemal cały dystans Kwiatkowski jechał spokojnie w peletonie, nie angażując sił w kasowanie kolejnych prób ucieczek. Im bliżej jednak była meta, tym Kwiatkowski przesuwał się coraz bardzie do czoła głównej grupy, pilnując najgroźniejszych rywali. Na nieco ponad sześć kilometrów przed „kreską” zaatakował mistrz świata Peter Sagan z grupy Bora-Hansgrohe. Za Słowakiem natychmiast skoczył Kwiatkowski, dołączył też do nich Francuz Julien Alaphilippe z teamu Quick-Step. Przewaga atakującej trójki sięgała maksymalnie dwudziestu sekund, a kiedy wjechali na ostatni kilometr i peleton wciąż był dziesięć sekund za nimi,  wiadomo było, że triumfatorem 108 edycji Mediolan – San Remo musi być któryś z uciekających. Faworytem wydawał się być Sagan, mający z tej trójki opinię najlepszego sprintera. Jednak Kwiatkowski wykazał się wielkimi umiejętnościami taktycznymi. Przez cały ostatni kilometr jechał za plecami Słowaka, nie dając mu zmiany i w ten sposób podmęczając rywala. Wyskoczył do przodu dopiero na ostatnich kilkudziesięciu metrach i to wystarczyło, aby mistrz świata z 2014 roku pokonał aktualnego posiadacza tęczowej koszulki. Alaphilippe zajął trzecie miejsce, zaś peleton dotarł na metę pięć sekund po zwycięskiej trójce.

Michał Kwiatkowski dobrą formę udowodnił już na początku marca, kiedy wygrał inny w z włoskich klasyków – Stade Bianche. Jak sam zapowiedział, głównymi jego celami w obecnym sezonie będą właśnie wyścigi klasyczne oraz Tour de France i wrześniowe mistrzostwa świata w Norwegii, na których zamierza znów powalczyć o tytuł najlepszego kolarza globu. Jedno jest pewne – kibiców kolarstwa w naszym kraju czeka niezwykle interesujący sezon. Okazji do trzymania kciuków z pewnością nie zabraknie.

Leszek Masierak

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (13/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Wystąpienie Putina – od militaryzmu do narodowego socjalizmu.
Władimir Władimirowicz, już po raz 15-ty, wystąpił dzisiaj z przesłaniem do narody rosyjskiego, przemawiając przed Zgromadzeniem Federalnym. W tym roku jego wystąpienie było mniej technicznie zaawansowane niźli w ubiegłym, kiedy zgromadzeni rosyjscy notable mogli oglądać animacje ukazujące to w jaki sposób rosyjskie rakiety dosięgają Florydy. Teraz tego nie było. Oczywiście na dwóch wielkich ekranach wyświetlano różne wykresy i zdjęcia, ale nie było animacji, filmów, technicznego show. Mimo, że rosyjski prezydent sporo mówił o konieczności wkroczenia rosyjskiej gospodarki w rewolucję przemysłową, kładł nacisk na rozwój rosyjskiej nauki, badań kosmicznych, sztucznej inteligencji, najbardziej zaawansowanych technologii, to samo wystąpienie, patrząc na to z tego punktu widzenia było dość staroświeckie. Tylko on, publiczność i od czasu do czasu wyświetlane przezrocza.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: M jak Merkel, May, Macron, Modi, Morawiecki…
Francją rządzi pan M. czyli Macron. Jak mam wybierać, to znacznie bardziej wolę Merkel, mimo całego mojego krytycyzmu odnośnie jej polityki imigracyjnej, Nord Streamu, Jugendamtów i braku statusu mniejszości narodowej dla Polaków w RFN – od Macrona. Z kolei od Merkel wolę May, która jest przykładem, że stanowisko szefa MSW może być prawdziwą trampoliną. Czy wie o tym Joachim Brudziński? Albo Mariusz Błaszczak?
avatar
Jerzy
Bukowski

Czym cepry wkurzają górali?
Redakcja „Gazety Krakowskiej” pokusiła się o zestawienie 10 zachowań, które najbardziej denerwują górali u masowo odwiedzających Podhale turystów.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.