Katastrofa Boeinga 737. Zginęło co najmniej 50 osób

Na pokładzie Boeinga 737 należącego do linii Sriwijaya Air, który zniknął z radarów po starcie z Dżakarty, było 50 osób - podały indonezyjskie media. Agencja ratownictwa lotniczego Basarnas poinformowała, że znalazła "podejrzane szczątki w morzu na północ od Dżakarty".
/ PAP/EPA/Andika Primasiwi

Trwają poszukiwania na miejscu, gdzie znaleziono prawdopodobne szczątki rozbitego samolotu. Prowadzi je indonezyjska służba ratownicza i poszukiwawcza Basarnas.

Przedstawiciel lokalnych władz powiedział wcześniej stacji Kompas TV, że rybacy natknęli się w Morzu Jawajskim na części maszyny. "Znaleźliśmy jakieś kable, parę dżinsów oraz metalowe części w morzu" - powiedział z kolei korespondentowi CNN Indonesia.com niejaki Zulkifli, przedstawiciel lokalnych struktur bezpieczeństwa.

Agencja ratownictwa lotniczego Basarnas podała, że znalazła "podejrzane szczątki w morzu na północ od Dżakarty", ale - jak podkreślił jej przedstawiciel Agus Haryono: "na obecnym etapie nie może jeszcze ostatecznie potwierdzić, że odnoszą się one do rejsu SJ182 obsługiwanego przez linie Sriwijaya Air".

Wieża straciła kontakt z maszyną tych linii zaraz po starcie Boeinga 737 z lotniska w Dżakarcie. Według serwisu Flightradar24 "rejs został przerwany w cztery minuty po starcie. W ciągu zaledwie minuty maszyna straciła więcej niż 3000 metrów (10 tys. stóp wysokości)".

"Maszyna obsługująca połączenie między Dżakartą a Pontiakiem w prowincji Borneo Zachodnie, straciła kontakt z wieżą o godz. 14:30 czasu lokalnego (godz. 8:30 w Polsce)" - poinformował wcześniej rzecznik indonezyjskiego ministerstwa transportu.

Lokalne media wskazują, że po raz ostatni samolot był lokalizowany przez obsługę naziemną, gdy znajdował się w północnej części wyspy Jawa i wlatywał w obszar nad Morzem Jawajskim.

Sriwijaya Air nie wydały jeszcze oficjalnego komunikatu w sprawie zdarzenia, twierdząc, że muszą wpierw zebrać i sprawdzić wszystkie dane - pisze Reuters.

To nie pierwsza katastrofa z udziałem Boeinga w Dżakarcie. W 2018 r. Boeing 737 MAX obsługujący połączenia indonezyjskich linii Lion Air rozbił się w pobliżu Dżakarty. Zginęło wtedy 189 pasażerów i członków załogi - wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie.

Reuters podkreśla, że model, który zniknął z radarów w sobotę, był o wiele starszy, a sama maszyna bardziej wysłużona.

/k


 

POLECANE
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów tylko u nas
Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów

W Niemczech rośnie liczba migrantów zobowiązanych do opuszczenia kraju. Z rządowego raportu wynika, że w połowie 2025 roku było ich ponad 226 tys., a skuteczność deportacji wynosi zaledwie ok. 5 proc. Problem pogłębia brak dokumentów, bariery prawne i niewydolność systemu dublińskiego.

REKLAMA

Katastrofa Boeinga 737. Zginęło co najmniej 50 osób

Na pokładzie Boeinga 737 należącego do linii Sriwijaya Air, który zniknął z radarów po starcie z Dżakarty, było 50 osób - podały indonezyjskie media. Agencja ratownictwa lotniczego Basarnas poinformowała, że znalazła "podejrzane szczątki w morzu na północ od Dżakarty".
/ PAP/EPA/Andika Primasiwi

Trwają poszukiwania na miejscu, gdzie znaleziono prawdopodobne szczątki rozbitego samolotu. Prowadzi je indonezyjska służba ratownicza i poszukiwawcza Basarnas.

Przedstawiciel lokalnych władz powiedział wcześniej stacji Kompas TV, że rybacy natknęli się w Morzu Jawajskim na części maszyny. "Znaleźliśmy jakieś kable, parę dżinsów oraz metalowe części w morzu" - powiedział z kolei korespondentowi CNN Indonesia.com niejaki Zulkifli, przedstawiciel lokalnych struktur bezpieczeństwa.

Agencja ratownictwa lotniczego Basarnas podała, że znalazła "podejrzane szczątki w morzu na północ od Dżakarty", ale - jak podkreślił jej przedstawiciel Agus Haryono: "na obecnym etapie nie może jeszcze ostatecznie potwierdzić, że odnoszą się one do rejsu SJ182 obsługiwanego przez linie Sriwijaya Air".

Wieża straciła kontakt z maszyną tych linii zaraz po starcie Boeinga 737 z lotniska w Dżakarcie. Według serwisu Flightradar24 "rejs został przerwany w cztery minuty po starcie. W ciągu zaledwie minuty maszyna straciła więcej niż 3000 metrów (10 tys. stóp wysokości)".

"Maszyna obsługująca połączenie między Dżakartą a Pontiakiem w prowincji Borneo Zachodnie, straciła kontakt z wieżą o godz. 14:30 czasu lokalnego (godz. 8:30 w Polsce)" - poinformował wcześniej rzecznik indonezyjskiego ministerstwa transportu.

Lokalne media wskazują, że po raz ostatni samolot był lokalizowany przez obsługę naziemną, gdy znajdował się w północnej części wyspy Jawa i wlatywał w obszar nad Morzem Jawajskim.

Sriwijaya Air nie wydały jeszcze oficjalnego komunikatu w sprawie zdarzenia, twierdząc, że muszą wpierw zebrać i sprawdzić wszystkie dane - pisze Reuters.

To nie pierwsza katastrofa z udziałem Boeinga w Dżakarcie. W 2018 r. Boeing 737 MAX obsługujący połączenia indonezyjskich linii Lion Air rozbił się w pobliżu Dżakarty. Zginęło wtedy 189 pasażerów i członków załogi - wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie.

Reuters podkreśla, że model, który zniknął z radarów w sobotę, był o wiele starszy, a sama maszyna bardziej wysłużona.

/k



 

Polecane