[Tylko u nas] Michałek: Nowy 2021 rok będzie dla polskiej prawicy rokiem odnowy

Mimo iż wybory prezydenckie były dla nas zwycięskie, to jednak pokazały, że nowy 2021 rok musi być dla polskiej prawicy rokiem odnowy. Albo go wykorzystamy, i to już od pierwszych dni, albo przegramy nie tylko najbliższe wybory, ale – co najważniejsze – przyszłość tych, którzy wchodzą w swoją dorosłość - mówi w rozmowie z portalem tysol.pl Iwona Michałek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii.
 [Tylko u nas] Michałek: Nowy 2021 rok będzie dla polskiej prawicy rokiem odnowy
/ Wikimedia Commons Adam Fisz CC BY-SA 3.0

Rok 2020 był niezwykle intensywny i zaskakujący. Choć większość zdefiniuje go poprzez pryzmat pandemii, to jednak trzeba stwierdzić, że był on niezwykle interesujący z politycznego punktu widzenia. Zgodzi się Pani ze mną?

Zdecydowanie ma Pani rację, choć rozmowa na ten temat w dobie pandemii sprawia mi pewien dyskomfort. Polacy zapewne w ostatniej kolejności chcieliby słyszeć o politycznym podsumowaniu tego roku i szerzej o jakichkolwiek politycznych planach. Ale odpowiadając na Pani pytanie, mieliśmy w tym roku wybory prezydenckie, a wcześniej swego rodzaju kryzys wokół ów wyborów. Rok 2020 to także rekonstrukcja rządu czy emocjonujące negocjacje budżetu UE. Jednak cały polityczny punkt ciężkości dla prawicy spoczywa na wyborach prezydenckich.

Dlaczego?

Mimo iż wybory prezydenckie były dla nas zwycięskie, to jednak pokazały, że nowy 2021 rok musi być dla polskiej prawicy rokiem odnowy. Albo go wykorzystamy, i to już od pierwszych dni, albo przegramy nie tylko najbliższe wybory, ale – co najważniejsze – przyszłość tych, którzy wchodzą w swoją dorosłość. Taka refleksja pojawia się w ramach Porozumienia, ale sądzę, że cała prawica zdaje sobie z tego sprawę. Szczególnym orędownikiem tego nowego otwarcia jest u nas Minister Marcin Ociepa.

Pani wypowiedzi jest dość – nazwijmy to – ambitna. Nie uważa Pani, że mimo wszystko Polska bez prawicy się nie załamie ani też nikt nie utraci swojej przyszłości, jak to Pani sugeruje?

Głęboko wierzę w idee konserwatywne, prawicowe. To, co jest w nich najważniejsze; to, co wyróżnia nas od lewicy, to swego rodzaju umiłowanie odpowiedzialności. Za los Państwa, obywateli i wszystkiego, co się na te dwie kategorie składa. Lewica natomiast raczej nie cechuję się odpowiedzialnością. Ich horyzont percepcji nie wybiega w dal. Stąd wszystko to, co stanowi ich agendę, skupia się na „tu i teraz”, nie bacząc na dalekosiężne skutki swoich propozycji. Wolność osobista, gospodarcza, religijna, narodowa - to oś, wokół której prawica powinna organizować wyobraźnię, a każda propozycja, mająca realizować te wolności, powinna przechodzić przez owo sito odpowiedzialności.

Pięknie to wszystko brzmi, ale wybory prezydenckie pokazały, że prawica oddala się od młodych. Czy to, o czym Pani mówiła, może być dla nich atrakcyjne?

Prawica przestała być pierwszym wyborem politycznym młodych – to prawda. Dlatego też mówię o konieczności naszej odnowy. Pojęcia takie jak wolność, odpowiedzialność, przedsiębiorczość, europejskość czy troska o środowisko na nowo muszą stać się desygnatem prawicy w świadomości obywateli, w szczególności młodzieży. Takie sygnały dochodzą do nas z naszego środowiska młodych. Zarówno z młodzieżówki, jak i od liderów młodego pokolenia. Tu szczególną rolę odgrywa wspomniany już Minister Ociepa, który jest politykiem reprezentującym młode pokolenie. Jednym z jego zadań jest troska o rozwój młodych skupionych wokół Młodej Prawicy, naszej młodzieżówki.

Jak zamierzacie to zrobić?

Pokazać nasze wartości. Na nowo opowiedzieć, czym tak naprawdę jest prawica. Zerwać z ciągnącymi się za nami negatywnymi, nieatrakcyjnymi dla młodzieży przywarami. Przykładowo, weźmy troskę o środowisko. Niewielu kojarzy z nią prawicę, ponieważ nie wielu słyszało choćby o zielonym konserwatyzmie, czyli umiejętnym łączeniu zdrowego rozsądku korzystania z zasobów Ziemi z – no, właśnie – odpowiedzialnością za jakość naszego powietrza, wody czy żywności. Wszystko w trosce o byt przyszłych pokoleń. Charakterystyczne dla prawicy patrzenie dalekosiężne. Nowa narracja, a właściwie ponowne przedstawienie prawicy taką, jaka jest w założeniach naprawdę, powinna sprawić, że młodzi zaczną na nas patrzeć przychylniej. Staramy się stworzyć coś w rodzaju manifestu młodych prawicy. Nie do końca mam tu na myśli siebie i polityków mojego wieku – my możemy co najwyżej wspierać radą. Myślę o poczynaniach naszej młodzieży z Młodej Prawicy, jak i osób będącymi już politykami – tyle że młodego pokolenia. W Porozumieniu skupieni są oni wokół Marcina Ociepy. Mam nadzieję, że nowy rok da nam wszystkim na prawicy nową siłę do działania.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe