Szef Twittera właśnie napisał, że jeżeli użytkownikom coś się nie podoba to mogą "przejść do innego serwisu"

Jack Dorsey, to amerykański programista i przedsiębiorca, współzałożyciel i dyrektor generalny serwisu internetowego Twitter. Właśnie skierował do użytkowników Twittera pewne "przesłanie" związane z powszechnym oburzeniem po fali cenzury w mediach społęcznościowych.
cenzura
cenzura / Pixabay.com

Jack Dorsey pisze, że nie świętuje i nie czuje dumy z tego, że Twitter "musiał" zbanować Donalda Trumpa. Uważa to za dobrą decyzję, w obliczu "bezpieczeństwa publicznego". Jednak zapowiada "refleksję nad działalnością Twittera". Jak zauważa "konieczność podjęcia tych działań (...) tworzy niebezpieczny precedens: władzę jednostki lub korporacji nad częścią globalnej rozmowy publicznej"

- Kontrola i odpowiedzialność za tę władzę zawsze polegała na tym, że usługa taka jak Twitter jest niewielką częścią szerszej publicznej rozmowy toczącej się w Internecie. Jeśli ludzie nie zgadzają się z naszymi zasadami i ich egzekwowaniem, mogą po prostu przejść do innego serwisu internetowego

- pisze Jack Dorsey właściciel jednej z największym platform mediów społecznościowych

Dorsey uważa, że akcja likwidacji kont konserwatystów i ich treści w ostatnim czasie nie była skoordynowana. Zauważa, że "potrzebują więcej przejrzystości w moderowaniu". Zapewnia, ze zostaną podjęte w tym celu odpowiednie prace, bo ich celem jest "większe wspólne zrozumienie i bardziej pokojowe życie na ziemi"

- Wszystko, czego uczymy się w tej chwili, usprawni nasze wysiłki i zmusi nas do bycia tym, czym jesteśmy: jedną ludzkością pracującą razem.

- pisze Dorsey


 

POLECANE
Po Niebie Kielc i Gai rząd wyda kolejne miliony na rzeźbę w przestrzeni publicznej Wiadomości
Po "Niebie Kielc" i "Gai" rząd wyda kolejne miliony na "rzeźbę w przestrzeni publicznej"

Do 30 stycznia trwa nabór do programu „Rzeźba w przestrzeni publicznej”. Po zeszłorocznych realizacjach, które wywoływały emocje w wielu miastach, w tym roku ponownie do rozdysponowania są 4 mln zł.

Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu z ostatniej chwili
Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu

Około 30 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym w powiecie poznańskim. Ogień objął rozległy kompleks, a akcja trwa od niedzielnego poranka.

Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje pilne
Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje

Premier Donald Tusk skontaktował się bezpośrednio z prezydentem Karolem Nawrockim dopiero tuż przed sylwestrem. Wcześniej nie było ani jednego telefonu ani SMS-a – wynika z relacji rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza.

Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny. Miedwiediew nie przebiera w słowach Wiadomości
"Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny". Miedwiediew nie przebiera w słowach

Były prezydent i premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostro zareagował na pomysł prezydenta Francji Emmanuela Macrona, by wysłać europejskich żołnierzy na Ukrainę w ramach „koalicji chętnych”.

Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium Wiadomości
Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium

Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Wygrali Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher przed Słoweńcami Timim Zajcem i Anze Laniskiem.

Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach Wiadomości
Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach

Już 16 stycznia do kin w całej Polsce trafi familijny film „Psoty”. Jego reżyserem jest Kacper Lisowski. Produkcja opowiada historię przyjaźni nastoletniej dziewczynki i bezdomnego psa, a jej motywami przewodnimi są odwaga i empatia wobec zwierząt.

Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala Wiadomości
Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala

Groźny wypadek wydarzył się w piątkowe popołudnie, 9 stycznia, na ulicy Fabrycznej w Lublinie. Podczas zabawy na śniegu trzyletnia dziewczynka wpadła do niezabezpieczonej studzienki o głębokości kilku metrów.

Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat Wiadomości
Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat

W związku z awarią sieci ciepłowniczej pozbawieni ciepłej wody i ogrzewania są w sobotę po południu mieszkańcy pięciu ulic w Gdyni-Dąbrowie. Obecnie trwa ustalanie źródła awarii - informuje Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (OPEC) w Gdyni.

„Ciebie Boga Wysławiamy” - Prezydent Nawrocki na Jasnej Górze z tysiącami kibiców Wiadomości
„Ciebie Boga Wysławiamy” - Prezydent Nawrocki na Jasnej Górze z tysiącami kibiców

W sobotę 10 stycznia prezydent Karol Nawrocki przybył do Częstochowy, gdzie wziął udział w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę.

Wybory w Polsce 2050. Będzie II tura z ostatniej chwili
Wybory w Polsce 2050. Będzie II tura

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska w II turze wyborów na szefową Polski 2050. W sobotnich wyborach oddano na nie odpowiednio 277 i 131 głosów. Dodatkowe głosowanie odbędzie się w poniedziałek.

REKLAMA

Szef Twittera właśnie napisał, że jeżeli użytkownikom coś się nie podoba to mogą "przejść do innego serwisu"

Jack Dorsey, to amerykański programista i przedsiębiorca, współzałożyciel i dyrektor generalny serwisu internetowego Twitter. Właśnie skierował do użytkowników Twittera pewne "przesłanie" związane z powszechnym oburzeniem po fali cenzury w mediach społęcznościowych.
cenzura
cenzura / Pixabay.com

Jack Dorsey pisze, że nie świętuje i nie czuje dumy z tego, że Twitter "musiał" zbanować Donalda Trumpa. Uważa to za dobrą decyzję, w obliczu "bezpieczeństwa publicznego". Jednak zapowiada "refleksję nad działalnością Twittera". Jak zauważa "konieczność podjęcia tych działań (...) tworzy niebezpieczny precedens: władzę jednostki lub korporacji nad częścią globalnej rozmowy publicznej"

- Kontrola i odpowiedzialność za tę władzę zawsze polegała na tym, że usługa taka jak Twitter jest niewielką częścią szerszej publicznej rozmowy toczącej się w Internecie. Jeśli ludzie nie zgadzają się z naszymi zasadami i ich egzekwowaniem, mogą po prostu przejść do innego serwisu internetowego

- pisze Jack Dorsey właściciel jednej z największym platform mediów społecznościowych

Dorsey uważa, że akcja likwidacji kont konserwatystów i ich treści w ostatnim czasie nie była skoordynowana. Zauważa, że "potrzebują więcej przejrzystości w moderowaniu". Zapewnia, ze zostaną podjęte w tym celu odpowiednie prace, bo ich celem jest "większe wspólne zrozumienie i bardziej pokojowe życie na ziemi"

- Wszystko, czego uczymy się w tej chwili, usprawni nasze wysiłki i zmusi nas do bycia tym, czym jesteśmy: jedną ludzkością pracującą razem.

- pisze Dorsey



 

Polecane