"Nikt z personelu nie wiedział dlaczego szczepią się poza kolejnością" Dla "gwiazdy" musiał zrezygnować lekarz?

Ujawnione przypadki szczepienie celebrytów i polityków, którzy nie należą do tzw. "grupy zero", poza kolejnością wstrząsnęły polską opinią publiczną. Zaszczepieni tłumaczą, ze mieli być "ambasadorami programu szczepień", jednak komentatorzy zwracają uwagę, że brak kamer oraz pewna "nieśmiałość" w ujawnianiu faktu zaszczepienia stoją z tą wersją w sprzeczności. Tak dla Wirtualnej Polski sprawę komentują anonimowi studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego [WUM].
szczepienie
szczepienie / EPA/Andrea Canali Dostawca: PAP/EPA.

Według zamieszczonego na WP.pl opisu, sprawa by się nie wydała, gdyby nie kuriozalna scena, która miała się rozegrać na korytarzu Centrum Dydaktycznego WUM, gdzie aby mogła zostać zaszczepiona "gwiazda", ze szczepionki musiał zrezygnować stojący w kolejce lekarz.

- Wtedy zorientowaliśmy się, że do szczepień przychodzą osoby, które znamy z mediów. Przy czym nikt z personelu placówki nie wiedział, dlaczego właściwie szczepią się one poza kolejnością. Nikt nie słyszał o jakiejś akcji promocyjnej

- mówi WP.pl anonimowy student WUM


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe